Forum ezoteryczne | ezoteryka | ezoTop.pl
Magiczna ochrona samochodu - Wersja do druku

+- Forum ezoteryczne | ezoteryka | ezoTop.pl (http://ezotop.pl)
+-- Dział: Ezoteryka (/forum-8.html)
+--- Dział: Magia i rytuały (/forum-15.html)
+--- Wątek: Magiczna ochrona samochodu (/thread-11175.html)


Magiczna ochrona samochodu - Lakszmi - 08-04-2017 12:21:04

Zadbaj o magiczną ochronę samochodu. Posprzątaj go, oczyść energetycznie, a na końcu wyposaż w...


Zacznij od umycia karoserii, odkurzenia wnętrza i wyrzucenia śmieci, bo każda magia zaczyna się od pozbycia się negatywnych energii.

Kiedy wóz będzie czysty, obejdź go dookoła, zaczynając od maski i idąc w stronę kierowcy. Przesuwaj po nim prawą ręką (lub lewą, jeśli jesteś mańkutem), jakbyś coś zgarniał z karoserii.

Wyobraź sobie, że to zła energia (przekleństwa innych kierowców, nerwowe sytuacje drogowe, pozostałości po przejechaniu przez złe miejsca i obok wypadków). Kiedy obejdziesz całe auto, strzep kilka razy energicznie ręką od siebie i samochodu. Powiedz zaklęcie: "Zdejmuję napięcia, problemy i złą energię".

Jeśli masz garaż, możesz przejść wokół samochodu z kadzidłem oczyszczającym (podczas czarów nigdy nie należy wzbudzać zainteresowania postronnych osób, dlatego działaj dyskretnie i udawaj, że po prostu oglądasz swój samochód).

Magiczna ochrona

Najważniejsze to stworzyć wokół auta pozytywną, ochronną aurę. W tym celu stań naprzeciwko samochodu i wyobraź sobie, jak otacza go dookoła jasna, białozłota poświata, gruba na około 50 centymetrów. Od tej poświaty wszystko odbija się jak od wielkiej poduszki! (Tę wizualizację możesz wykonywać także na autobusy czy inne samochody, którymi przypadkowo jeździsz).


http://www.astromagia.pl/magia-i-rytualy/amulety-talizmany/8754-talizmany-dla-kierowcow


RE: Magiczna ochrona samochodu - Mikesz - 08-04-2017 13:59:05

Ja w życiu cenię sobie poczucie humoru...
Jednak wszystko ma swoje granice.
Lakszmi - nie pisz takich bzdur na forum, bo tylko sobie obciachu robisz ...

No, ewentualnie ten Twój post - możesz dodać do działu - "Nasz humor...".

Dawno nie czytałem takiego idotyzmu na forum ...- :D:D:D:D:D:D
Po prostu - " Śmiech na sali ..." - :D:D:D:D:D

Lakszmi, gratuluję poczucia humoru.
Mam nadzieję, że ten post napisałaś w intencji bardziej humorystycznej , niż na poważnie ... - :D:D:D:D

Mikesz


RE: Magiczna ochrona samochodu - hemoglobina24 - 08-04-2017 15:23:23

Mikesz ty chyba nie potrafisz normalnie napisac, ze sie nie zgadzasz z czyims zdaniem lub wogole zamknac sie w temacie tylko musisz obrazac ludzi...?! stary kon, a zachowujesz sie jak 16latka...


RE: Magiczna ochrona samochodu - Gullfaxi - 08-04-2017 16:09:03

No Mikesz potrafi wypalić z grubej rury ale jak to kiedyś mówiono DOBRZE GADA DAĆ MU WÓDKI.


RE: Magiczna ochrona samochodu - ezogracja - 08-04-2017 16:11:13

Wolę posty autorskie, niż skopiowane artykuły bez własnego komentarza, ale wyśmiewanie działań magicznych na forum ezoterycznych jest słabe... Sposób, w jaki się krytykuje, też ma znaczenie, bo równie dobrze można obśmiać karty tarota - moje zainteresowania też parę razy wyśmiano i co z tego?

Rozumiem ludzi, którzy lepiej się poczują wykonując taki rytuał, bo np. przeżyli jakiś wypadek samochodowy, czy choćby drobną stłuczkę, obawiają się o swoje zdrowie i życie, bo własne umiejętności to jedno, a czasem można mieć zwyczajnie pecha, o wydatkach związanych z takimi sytuacjami nie wspomnę. Wiele jest kwestią naszej wiary w ich działanie, takie rytuały też mogą mieć znaczenie choćby dla naszego samopoczucia na drodze...

Jeśli miała bym się pośmiać z tego artykułu, to napiszę tak: mnie zdarza się korzystać z komunikacji miejskiej i nie wiem jak by to było, jakbym przed wejściem do autobusu zaczęła machać rękami i wypowiadać zaklęcia....mógłby mi w międzyczasie zwiać autobus, albo jeszcze co innego..:)

Ludzie, a może Wróżbita Mikesz zwyczajnie nie ma samochodu, to zazdrości tym, co dbają o swoje cacka również pod względem energetycznym...właściciel auta by tego tak nie obśmiał! Co tam, ja już nie mam auta, ale jeśli kiedyś będę mieć, to nie wiem, czy nie skorzystam..nie zaszkodzi :)


RE: Magiczna ochrona samochodu - Lakszmi - 08-04-2017 16:12:52

Wkleilam ze strony astromagia.Trochę mnie ten artykuł zainspirowal.Ale nie sądziłam, że nasz Mikesz buchnie śmiechem i potraktuje to z żartem.


RE: Magiczna ochrona samochodu - Gullfaxi - 08-04-2017 16:17:44

POst Lakszmi jest tak słaby pod względem merytorycznym ze moze wywołac wybuch niekontrolowanego śmiechu tudzież atak szału


RE: Magiczna ochrona samochodu - ezogracja - 08-04-2017 16:32:22

atak szału? chyba za dużo Panowie tej wódki, tudzież fajek plus obaj nie macie aut, to nie wiecie jak to jest, bo to jednak maszyna, w której niektórzy spędzają kawał życia. Gullfaxi, oczyszczasz czakry, mieszkania, to auta byś nie oczyścił? :)

Zresztą nie będę się kopać z koniem, jednym czy drugim. Z każdego na forum można by się pośmiać i tak "poprawić sobie humor", ale to chyba nie jest element rozwoju duchowego.


RE: Magiczna ochrona samochodu - Gullfaxi - 08-04-2017 16:40:11

JA akurat nie pije,samochód mam, ale na pewno nie chronił bym i oczyszczał go w sposób który podaje koleżanka. Samochód owszem oczyszczałem z ciężkiego uroku koleżance nie raz i nie dwa bo wymagał.
a z kopaniem się z koniem nie miała byś szans przy dobrym układzie by Cie połamał.


RE: Magiczna ochrona samochodu - Lakszmi - 08-04-2017 17:22:49

(08-04-2017 16:40:11)Gullfaxi napisał(a):  JA akurat nie pije,samochód mam, ale na pewno nie chronił bym i oczyszczał go w sposób który podaje koleżanka. Samochód owszem oczyszczałem z ciężkiego uroku koleżance nie raz i nie dwa bo wymagał.
a z kopaniem się z koniem nie miała byś szans przy dobrym układzie by Cie połamał.

Samochód w ciężkim uroku. Nie wiedziałam, że i tak też bywa.


RE: Magiczna ochrona samochodu - Gullfaxi - 08-04-2017 19:24:10

samochód w ciężkim uroku mam na mysli mocny urok
Taaaaaaaaaaaaaaak to Kaszuby to wszak tutaj wykończyli po raz ostatni ''czarownice''to było nie tak znowu dawno

Do okrutnego mordu doszło w 1836 roku w Chałupach, nad Zatoką Pucką. Dzisiaj jest to osiedle Władysławowa, do którego co roku, z uwagi na piękne plaże, zjeżdżają tłumy turystów. W XIX wieku była to jednak mała wioska rybacka i trzeba było wielu lat, by przekształciła się w popularny kurort. Gdy żyła tam Krystyna Ceynowa, była to niewielka osada, w której sąsiedzi dobrze się znali i wiedzieli o sobie wszystko. Miejsce, w którym na odszczepieńców i ludzi nieprzystających do grupy zawsze patrzono z rezerwą. Takim odmieńcem była także Ceynowa, wdowa po rybaku, trudniąca się wykonywaniem sieci rybackich.
Mieszkańcy jej nie lubili, bo ponoć była wścibska, kłótliwa i nieżyczliwa. Po cichu oskarżano ją o rzucanie złych uroków na ludzi, którzy jej się narazili. Ci podobno ponosili karę - chorowali, jedna osoba nawet zmarła. Ponadto kobieta nie chodziła do kościoła, a na jej dachu siadały wrony. Wszystkie te przypuszczenia przysłużyły się do tego, by uznać ją za czarownicę, na co bezpośredni wpływ miała choroba jednego z mieszkańców wsi, Jana Kąkola.
Mężczyzna zachorował na puchlinę wodną - jego ciało nadmiernie nabrzmiało, a chory odczuwał dotkliwy ból w różnych częściach ciała. Nie można było znaleźć lekarstwa, aż w końcu rodzina zdecydowała się udać do znachora, Stanisława Kamińskiego, którego już wcześniej kilka razy karano za paramedyczne praktyki. "Uzdrowiciel" przez kilka dni starał się wyleczyć chorego, ale oczywiście bez skutku. W końcu stwierdził, że to niemożliwe, ponieważ na Kąkola rzucono urok. I nie mógł tego zrobić nikt inny jak Krystyna Ceynowa.
Podejrzaną kobietę schwytano, dotkliwie pobito, a następnie maltretowano. Dokonali tego najbardziej liczący się w wiosce mężczyźni, podpuszczeni przez Kamińskiego. W końcu udręczona Ceynowa przyznała się do rzucenia uroku i próbowała go nawet odczynić, ale na próżno. Chory nie wyzdrowiał, a kobietę postanowiono poddać próbie wody, metodzie często stosowanej w procesach o czary. Celem przeprowadzenia takiej próby było orzekanie o winie lub jej braku u podejrzanej osoby. Skrępowaną kobietę wrzucano do wody. Jeśli się topiła, znaczyło to, że była niewinna. Jeśli natomiast unosiła się na powierzchni, miała stosunki z diabłem. Dokładnie 4 sierpnia 1836 roku próbę przeprowadzono na Ceynowie, którą wyrzucono do morza z łódki. Kobieta utrzymywała się na powierzchni, zapewne z uwagi na obszerne suknie, który wypychały ją ku górze. Uznano ją więc za czarownicę i bezwzględnie zatłuczono wiosłami. Oprawcy nie uniknęli jednak kary. Władze pruskie wydały wyroki wobec sprawców morderstwa. Osoby bezpośrednio odpowiedzialne za śmierć kobiety zostały skazane na kary więzienia. Stanisław Kamiński, główny sprawca linczu, bez którego do morderstwa z pewnością by nie doszło, trafił do więzienia w Grudziądzu. Został skazany na dożywocie, ale zmarł po dwóch latach,
Być może mieszkańcy Chałup chcieli jak najszybciej zapomnieć o tym, czego się dopuścili. Ale zapomnieć z pewnością nie mogły dzieci kobiety. Trudno zrozumieć, co czuły, gdy zabijano ich matkę. Życie w miejscowości po jej śmierci musiało być dla nich utrapieniem, a społeczność wioski i tak uznawała je za dzieci czarownicy. Jak podaje "Gazeta Toruńska" w numerze 233. z 1905 roku, syn Krystyny Ceynowy, Bernard, zmarł w 1905 roku. Oto co napisano o okolicznościach jego pogrzebu: "Nikt za trumną jego nie postępował. Nie miał on duszy kochającej za życia, owszem każdy go omijał, bo bez własnej winy miał on smutną sławę. Ze śmiercią jego budzi się straszne wspomnienie śmierci jego matki...". Bernard zmarł jako żebrak w biedzie i odrzuceniu. Ciągnęła się za nim tragedia jego matki, a przez to i on skazany był na życie w cieniu. Możliwe też, że potomkom ludzi, którzy zamordowali Ceynowę, było nie w smak patrzeć na kogoś, kto świadczył o tym, że na ich rękach spoczywa krew niewinnej kobiety. Tego nie dowiemy się już nigdy.


RE: Magiczna ochrona samochodu - ezogracja - 08-04-2017 19:33:40

Ciekawy, obszerny artykuł. Nie podałeś autora, co znaczy, że Ty nim jesteś?


RE: Magiczna ochrona samochodu - Gullfaxi - 08-04-2017 19:38:14

nie jestem autorem artykułu, jest z netu ale uważam ze dobry i kulturalnie pisany, tu link http://niewiarygodne.pl/kat,1031981,title,Ostatnia-czarownica-w-Polsce-zamordowana-w-Chalupach-Zaledwie-177-lat-temu,wid,15335684,wiadomosc.html


RE: Magiczna ochrona samochodu - Mikesz - 08-04-2017 21:07:11

A ja z kolei nie palę, "stary koń" miał w życiu 4 samochody ...
Ezoteryka ezoteryką, ale przede wszystkim staram się zawsze zachować zdrowy rozsądek, trzeźwość myślenia i umiar we wszystkim.
Nie dajmy się zwariować ... - :D:D:D:D
Czego Hemoglobinie i Ezogracji - życzę - :D

Mikesz


RE: Magiczna ochrona samochodu - hemoglobina24 - 08-04-2017 21:31:19

a ja ci zycze kultury osobistej, bo powazny deficyt :D


RE: Magiczna ochrona samochodu - ezogracja - 08-04-2017 22:34:18

(08-04-2017 21:07:11)Mikesz napisał(a):  A ja z kolei nie palę, "stary koń" miał w życiu 4 samochody ...
Ezoteryka ezoteryką, ale przede wszystkim staram się zawsze zachować zdrowy rozsądek, trzeźwość myślenia i umiar we wszystkim.
Nie dajmy się zwariować ... - :D:D:D:D
Czego Hemoglobinie i Ezogracji - życzę - :D

Mikesz

"trzeźwość myślenia"...faktycznie, poczucie humoru :D

Dziękuję za życzenia - robię, co mogę :)
Pan Mikesz mi cofnął punkcik reputacji, który dostałam na początek..to się nazywa sankcja ;) Faktycznie, jak nastolatki. Dostanie negatyw, to się mszczą, nie zgadzasz się z ich postem, to odbiorą punkcik... Jestem zdruzgotana ;) To ja panu dam teraz punkcik, nie będę się cofać w rozwoju :)


RE: Magiczna ochrona samochodu - Mikesz - 08-04-2017 22:53:44

Mikesz - duchem wiecznie młody ... - :D
Przypominam, że pan Mikesz, tak jak pozostali użytkownicy tego forum zgodnie z regulaminem - może ( ma prawo ) dodawać lub obejmować punkty reputacyjne danej osobie , także zmieniać je - zgodnie ze swym uznaniem - :D
Wiele osób tak robi, np. pani Strix, która też mi kiedyś dała pewne pt. reputacyjne, by za parę dni dać minus 15, bo coś tam się komuś nie spodobało - :D.
To normalne i proszę się tymi punktami nie przejmować, bo z nich nic nie wynika i na nic one właściwie się nie przekładają... -:-/
Ot, taki symboliczny gest ...
Pozdrawiam - ;)

Mikesz


RE: Magiczna ochrona samochodu - hemoglobina24 - 08-04-2017 23:20:46

telenowela :D :D :D :D :D


RE: Magiczna ochrona samochodu - Lilit - 09-04-2017 08:03:19

mnie tam by się przydała ochrona przed mandatami haaaaaa. Ale tak na poważnie co prawda to prawda kawał życie w metalowej puszce spędzamy p.s. ja mam małe kadzidło z szałwii białej czasem je zapalam w samochodzie
:blackheart:


RE: Magiczna ochrona samochodu - Mikesz - 09-04-2017 09:12:11

A ja zawsze paliłem w swoim samochodzie papierosy ... - :D
Chyba pomagało, bo przez tyle lat nie miałem wypadku, ani kolizji.
Raz tylko czerwoną Skodą 127 otarłem lusterko i lekko prawy bok, wyjeżdżając z bardzo wąskiej bramy ... - :s
Dobry samochód, ale na początku nie mogłem w nim znaleźć ... akumulatora, aby wymienić na nowy. Nie było go z tył ( silnik ), ani z przodu ( duży bagażnik ). W końcu znalazł się za tylnym siedzeniem pasażera ... - :D

Mikesz


RE: Magiczna ochrona samochodu - Strix - 10-05-2017 21:23:20

cóż kopiowanie jest modne ;) uśmiałam się... Lakszmi dziękuję za uśmiech :*

Panowie, jak zawsze wiedzą najlepiej, więc niech i tak będzie ;)

Proponuję abyśmy wpisywali zasłyszane, a może praktykowane przez Was i Waszych bliskich metody ochrony, zapraszam się do dzielenia, a na pierwszy ogień pójdę ja ;)

- moneta pod wycieraczkę w aucie, interpretacji jest kilka, na to by chroniło, by się nie psuło, i by za dużo na aucie nie stracić przy sprzedaży- jeśli wiecie/znacie inne interpretacje metody chętnie przeczytam.
- ostatnio zadziwił mnie chleb, a raczej kromka u teścia w aucie ( w woreczku- proces gnilny, fuuu)- zaintrygowana pytam, i dowiedziałam się że to chleb poświęcony (przez jego siostrę) i włożony do auta, ma dać ochronę. Dodam, że teść wówczas zmienił samochód, i stare auto było jego nowym autem;)
- o świętym Krzysztofie to pisać chyba nie trzeba ;)
- unikanie "0"- ponoć niekorzystne jest posiadanie tejże cyfry w swoim nr rejestracyjnym- czemu?- chyba numerolodzy będą bardziej kompetentni w tej materii- Fau?


RE: Magiczna ochrona samochodu - lili - 10-05-2017 21:36:51

Ja tam gadam do osobistych przedmiotów. Tym samym je pielęgnuję i hołubię, a one działają, choć czasem już nie powinny. Osobiste przedmioty których nie lubię - albo się gubią, albo psują.
Tak, tak - gadam do samochodu i komputerka - oba chłopaki wiekowe, ale działają mimo przeciwności losu ;)


RE: Magiczna ochrona samochodu - Strix - 10-05-2017 21:43:35

hehe, to tak jak ja... moj mążjak się denerwuje na auto to drze się, a ja ze stoickim spokojemi miłością w głosie przemawiam, i co skutkuje- tzn.tak było kiedyś, bo na razie Małż nie krzyczy a ja nie miłuję, jest i już... choć małż zabiegi kosmetyczne stosuje, więc dogaduje się z lalką ;) ( tak nasze auto jest żeńskie) buhahaha


RE: Magiczna ochrona samochodu - Gullfaxi - 10-05-2017 21:44:27

Ja w samochodzie mam Św.Krzysztofa przypłynął ze Szwecji z samochodem i został w rodzinie w przyszłym roku będzie 50 lat.


RE: Magiczna ochrona samochodu - Strix - 10-05-2017 21:45:41

tzn. zabrałeś Krzysia z auta starego i przenosisz go do innych aut? db interpretuję?


RE: Magiczna ochrona samochodu - lili - 10-05-2017 21:46:32

Gull, ale podobnie jak ja personifikujesz auto :) I ono Cię lubi pomimo dość ułańskiej jazdy ;)


RE: Magiczna ochrona samochodu - Gullfaxi - 10-05-2017 21:52:41

Jeżdżę bardzo grzecznie i SPOKOJNIE. Tak samochód się zmienia Krzysztof zostaje nie jest to trudne bo jest przylepiany do szyby na ssawkę. Jak sie lubi swoje rzeczy to i one się odwdzięczają tym samym- no samochód jest raczej członkiem rodziny specyficznym ale jednak.


RE: Magiczna ochrona samochodu - Boji - 10-05-2017 21:53:27

Cytat:Strix :
- o świętym Krzysztofie to pisać chyba nie trzeba ;)

Z pewnoscia kazdy zdaje sobie sprawe jakie ma znaczenie.:)
Chcialabym zapytac czy ktos wie - jaki przeznaczenie ma wiszacy przy lusterku rozaniec ? -
mysle ze tak jak ochrona jaka my (ja z m) otrzymujemy ...
Wielokroc spotykany w samochodach.
Jednak do rozanca - krzyzyka w samochodzie - nie jestem przekonana ...

Ja uwazam ze najlepsza ochrona samochodu jest Sw. Krzysztof
oraz blogoslawienstwo i poswiecenie.

Gdy mamy nowy samochod, jedziemy do rodziny w kraju.
Tam mamy ksiedza, ksiedza z powolania.
Odwiedzamy Go czesto :)
Prosimy wowczas czy by nam nie zechcial poswiecic i poblogoslawic nowego nabytku.
I tak wracamy do domu z pelna ochrona samochodu - i pasazerow.


RE: Magiczna ochrona samochodu - Strix - 10-05-2017 21:57:35

(10-05-2017 21:52:41)Gullfaxi napisał(a):  Jeżdżę bardzo grzecznie i SPOKOJNIE. Tak samochód się zmienia Krzysztof zostaje nie jest to trudne bo jest przylepiany do szyby na ssawkę. Jak sie lubi swoje rzeczy to i one się odwdzięczają tym samym.

a wiesz, że jest jeszcze taki jeden przesąd który ma dwie strony medalu?

rewer/awers- że powinno przenosić się pamiątkę z auta do auta, tutaj wlasnie taki medalion, różaniec itp., co by zawsze przy ans było szczęście.

awers/rewer- nie powinno zabierać się z auta starego do nowego rzeczy które służyły w tym starym. przynosi to pecha....


RE: Magiczna ochrona samochodu - Fau - 10-05-2017 22:00:21

Jak na antykoscielnych to duzo tego kk ... swieci, rozaniec, ksiadz itd

A to i tak bujda na resorach :D


RE: Magiczna ochrona samochodu - Strix - 10-05-2017 22:02:37

jak zawsze zgodzę się z Tb Fauka, jeśłi idzie o tych co w czarnych kieckach biegają i machają rączką... ;)
ale oczywiście każdy decyduje sam :)


RE: Magiczna ochrona samochodu - Boji - 10-05-2017 22:03:33

Srebrna podobizne Sw. Krzysztofa przenosimy z auta do auta -
to nie przynioslo nigdy pecha :)
wiec chyba to jednak jest inaczej ...
ev. wyjatek z reguly albo sprawa calkiem indywidualna.


RE: Magiczna ochrona samochodu - lili - 10-05-2017 22:03:33

Cytat:Jeżdżę bardzo grzecznie i SPOKOJNIE.
No ja się mocno fotela trzymałam. Bardzo mocno :D
Cytat:Jak sie lubi swoje rzeczy to i one się odwdzięczają tym samym- no samochód jest raczej członkiem rodziny specyficznym ale jednak.
Ano właśnie, to tak jak u mnie :)


RE: Magiczna ochrona samochodu - Gullfaxi - 10-05-2017 22:13:07

No tak zasłużonego konia grzebało sie z rzędem.W dużym majątku przy lodowni był kamień z wyrytym krzyżem i napisem SCHIMEL. Park pałac i okolica miały swoje legendy,to własnie tam udało mi się zrobić zdjęcia duchów żeby było ciekawiej dwa białe i jeden czarny, co mnie nie dziwi bo mąż zastrzelił w pałacu żonę i córkę młodszą a potem siebie. Wg ''gadek'' dzień wcześniej wyjechał ze stangretem i wywiózł skrzynie do lasu ale wrócił już sam.


RE: Magiczna ochrona samochodu - Gullfaxi - 10-05-2017 23:13:03

[Obrazek: 2_fot_edward_zimmermann_106.jpg]


Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 1545
Skąd: Pomorze Gdańskie
Wysłany: 2015-11-14, 09:39 Skradziono pomnik konia!
BOLESŁAWOWO. SKRADZIONO POMNIK KONIA!

Przedstawiając niedawno w „Expressie Kociewskim” obiekty z Kociewia wpisane do Księgi „Polskie Rekordy i Osobliwości” nie wiedziałem, że jednego z nich od pewnego czasu nie można już było obejrzeć. Pomnik konia wpisany do księgi rekordów został skradziony! Informację o tym otrzymałem od Moniki Marchewicz, czytelniczki naszego tygodnika, po opublikowaniu mojego artykułu pt. „Rekordy z historią w tle” (29.09.2015). Po tej informacji natychmiast zadzwoniłem do Alfreda Portee, dyrektora Zespołu Szkól Rolniczych Centrum Kształcenia Praktycznego w Bolesławowie (pow. starogardzki). Na terenie gospodarstwa należącego do kompleksu szkolnego znajdował się bowiem ten osobliwy obiekt. Dyrektor Portee potwierdził: „Doszło do kradzieży!”.

Koń z krzyżem wojennym

Przypomnijmy informacje o tej osobliwości. To jeden z pierwszych obiektów na Kociewiu wpisanych do Księgi „Polskie Rekordy i Osobliwości”, krajowego odpowiednika Księgi rekordów Guinnessa. W 2008 r. na pierwszej pozycji w dziale „Pomniki zwierząt” wpisano w niej nagrobek konia „Bobbiego” (fot.1). Pochowano go w 1925 roku na terenie dawnego majątku kapitana Georga Modrowa, w dzisiejszym Bolesławowie (dawniej Modrowshorst, Modrowo). Nagrobek konia to obiekt na pewno osobliwy, jednakże nie tak rzadko spotykany, aby tylko dlatego, że upamiętnia zwierzę, mógł trafić do księgi rekordów. Cóż zatem jest tak niebywałego w pomniku konia z Bolesławowa? Wyjaśnia nam to już sam tytuł wpisu: „Koń z krzyżem wojennym”. Poniżej czytamy: W Bolesławowie, gmina Skarszewy, powiat Starogard Gdański, znajduje się pomnik konia „Bobbiego”, z wykutym krzyżem wojennym. Tak uczcił swojego wierzchowca oficer pruski Georg von Modrow. Na froncie koń i jego pan nieraz wzajemnie ratowali sobie życie, aby po zakończeniu pierwszej wojny światowej wrócić do obecnego Bolesławowa, gdzie siwek żył do 1925 r. Robotnicy z majątku często wspominali, że stary kapitan przeżywał odejście „Bobbiego” jak śmierć najbliższego przyjaciela. Nie wstydził się łez, które spływały mu po policzkach, gdy w promieniach zachodzącego słońca czterech robotników powoli zasypywało grób zwierzęcia.

Pozostała już tylko lodownia

Wpis w księdze rekordów wzbogaca kolorowe zdjęcie pomnika wykonanego z przepołowionego polnego głazu, na którym wykuto krzyż wojenny i imię konia – „Bobby” (fot.2). Podano także jego umaszczenie – „Schimmel” (siwek) oraz datę śmierci zwierzęcia. Nagrobek siwka znajdował się około dwustu metrów za ogrodzonym terenem należącym do Zespołu Szkół Rolniczych Centrum Kształcenia Praktycznego w Bolesławowie (w kierunku południowym), u podnóża zadrzewionego wzgórka. Na wzniesieniu tym była ongiś przepiękna, romantyczna altana parkowa. Nie pozostało po niej nic, oprócz utwardzonego placyku, ceglanych schodków i wymurowanej we wnętrzu wzgórka wiekowej lodowni (fot. 4 i 5). Dawniej przywożono tam z zamarzniętego jeziora bryły lodu, z którego do następnej zimy korzystali właściciele majątku i pałacu.

Kradzież zgłoszono policji

Alfred Portee, dyrektor Zespołu Szkół Rolniczych Centrum Kształcenia Praktycznego w Bolesławowie, nie kryje rozgoryczenia kradzieżą pamiątkowego głazu. – Kradzież wpisanego do Księgi „Polskie Rekordy i Osobliwości” pomnika konia zgłoszona została policji – mówi dyrektor. – Cieszę się, że dzięki waszej gazecie dowie się o tym przestępstwie wiele osób. Po tej publikacji złodzieje nagrobka konia „Bobbiego” powinni raz jeszcze przemyśleć swój czyn i odwieźć pamiątkowy głaz tam, skąd go zabrali. Po co im teraz ta pamiątka przeszłości pochodząca z dawnego zespołu pałacowo-parkowego w Bolesławowie, skoro z oczywistych względów nie będą mogli się nią pochwalić nawet znajomym? Jeżeli jednak nie odzyskamy tego zabytku, to na pewno wykonana zostanie jego replika.

nie wiedziałem wielka szkoda no moze sie znajdzie


RE: Magiczna ochrona samochodu - Jola. - 26-08-2019 09:48:09

No, ale to miała być magiczna ochrona, wg tytułu wątku.
Nie kryptoreklama.
W tym temacie cisza?