Forum ezoteryczne | ezoteryka | ezoTop.pl
miłość - Wersja do druku

+- Forum ezoteryczne | ezoteryka | ezoTop.pl (http://ezotop.pl)
+-- Dział: Ezoteryka (/forum-8.html)
+--- Dział: Tajemnice umysłu (/forum-16.html)
+---- Dział: Psychologia (/forum-116.html)
+---- Wątek: miłość (/thread-8900.html)


miłość - rastar - 22-10-2014 23:30:01

powiedzcie mi czemu tak sie oddalamy od siebie mimo ze mamy podane wszystko na tacy.
przychodzi miłość szczera i jedyna, ale mało jest takich którzy potrafią ja pielegnować w sobie,
zawsze znajdzie sie jakiś powód
myślę ze jedyna miłość jaką ma wartość to ta która wypływa z nas samych.
po tym jak juz wszystko straciliśmy, być moze jesteśmy na początku.
ale to ta miłość która wypływa z nas samych bez wzgledu na okolicznosci.
kiedy wszystko już stracisz, i równoczesnie nie masz nić do stracnia,
mimo wszystko kochasz,
podstawowe przesłanie jest takie ze miość jest banalna, ja prawie rzygam tym słowem , no ale czuje to , wiec rzygam i czuję :)


RE: miłość - Jola. - 23-10-2014 05:38:04

Rozterki pochodzą od poglądów, jakie się prezentuje. Im dalsze od rzeczywistości, tym zderzenie z nią boleśniejsze.
Nie zgadzam się z tym, że istnieje miłość szczera i jedyna - bo kolejna nie mogłaby być szczera. A to nieprawda.
W jakim stopniu ludzie ją w sobie pielęgnują, czy nie - należałoby porozmawiać z każdym, nie ferować wyroków, bo np. w dalszym ciągu ilość istniejących małżeństw przewyższa liczbę rozwodów.
Czy można bezpodstawnie im zarzucić, ze siedzą ze sobą, bo tak im wygodniej, a nie z miłości?
Uczucie się zmienia, możliwe, ze niektórzy tę zmianę biorą za zanikanie uczucia, bo stale chcieliby by funkcjonować w pierwszej gorącej fazie.
Możliwe, że czerpiesz fałszywy pogląd, bo obracasz się wśród osób młodszych, gdzie trzasnąć drzwiami i wyjść przychodzi łatwiej, bo nierealne oczekiwania biorą górę, egoizm, fałszywe poglądy w temacie funkcjonowania związku, i przeświadczenie, ze świat stoi otworem, ale czas szybko mija...Oraz najzwyklejsze w świecie niedoświadczenie.

Jest taki rodzaj bliskości między dwojgiem osób, który można wypracować jedynie poprzez upływ lat, wielu nie daje sobie tej szansy, bo ktoś nie pasował do obrazka.
Problem też leży gdzie indziej:
jest takie powiedzenie, że niektórzy nie kochaliby, gdyby nie usłyszeli, ze jest coś takiego jak miłość.
Czyli, nie wszyscy są zdolni do głębszych i trwałych uczuć - tacy po prostu są, to nie ich wina.
Ale związek z osobą o głębszych uczuciach raczej nie będzie udany, co nie znaczy wcale, ze nietrwały.
Inna kwestia: miłość odczuwana, a wizerunek miłości kolportowany w mediach klasy B - najczęściej nierealna, mająca niewiele wspólnego z życiem.
Przekaz jest taki - nie potrafisz tak kochać, bo/to nie jesteś warty miłości. Albo tak naprawdę to nie miłość, tamci dopiero potrafili kochać :D.
I tym podobne bzdury.
Sądzę, że miłość jest odpowiedzią na potrzebę bycia z kimś bliskim.
Można z nim usiąść wygodnie w starych kapciach a światu pokazać.. coś tam.... :D
Na to pracuje się latami, do dojrzałości także trzeba dorosnąć i to wspólnie.
Nie ma miłości bez przyjaźni, szacunku, moim zdaniem to 2 filary, co do zrozumienia - nie byłabym taka kategoryczna, nie muszę wszystkiego rozumieć, wystarczy, ze chcę i mogę akceptować, np. jakieś hobby. I vice versa.
Oczywiście nie mówimy tu o patologiach, czy kwestiach natury moralnej, które są nie do zaakceptowania.

Temat miłości może i jest banalny, na okrągło się przewija, nie dziwota, to sfera przeżyć bardzo ważna dla ludzi. Ale samo odczuwanie miłości lub jej braku - już do banalnych emocji nie należy.

Na podstawie własnych doświadczeń, każdy będzie mieć swój pogląd w temacie.
I o.k.


RE: miłość - ♥ Piękna Helena ♥ - 23-10-2014 14:49:33

Tak, kochasz mimo wszystko...

Ciekawe.
Ktoś powiedział ze miłość nie zadaje bólu.
A przecież miłość do dziecka rodzi się w bólu narodzin.
Okres "spotykania się" to okres ciągłych wzlotów i upadków.

"Nie kocha się za coś, kocha się mimo wszystko"


RE: miłość - Jola. - 24-10-2014 05:20:06

(23-10-2014 14:49:33)♥ Piękna Helena ♥ napisał(a):  Tak, kochasz mimo wszystko...

Ciekawe.
Ktoś powiedział ze miłość nie zadaje bólu.
A przecież miłość do dziecka rodzi się w bólu narodzin.

Właśnie, ciekawe spostrzeżenie, choć fizjolodzy na pewno mają na to swoją teorię.
Wchodząc w jakieś relacje nie umiemy lub nie możemy pozostawać obojętni wobec niej i osoby, która jest jej przedmiotem.
W tym układzie obojętność nie jest brakiem emocji, ale takim rodzajem przeżywania , który pokazuje, że ktoś lub coś jest poza sferą moich zainteresowań.
Może...


RE: miłość - Strix - 24-10-2014 08:52:40

miłość jest siostrą nienawiści, i oba te uczucia będą towarzyszyć ludziom dopóty nasz gatunek będzie istniał.
Każdy z nas będzie miał inną definicję miłości, stąd mogą wynikać różnice w naszych dywagacjach. Prawda jest taka, miłość jest częścią naszego życia, a tym samym mi nią również jesteśmy. To dzięki nam ona istnieje, i to my istoty rozumne ją tworzymy w każdej minucie naszego życia, i to ona również nam towarzyszy jako niezłomne uczucie...
Ras, nie jesteś osamotniony w torsjach, ja też mam przesyt, jak ktoś tak słitaśnie mówi o miłości, jako miłości, a za plecami nóż by wbił, mam dość udawanych scen jak to ludzie się nawzajem kochają, a w domu istnieje piekło... rzygam po stokroć na takie obrazki... szlag mnie trafia jak padają słowam "kocham wszystkich" podczas gdy nie kocha się samego siebie.
Wydaje mi się, że wpierw należy nauczyć się miłości do samego siebie, lub odnaleźć tę miłość w sobie, by móc później kochać innych, czy to miłością rodzica, partnera, czy jeszcze inaczej.

Miłość jest przecież uczuciem głębokim, z pełnym wachlarzem możliwości, ale też i trudną sztuką wymagającą niejednokrotnie chodzenia na kompromisy, i nie oszukujmy się, to też ciężka praca.

Podsumowując, miłość to nie tylko uczucie, nie jest to decyzja woli.Miłość, jest darem i łaską, jest też zadaniem, z którym winniśmy się zmierzyć...


RE: miłość - rastar - 25-10-2014 00:51:05

miłość nie jest zadnym zadaniem , nie jest tez aktem woli jak mowisz, jest swiatłem, albo jest albo jej nie ma..poprostu ona jest wszedzie, a jej brak jest jak brak światła, w stosunku do cienia, nie ma braku światła lub miłości jest przed nimi opór lub jego brak. i nie ma co dywagować o sweetaśności bo ja nie o tym mówię, mówię o tym uczuciu głebokim w sobie, które jest niezależne od wszystkiego, poprostu co by sie nie stało ono jest w nas.


RE: miłość - Strix - 25-10-2014 12:53:16

ależ oczywiście że jest :P

powiedz mi jak ktoś ma kochać kogoś, jeśli siebie nie kocha?
a może kocha się kogoś innego podczas gdy siebie się nienawidzi? to czy miłość będzie wtedy miłością czy tylko częściowym udawaniem...zadanie, jakie mamy do wykonania wtedy: czerpać tyle miłości i nauki z tego, żeby później móc skruszyć w sobie blokadę...

powiedz mi ilu z nas zwraca uwagę na to co się dzieje w naszym wnętrzu... na tę miłość właśnie o której mówisz Ty... nikt tego nie analizuje, przyjmuje za stałą, i nie prowadzi rozkminy na ten temat.

... i tak, masz rację... co by się nie stało, to zawsze jest w nas... ale czasem...


RE: miłość - rastar - 25-10-2014 23:21:18

to sie czuje, albo jest albo jej nie ma, i to nie kwestia analizowania, tylko doświadczać ja mowie o takiej miłości która jest odbiciem w dwuch stronach, nas samych i na zewnątrz, nic nie trzeba przerabiać, doświadczać ani kruszyć.


RE: miłość - pono - 26-10-2014 08:22:15

(25-10-2014 23:21:18)rastar napisał(a):  to sie czuje, albo jest albo jej nie ma, i to nie kwestia analizowania, tylko doświadczać ja mowie o takiej miłości która jest odbiciem w dwuch stronach, nas samych i na zewnątrz, nic nie trzeba przerabiać, doświadczać ani kruszyć.

a ja zgadzam sie ze strix w zupelnosci, poniewaz .... swiat zewnetrzny jakim go odczuwamy jest dokladnym odbiciem naszego wewnetrznego swiata...poczatek jest zawsze w tobie...ty sam jestes odpowiedzialny za to co kreujesz...tak wiec dostajesz taka milosc na zewnatrz jaka sobie wewnetrznie stworzyles :)


RE: miłość - cichutka - 26-10-2014 19:00:05

Cytat:
a ja zgadzam sie ze strix w zupelnosci, poniewaz .... swiat zewnetrzny jakim go odczuwamy jest dokladnym odbiciem naszego wewnetrznego swiata...poczatek jest zawsze w tobie...ty sam jestes odpowiedzialny za to co kreujesz...tak wiec dostajesz taka milosc na zewnatrz jaka sobie wewnetrznie

To dotyczy nie tylko uczuć a wszystkich aspektów...
Wszystko postrzegamy przez pryzmat wewnętrznej wartości i oceniamy np, złodziej będzie takich cech upatrywał w innym...


RE: miłość - pono - 26-10-2014 19:29:19

ale tylko milosc jest transmiterem pomiedzy ciemna a swietlna strona w nas :)


RE: miłość - rastar - 27-10-2014 00:21:09

(26-10-2014 19:29:19)pono napisał(a):  ale tylko milosc jest transmiterem pomiedzy ciemna a swietlna strona w nas :)
tak pono tylko miłość,

http://literat.ug.edu.pl/amwiersz/0008.htm


RE: miłość - Strix - 27-10-2014 08:35:24

najlepiej brzmiącym zdaniem podsumowującym ten temat, będzie cytat zamieszczony przez Mru w dziale cytaty.
Cytat:"Mądrość jest świadomością, że jestem nikim. Miłość jest świadomością, że jestem wszystkim. I pomiędzy nimi dwoma toczy się moje życie" - Maharaj

Mru, mam nadzieję że się nie pogniewasz ;)


RE: miłość - infedro7 ♡ - 27-10-2014 13:11:51

StrixSowa ... ;) najlepiej podsumowuje ten temat to...


[Obrazek: serce%3D20jezusa.jpg?template=generic]


- ciekaw jestem, czy wiesz dlaczego... ;)?

O Miłosci były juz dwa tematy... ;), wiec i tam jest napisane moje zdanie na ten temat... :)
- http://ezotop.pl/thread-8064.html
- http://ezotop.pl/thread-8270.html

Więc nie widzę sensu aby się powtarzać... a co najwyżej, mogę skopiować swoje posty stamtąd tu... ;) :D

....... :heart: Angel



---miłego dnia... infe7


RE: miłość - Jola. - 28-10-2014 09:41:39

(25-10-2014 00:51:05)rastar napisał(a):  miłość nie jest zadnym zadaniem , nie jest tez aktem woli jak mowisz, jest swiatłem, albo jest albo jej nie ma..poprostu ona jest wszedzie, a jej brak jest jak brak światła, w stosunku do cienia, nie ma braku światła lub miłości jest przed nimi opór lub jego brak. i nie ma co dywagować o sweetaśności bo ja nie o tym mówię, mówię o tym uczuciu głebokim w sobie, które jest niezależne od wszystkiego, poprostu co by sie nie stało ono jest w nas.

Ta...
Papież uczył : świat jest nam dany i zadany, bliźni też dany i zadany.
Ty, jako wierzący, bo tak się deklarujesz, a więc i dogmatyk, nie można tych rzeczy rozdzielić, musisz brać pod uwagę także Dekalog, który nawołuje do działania i aktywności, na rożnych polach. Nie siedź, nie czekaj...

Pisałeś, coś o oddalaniu, a kiedy nie wychodzi się wzajemnie ku sobie to tak jest.
Egoizm albo wspólnota dwojga osób.
Nie wykręcaj kota ogonem, że nie o to chodziło, bo rzekomo chodziło o coś innego.

Na każdym kroku widać, że wszystko - to, co ożywione i nieożywione, również przeżycia psych. wszystko mija, wykazuje tylko tendencję do degradacji i zniszczenia, choćby taki przysłowiowy kwiatek, a więc utrzymanie tego 'w formie' wymaga wysiłku i zaangażowania.
Oczywiście, nikt nie przymusza, wolny wybór.

Nie robić nic, wszystko jest dostępne na już, w stylu instant - typowa roszczeniowa postawa, skąd się to bierze? Jakiś duchowy konsumpcjonizm.

Nie ma niczego, co jest w nas, a co nie byłoby uwarunkowane wcześniejszym stanem umysłu.

Napisałam już, że to co bezwarunkowe ma służyć za nadanie większego lub w ogóle jakiegokolwiek sensu temu co uwarunkowane.

To o czym napisałeś - kłoci się z poczuciem wolnej woli w nas, a przecież to kreator nas nią obdarzył.
Może ktoś nie chce odbierać świata na taką sweetaśną modłę, którą tu przedstawiłeś, albo tylko w kolorach czarno białych.

Miłość jest wszędzie, ok - jak przedstawia się statystyczny rozkład miłości w nogach od krzesła? Skoro jest wszędzie...
:D


RE: miłość - Strix - 28-10-2014 11:34:01

(27-10-2014 13:11:51)infedro7 ♡ napisał(a):  StrixSowa ... ;) najlepiej podsumowuje ten temat to...

Infe masz rację, choć niektórzy powiedzą że to egregor...

choć bardziej do mnie to przemawia
[Obrazek: 012629265f.jpg]
czemu tak? bo miałam przyjemność współistnieć w jednej z przestrzeni z tym człowiekiem... uważałam, wówczas że mój umysł fiksuje... człowiek o dwóch różnych oczach- zielonym i niebieskim- Ras- pamiętasz naszą rozmowę o źródle fioletowym- to właśnie tak wyglądał ten jegomość.
PO kilku dniach przez przypadek natrafiłam na program, w którym zobaczyłam obraz tego samego gościa z mojego nazwijmy to snu... aż sobie siadłam. To było parę lat temu. Kilka dni temu obejrzałam film na faktach autentycznych, i co się okazało, kolejna osoba z tym samym wizerunkiem Miłości... dla wszystkich zainteresowanych polecam film: Niebo istnieje naprawdę (klik!)- można obejrzeć bez ściągania z sieci.


RE: miłość - rastar - 28-10-2014 12:57:24

(28-10-2014 09:41:39)Jola. napisał(a):  
(25-10-2014 00:51:05)rastar napisał(a):  miłość nie jest zadnym zadaniem , nie jest tez aktem woli jak mowisz, jest swiatłem, albo jest albo jej nie ma..poprostu ona jest wszedzie, a jej brak jest jak brak światła, w stosunku do cienia, nie ma braku światła lub miłości jest przed nimi opór lub jego brak. i nie ma co dywagować o sweetaśności bo ja nie o tym mówię, mówię o tym uczuciu głebokim w sobie, które jest niezależne od wszystkiego, poprostu co by sie nie stało ono jest w nas.

Ta...
Papież uczył : świat jest nam dany i zadany, bliźni też dany i zadany.
Ty, jako wierzący, bo tak się deklarujesz, a więc i dogmatyk, nie można tych rzeczy rozdzielić, musisz brać pod uwagę także Dekalog, który nawołuje do działania i aktywności, na rożnych polach. Nie siedź, nie czekaj...

Pisałeś, coś o oddalaniu, a kiedy nie wychodzi się wzajemnie ku sobie to tak jest.
Egoizm albo wspólnota dwojga osób.
Nie wykręcaj kota ogonem, że nie o to chodziło, bo rzekomo chodziło o coś innego.

Na każdym kroku widać, że wszystko - to, co ożywione i nieożywione, również przeżycia psych. wszystko mija, wykazuje tylko tendencję do degradacji i zniszczenia, choćby taki przysłowiowy kwiatek, a więc utrzymanie tego 'w formie' wymaga wysiłku i zaangażowania.
Oczywiście, nikt nie przymusza, wolny wybór.

Nie robić nic, wszystko jest dostępne na już, w stylu instant - typowa roszczeniowa postawa, skąd się to bierze? Jakiś duchowy konsumpcjonizm.

Nie ma niczego, co jest w nas, a co nie byłoby uwarunkowane wcześniejszym stanem umysłu.

Napisałam już, że to co bezwarunkowe ma służyć za nadanie większego lub w ogóle jakiegokolwiek sensu temu co uwarunkowane.

To o czym napisałeś - kłoci się z poczuciem wolnej woli w nas, a przecież to kreator nas nią obdarzył.
Może ktoś nie chce odbierać świata na taką sweetaśną modłę, którą tu przedstawiłeś, albo tylko w kolorach czarno białych.

Miłość jest wszędzie, ok - jak przedstawia się statystyczny rozkład miłości w nogach od krzesła? Skoro jest wszędzie...
:D
ale kto ci jolu kaze tak odbierac swiat. I niczego nie okrecam ogonem, moze wlasnie ty to robisz.
Jaki kreator? Przecierz to ja jestem kreatorem, a to nie jest kwestia odbioru tylko samoswiadomosci.
I troszke sie zapetlilas nie jest to zaden konsupcjonizm ani postawa roszczeniowa, poprostu przyszedl taki czas ze wiem ze to wszystko zawiera sie we mnie , :)
I ja sie nie dekaruje jako wierzacy .
Nie wiem czemu prubujesz caly czas wlozyc mnie do jakiegos pudeleczka i je opisac :)
(28-10-2014 11:34:01)Strix napisał(a):  
(27-10-2014 13:11:51)infedro7 ♡ napisał(a):  StrixSowa ... ;) najlepiej podsumowuje ten temat to...

Infe masz rację, choć niektórzy powiedzą że to egregor...

choć bardziej do mnie to przemawia
[Obrazek: 012629265f.jpg]
czemu tak? bo miałam przyjemność współistnieć w jednej z przestrzeni z tym człowiekiem... uważałam, wówczas że mój umysł fiksuje... człowiek o dwóch różnych oczach- zielonym i niebieskim- Ras- pamiętasz naszą rozmowę o źródle fioletowym- to właśnie tak wyglądał ten jegomość.
PO kilku dniach przez przypadek natrafiłam na program, w którym zobaczyłam obraz tego samego gościa z mojego nazwijmy to snu... aż sobie siadłam. To było parę lat temu. Kilka dni temu obejrzałam film na faktach autentycznych, i co się okazało, kolejna osoba z tym samym wizerunkiem Miłości... dla wszystkich zainteresowanych polecam film: Niebo istnieje naprawdę (klik!)- można obejrzeć bez ściągania z sieci.
Tak pamietam to ten sam ktorego ja spotkalem, pewnie tez pamietasz choc wyglad z zewnatrz nie jest tak wazny. De fakto takze po tym filecie..pewnie tez pamietasz zreszta jest to opisane na ezodarze.


RE: miłość - infedro7 ♡ - 28-10-2014 13:43:18

Cytat:Tak pamietam to ten sam ktorego ja spotkalem, pewnie tez pamietasz choc wyglad z zewnatrz nie jest tak wazny...

Hmm... dziwne to wy spotkaliście 'tego samego'... ;)?

Cytat:De fakto takze po tym filecie..pewnie tez pamietasz zreszta jest to opisane na ezodarze.

- co jest na ezodarze?... linka proszę, do tego siedliska demona ciemności/Knusta... ;)



... :heart: :D


RE: miłość - Strix - 28-10-2014 13:48:48

infe wyda Ci się to dziwne, ale tak tego samego na to wychodzi... choć jak mówię opakowanie nie jest tak istotne...


RE: miłość - infedro7 ♡ - 28-10-2014 13:53:40

'
- a to niby dlaczego ten wasz* z Tła obrazka bardziej do was/ciebie przemawia...;)?


... :heart: :)


RE: miłość - Strix - 28-10-2014 14:18:55

wiesz trudno to ubrać bynajmniej mi w słowa.
Powiem tak, Miłosierny Jezus umiłowany przez Faustynę, był i jest mi najbliższym z obrazów KK, ale coś mi w nim w jakiś sposób tam przeszkadza, jest to ulotne... myślę, że chodzi o twarz... bo patrząc na obrazy KK, widzę tę samą twarz którą ma MB jak i Miłosierny... może to o to chodzi?
a ten z przedstawionego przeze mnie obrazu- cóż jest w nim wszystko... jest dobroć i miłość, jeśli mam się posłużyć ludzkimi słowy, jest też coś takiego.... hym... mega pozytywnego, czego nie odczuwam przy tym Miłosiernym... jeśli kiedykolwiek natrafisz na Niego, sam już będziesz wiedział...
ja tęsknię za tamtym doświadczeniem i chwilą w której się znalazłam koło niego... ale wiem, że jeszcze troszkę czasu upłynie nim mi to będzie dane :)


RE: miłość - rastar - 28-10-2014 14:26:46

Ja w sumie nie wiem poprostu przyszedl kiedys we snie, choc to nie byl sen.
Przyniosl wcspojrzeniu, cos to byla jakby rozmowa bez slow, jaby rozmowa dusza, swiadomoscia.
Powiedzial jakby wtedy ze wszystko bedzie dobrze, poczolem tez nieopisana milosc od niego.
Myslalem wtedy ze to jezus w sumie mysle ze sie nie pomylilem choc to nie warzne, mam swiadomosc ze mogl on sie manifestowac w wielu


RE: miłość - Mikesz - 28-10-2014 14:39:52

Jeżeli chodzi o mój stosunek do tytułu tego wątku ( " Miłość " ) - to on jest następujący :
Sądzę, że temat - kwestia - miłości w życiu człowieka ( do drugiej osoby, do Jezusa , do dziecka ...itp ... czy do innego przedmiotu miłości ) - jest w naszym życiu nieco przesadzona i przebarwiona - poprzez liczne np. książki, romanse , filmy, reportaże ... itp ... itp ...
Myślę, że tamat miłości - nie jest tak idealistyczny , prosty ( piękny i różowy ) jak to przestawiają nam te wszystkie media ...
Sprawa " miłosci " - pod względem ludzkiej psychiki - jest o wiele bardziej skomplikowana niż nam się to wydaje ... - :s:s


RE: miłość - Cztery kropki. - 28-10-2014 14:47:59

Moim zdaniem my ludzie po prostu odczuwamy potrzebę kochać i przede wszystkim być kochanym i czuć się właśnie tą jedyną osobą. Ale moim zdaniem jest to tylko potrzeba, której możemy się poddać lub nie :)

Pozdrawiam.


Cz. z K.


RE: miłość - rastar - 28-10-2014 15:31:10

(28-10-2014 14:47:59)Cztery kropki. napisał(a):  Moim zdaniem my ludzie po prostu odczuwamy potrzebę kochać i przede wszystkim być kochanym i czuć się właśnie tą jedyną osobą. Ale moim zdaniem jest to tylko potrzeba, której możemy się poddać lub nie :)

Pozdrawiam.


Cz. z K.

myślę ze masz racje ale oboje ze strix nie piszemy o takiej miłości
(28-10-2014 14:39:52)Mikesz napisał(a):  Jeżeli chodzi o mój stosunek do tytułu tego wątku ( " Miłość " ) - to on jest następujący :
Sądzę, że temat - kwestia - miłości w życiu człowieka ( do drugiej osoby, do Jezusa , do dziecka ...itp ... czy do innego przedmiotu miłości ) - jest w naszym życiu nieco przesadzona i przebarwiona - poprzez liczne np. książki, romanse , filmy, reportaże ... itp ... itp ...
Myślę, że tamat miłości - nie jest tak idealistyczny , prosty ( piękny i różowy ) jak to przestawiają nam te wszystkie media ...
Sprawa " miłosci " - pod względem ludzkiej psychiki - jest o wiele bardziej skomplikowana niż nam się to wydaje ... - :s:s
jeazszcze raz p owiem ze nie piszemy tutaj o tej miłosci, o którrej mowisz w sumie to nie wiem jak to opisać, to kwestia doświadczenia, całym sobą.
to jakby opowiadać komuś o smaku lodowi doznaniach związanych z jedzeniem ich kto nigdy ich nie próbował.
myślę ze temat nie jest wyidealizowany i przebarwiony, ja nie chce nikogo na siłę przekonywać, poprostu dzielę się doświadczeniem.

drogi infe co do linku z ezodaru to przesyłam go,,

http://ezodar.pl/index.php?/topic/3202-rekoneksja-i-uzdrawianie-rekonektywne/page__hl__rekoneksja__st__10
może to smieszne ale teraz wszystko łaczy się w całość, ostatniej takiej iluminacji doświadczyłem ok dwa tygodnie temu..
te pierwsze doświadczenie łaczyłem z tym...
żródło forum...
http://www.logonia.org/content/view/129/2/
potem te dwa tygodnie czegoś cmu doświadczyłem czegoś co mimo ze myślałem ze wiele doświadczyłem nie mieściło sie jakby w mojej wyobraźni..
z perspektywy wygląda to jakby moje naczynie było przygotowywane do przyjęcia tego..
najpierw zostałem rozerwany na strzepy i jakby rozbity na atomy, po to zeby narodzić się od nowa.
co jest prawdą byłem przygotowywany do tego od dawna, moje przesłania i przez inne osoby.
wiem jak to moze wyglądać jak przekonywanie kogoś do swojej wyjątkowości ale to nie prawda, myślę ze kazdy ma te same możliwości, kazdy jest wyjątkowy, jak już napisałem gdzieś siła miłosci , dusza, potega swiadomości polega na tym ze jest ona całkiem banalna,
to jak skok w siebie
to nastepne samadhi było całkiem inne
żródło
http://starchildevo.com/who-is-babaji-maharaj/
kto nie rozumie można otworzyć w google chrome i dac na tłumaczenie

co do ostatniego linku, aby zrozumieć wiele z tego
“Neti, Neti” – Not this, not that.
co znaczy to nie to to nie to...to nie ja to nie ja....poprostu JAM JEST
CZYSTA EMANCJA


RE: miłość - Tarocistka Lakszmi - 28-10-2014 18:18:52

Jedni mówi miłość to głupie uczucie zaczyna się na ustach a kończy na D


A tak na serio, jak rozumiemy pojęcie słowa "Miłość"dla mnie jest to kochanie kogoś za coś np za to, że jest dany człowiek szczery za to, że ma dobre serce itp... czasami drugi człowiek nie docenia tego co daje mu druga osoba ty się poświęcasz a on ma cie gdzies i jak tu kogoś takiego kochać w miłości powinno się dać cos od siebie, a nie tylko brać miłość to dążenie do dobra to :pragnienie dbania o dobro partnera,przeżywanie szczęścia w obecności partnera i z jego powodu,szacunek dla partnera,przekonanie, że można na niego liczyć w potrzebie,wzajemne zrozumienie,wzajemne dzielenie się przeżyciami i dobrami duchowymi i materialnymi, dawanie i otrzymywanie uczuciowego wsparcia,wymiana intymnych informacji,uważanie partnera za ważny element własnego życia;


RE: miłość - pono - 28-10-2014 18:46:56

bo caly tkwi w tym ambaras by umiec brac i dawac naraz:D;)


RE: miłość - Tarocistka Lakszmi - 28-10-2014 19:14:00

(28-10-2014 18:46:56)pono napisał(a):  bo caly tkwi w tym ambaras by umiec brac i dawac naraz:D;)

ot cała puenta :D pono popieram


RE: miłość - ♥ Piękna Helena ♥ - 28-10-2014 20:20:57

(24-10-2014 08:52:40)Strix napisał(a):  miłość jest siostrą nienawiści, i oba te uczucia będą towarzyszyć ludziom dopóty nasz gatunek będzie istniał.

To potwierdzam, w pełni. Kocham kogoś kogoś jednocześnie nienawidzę.

Strix napisał(a):szlag mnie trafia jak padają słowam "kocham wszystkich" podczas gdy nie kocha się samego siebie.
Wydaje mi się, że wpierw należy nauczyć się miłości do samego siebie, lub odnaleźć tę miłość w sobie, by móc później kochać innych, czy to miłością rodzica, partnera, czy jeszcze inaczej.

Miłość jest przecież uczuciem głębokim, z pełnym wachlarzem możliwości, ale też i trudną sztuką wymagającą niejednokrotnie chodzenia na kompromisy, i nie oszukujmy się, to też ciężka praca.

Podsumowując, miłość to nie tylko uczucie, nie jest to decyzja woli.Miłość, jest darem i łaską, jest też zadaniem, z którym winniśmy się zmierzyć...

Wg mnie definicje prawdziwej miłości można by ująć jednym słowem pokora.
Pokora w przyjmowaniu i w dawaniu. We wszystkim.
Nie da się kochać innych nie kochając siebie.
Nie da się kochać naprawdę kochając zaborczo bo to nie miłość a egoizm.
Nie można kochać kogoś na siłę.


RE: miłość - rastar - 28-10-2014 20:28:03

tak ake wszystko o czym mowicie ,,o miłosci wynika z czegoś jest od czegoś zależne
ja mowię o miłości, mimo wszysto, niezaleznej od niczego, do swiata ra jest i samego siebie, ktora jest jednocześnie akceptacją
swiadomym umysłem,
nie jest ani braniem ani dawaniem, p oprostu jest


RE: miłość - ♥ Piękna Helena ♥ - 28-10-2014 20:30:23

Tak miłość jest akceptacją.
Wady i zalety znikają.


RE: miłość - rastar - 29-10-2014 13:51:13

Ja w sumie nie wiem poprostu przyszedl kiedys we snie, choc to nie byl sen.
Przyniosl wcspojrzeniu, cos to byla jakby rozmowa bez slow, jaby rozmowa dusza, swiadomoscia.
Powiedzial jakby wtedy ze wszystko bedzie dobrze, poczolem tez nieopisana milosc od niego.
Myslalem wtedy ze to jezus w sumie mysle ze sie nie pomylilem choc to nie warzne, mam swiadomosc ze mogl on sie manifestowac w wielu


RE: miłość - pono - 30-10-2014 08:38:46

(27-10-2014 13:11:51)infedro7 ♡ napisał(a):  StrixSowa ... ;) najlepiej podsumowuje ten temat to...


[Obrazek: serce%3D20jezusa.jpg?template=generic]


- ciekaw jestem, czy wiesz dlaczego... ;)?

O Miłosci były juz dwa tematy... ;), wiec i tam jest napisane moje zdanie na ten temat... :)
- http://ezotop.pl/thread-8064.html
- http://ezotop.pl/thread-8270.html

Więc nie widzę sensu aby się powtarzać... a co najwyżej, mogę skopiować swoje posty stamtąd tu... ;) :D

....... :heart: Angel



---miłego dnia... infe7

co prawda nie do mnie pytanie, ale odpowiem krotko ...dlaczego

"kochajcie swoich wrogow" - mateusz 5,44

przy czym "wrog" to temat bardzo dyskusyjny ... bo wedlug mnie wrogiem moga byc nie tylko ludzie....ale nasze mysli...slowa....czyny .....i znow jestesmy w temacie .... to co
manifestuje sie na zewnatrz jest pochodzenia wewnetrznego...czyli zrodlo jest w nas samych:)

milego dnia wszystkim :)


RE: miłość - Jola. - 30-10-2014 09:21:02

Rastar, nie wkładam Cię do pudełka.
Każdy ma przekonania jakie ma, maja one swoje pochodzenie znikąd sie nie biorą.

Po prostu myślę inaczej.
Miłość, która przenika wszystko - jak to rozumiesz - czy człowieka w momencie popełniania przez niego złego uczynku też, a dajmy jego ofiarę też w tym momencie?

Miłość przenikająca wszystko - widać, że nie wchodzi z niczym w relacje.
Przypisuje się ją Bogu razem z innymi właściwościami, jak np. dobro.
A jednak jest niezauważalne.
To nie prawda, ze zło pochodzi tylko z wewn., pomijając kwestie moralnej natury, ale co z cierpieniem niezawinionym, lub ze złem naturalnym, typu tsunami, powodzie, epidemie itd.
Mając do wyboru model Boga, który stworzył świat i nie ingeruje, oraz Boga, który przenika wszystko łącznie z jego wszystkimi właściwościami, większość jednak intuicyjnie wskaże na pierwszy model, ze względu na problem zła i cierpienia, świat wygląda na zaniedbany, dałem wam to i tamto, a teraz róbta z tym co chceta, ja znikam.;)
Choć zapewne drugi model dla wszystkich byłby bardziej atrakcyjny, wygląda na mniej prawdopodobny.
Napisałam, że jesteś dogmatykiem, bo słowa typu siewcy wątpliwości, tak mi się kojarzą, z amboną i kaznodzieją.
Czy winny jest listonosz przynoszący złe wieści?
Źródło sprzeczności, budzących wątpliwości nie tkwi w owych siewcach tylko w samym świecie.
Mnogość religii i wierzeń zaciemnia obraz Boga.
:)


RE: miłość - rastar - 30-10-2014 13:07:28

Oczywiscie jest zlo ktore pochodzi z zewnatrz...tylko ze tu jest polapka ze to zewnatrz takze zawiera sie w nas...ale to juz kwestia swiadomosci.
Tak samo jak bog o ktorym mowisz..jest na zewnatrz, a le to zewnatrz jest w nas i aby cokolwiek zmienic w tym swiecie trzeba to zrozumiec, choc to trudne, bo lepiej powiedziec ze to ten pan z broda, odwalic modlitwe i czesc jak czapka.
Widxisz ty masz swoj tok myslenia i rozumowania, ja mam swoja swiadomosc


RE: miłość - kanet - 31-10-2014 20:14:22

"Miłość jak i szczęście nie jest to coś, co przychodzi z zewnątrz,
one są w nas, one tkwią w nas i tylko od nas zależy,
czy w sprzyjających momentach wyzwalają się."

"Miłość jest skrzydłem, które Bóg dał człowiekowi,
aby ten mógł wzlecieć do niego."
Michał Anioł
:heart:


RE: miłość - pono - 01-11-2014 14:45:16

(31-10-2014 20:14:22)kanet napisał(a):  "Miłość jak i szczęście nie jest to coś, co przychodzi z zewnątrz,
one są w nas, one tkwią w nas i tylko od nas zależy,
czy w sprzyjających momentach wyzwalają się."

"Miłość jest skrzydłem, które Bóg dał człowiekowi,
aby ten mógł wzlecieć do niego."
Michał Anioł
:heart:
milosc jest "przekaznikiem" pomiedzy ciemna strona a strona swietlista w nas
milosc koresponduje pomiedzy biegunami minus i plus bo jest z nimi obydwoma polaczona
milosc zawsze daje ....nigdy nie zabiera ....:)


RE: miłość - rastar - 01-11-2014 16:09:28

tak w pewnym etapie jest przekaznikiem, ale z czasem potrafi objąć wtedy bieguny znikają


RE: miłość - pono - 01-11-2014 16:40:13

(01-11-2014 16:09:28)rastar napisał(a):  tak w pewnym etapie jest przekaznikiem, ale z czasem potrafi objąć wtedy bieguny znikają
bo milosc "uzdrawia" ... jest przeciwwaga w wewnetrznym konflikcie i panujacej dysharmonii..nie ma innej opcji i alternatywy jak MILOSC i przebaczenie ...serce zatrute nienawiscia do innych i siebie jest jak dzisiejsze swieto..."miejscem zmarlych" ...taki czlowiek
jest jak zombie ....poprostu niezywy .... no chance for happiness!


RE: miłość - rastar - 01-11-2014 21:38:53

Widzę ze jednak mowi o czym innym, czasem i twoja proba polega na tym aby ta miloscia objac ta dyscharmonie.


RE: miłość - pono - 01-11-2014 21:54:12

nie o czyms innym ...temat rzeka:)


RE: miłość - rastar - 01-11-2014 23:11:28

oczywiście ze temat żeka tylko ze ty piszesz ze jest jedna lub druga strona, aj piszę ze przychodzi moment ze zawiera się ona w dwuch, w t j ciemnej i jasnej, niwelując bieguny i czyniąc wsz st ko jednym


RE: miłość - Fau - 02-11-2014 19:19:12

(28-10-2014 11:34:01)Strix napisał(a):  [Obrazek: 012629265f.jpg]

Offtopując, autorką tego portetu jest Akiane Kramarik wówczas 8letnia.
Galeria: http://www.akiane.com/store/


RE: miłość - pono - 02-11-2014 19:23:04

(01-11-2014 23:11:28)rastar napisał(a):  oczywiście ze temat żeka tylko ze ty piszesz ze jest jedna lub druga strona, aj piszę ze przychodzi moment ze zawiera się ona w dwuch, w t j ciemnej i jasnej, niwelując bieguny i czyniąc wsz st ko jednym

rastar jestes strasznie drobiazgowy :D;)


RE: miłość - rastar - 02-11-2014 20:30:49

nie jestem poprostu u pisze co mam na myśłi czego doświadczam,
a nasze wypowiedzi mowią o dwuch innych zeczach jak juz napisałem.
do tego słózy dyskusja


RE: miłość - infedro7 ♡ - 02-11-2014 20:36:22

Witam... :

(02-11-2014 19:23:04)pono napisał(a):  
(01-11-2014 23:11:28)rastar napisał(a):  nie jestem poprostu u pisze co mam na myśłi czego doświadczam,
a nasze wypowiedzi mowią o dwuch innych zeczach jak juz napisałem.
do tego słózy dyskusja

rastar jestes strasznie drobiazgowy :D;)

Pono* rastuś jest trudny w rozmowie... raczej... ;)
- po prostu to widzący* inaczej... :P
- trzeba dużo wewnętrznego zrozumienia i wyrozumiałości aby go pokochać... :)

... :heart: Angel


RE: miłość - rastar - 02-11-2014 20:37:38

(02-11-2014 19:19:12)Fau napisał(a):  
(28-10-2014 11:34:01)Strix napisał(a):  [Obrazek: 012629265f.jpg]

Offtopując, autorką tego portetu jest Akiane Kramarik wówczas 8letnia.
Galeria: http://www.akiane.com/store/


ciekawe tworzyłem takie malowidła jak byłem mały....dziwnych.. postaci jak te u niej....do mniej wiecej 15 roku zycia...a te postacie ok 10...
(02-11-2014 20:36:22)infedro7 ♡ napisał(a):  Witam... :

(02-11-2014 19:23:04)pono napisał(a):  
(01-11-2014 23:11:28)rastar napisał(a):  nie jestem poprostu u pisze co mam na myśłi czego doświadczam,
a nasze wypowiedzi mowią o dwuch innych zeczach jak juz napisałem.
do tego słózy dyskusja

rastar jestes strasznie drobiazgowy :D;)

Pono* rastuś jest trudny w rozmowie... raczej... ;)
- po prostu to widzący* inaczej... :P
- trzeba dużo wewnętrznego zrozumienia i wyrozumiałości aby go pokochać... :)

... :heart: Angel
poprostu iinnej swiadomosci. :) zrozumienie nie ma tu nic do tego


RE: miłość - infedro7 ♡ - 02-11-2014 20:50:27

.
Hmm ciekawe... bo ja uważam ze ten obraz jest nie tylko dużo lepszy...

[Obrazek: serce%3D20jezusa.jpg?template=generic]

... ale przede wszystkim wyraża wszystko to o co chodzi w Rozwoju Duchowym... :)

Cytat:poprostu iinnej swiadomosci. :) zrozumienie nie ma tu nic do tego

... hehh rastus, do prawdziwej Świadomości to trza być gotowym*... a nie sobie ja ciągle wmawiać... ;)



... :heart: Angel


RE: miłość - pono - 02-11-2014 21:01:24

(02-11-2014 20:37:38)rastar napisał(a):  
(02-11-2014 19:19:12)Fau napisał(a):  
(28-10-2014 11:34:01)Strix napisał(a):  [Obrazek: 012629265f.jpg]

Offtopując, autorką tego portetu jest Akiane Kramarik wówczas 8letnia.
Galeria: http://www.akiane.com/store/


ciekawe tworzyłem takie malowidła jak byłem mały....dziwnych.. postaci jak te u niej....do mniej wiecej 15 roku zycia...a te postacie ok 10...
(02-11-2014 20:36:22)infedro7 ♡ napisał(a):  Witam... :

(02-11-2014 19:23:04)pono napisał(a):  
(01-11-2014 23:11:28)rastar napisał(a):  nie jestem poprostu u pisze co mam na myśłi czego doświadczam,
a nasze wypowiedzi mowią o dwuch innych zeczach jak juz napisałem.
do tego słózy dyskusja

rastar jestes strasznie drobiazgowy :D;)

Pono* rastuś jest trudny w rozmowie... raczej... ;)
- po prostu to widzący* inaczej... :P
- trzeba dużo wewnętrznego zrozumienia i wyrozumiałości aby go pokochać... :)

... :heart: Angel
poprostu iinnej swiadomosci. :) zrozumienie nie ma tu nic do tego

infe...milosc jest we mnie...wiec nie ma problemu by rasta pokochac:D....raczej chodzilo mi o to, ze ta jego dociekliwosc, drazenie, perfokcjonalizm...no kurde;)...to przeciez moze miec
niezamierzany efekt i blokowac odczuwanie szczescia ... wiercimy i wiercimy i dociekamy ...a zycia jak filmu minuty...ubywa i ubywa :)


RE: miłość - rastar - 02-11-2014 21:02:03

(02-11-2014 20:50:27)infedro7 ♡ napisał(a):  .


Cytat:poprostu iinnej swiadomosci. :) zrozumienie nie ma tu nic do tego

... hehh rastus, do prawdziwej Świadomości to trza być gotowym*... a nie sobie ja ciągle wmawiać... ;)



... :heart: Angel
podpisze sie pod tym infe, no ale juz nie fermęć bo znów zamęt robisz. :)


RE: miłość - infedro7 ♡ - 02-11-2014 21:10:54

.
hehh... rastus, to co ty nazywasz zamętem... to inni nazywają życiem, kochany :*
... a zgadnij czego może chcieć od ciebie życie... ;)

... :heart: Angel


RE: miłość - Fau - 02-11-2014 21:14:20

Infe jesli nie wiesz dlaczego taki obraz, a nie inny to ogladnij film ktory wyżej podala Strix. :)


RE: miłość - infedro7 ♡ - 02-11-2014 21:21:57

.

+ kiedy mój* obraz do mnie bardziej przemawia... bo i dużo więcej wyraża, jeśli chodzi o stricte *sam obraz* oczywiscie... :)


... :heart: Angel


RE: miłość - rastar - 02-11-2014 23:11:49

(02-11-2014 21:01:24)pono napisał(a):  infe...milosc jest we mnie...wiec nie ma problemu by rasta pokochac:D....raczej chodzilo mi o to, ze ta jego dociekliwosc, drazenie, perfokcjonalizm...no kurde;)...to przeciez moze miec
niezamierzany efekt i blokowac odczuwanie szczescia ... wiercimy i wiercimy i dociekamy ...a zycia jak filmu minuty...ubywa i ubywa :)
zycie czas to złudzenie, niekturzy zyją całe zycie nie zyjąc, a nie którzy przeżywają więcej w jednej chwili.


no ale jak juz powiedziałem to nie drązenie ale odpowiedz na twój post...
w ktorym piszesz ze jest ona równoważnikiem między ciemną stroną a jasna...
to własnie to tworzy dwubiegunowość.
ale mozna się jej wyzbyć, kiedy obejmuje ona dqa bieguny, akceptuje zarówno jeden jak i drugi, jest akceptacją.
moze poprostu nie rozumiesz co chce przekazać, ale słowa czasem to zamało


RE: miłość - Imaba - 03-11-2014 07:04:48

no właśnie dlaczego blokujemy miłość, wiedząc o tym doskonale.
Sami skazujemy się n nieszczęście , ból dlaczego? a życia ubywa i już nie wrócą te chwile


RE: miłość - Strix - 03-11-2014 09:41:41

może to kwestia naszej podświadomości?

ktoś kiedyś powiedział: "Nie sposób ukryć miłości, które istnieje, jak też udawać miłość, której nie ma"

więc za pomocą podświadomości możemy wiele blokować, uczucie które w nas istnieje, ale nigdy się go nie wyzbędziemy... będziemy ślepcami, którzy widzą wszystko inne na około, a nie widzą sedna naszego istnienia.


RE: miłość - rastar - 03-11-2014 13:00:15

Nie ma blokady milosci, jest opor przed nia lub jego brak, tak samo jest ze swiatlem, w tym kontekscie jest to to samo, i nie wyplywa to z bodswiadomosci tylko z ego,
I naszej dwubiegunowosci, jak to napisal pono..i tu jest sedno sprawy..gdy sie widzi nawet ta milosc z perspektywy drugiego bieguna..
To jak w prawie przyciagania ktore nie wszyscy rozumieja...mowia...NIGDY NIE BEDE JUZ NIESZCZESLIWY....ale pada tu slowo....NIESZCZESLIWY....
CZY rozumiecie roznice? Zludzenie o ktorym pisze?
Aby zrozumiec pewne zeczy moi drodzy umysl zostawcie w przedsionku, i otworzcie swoje serce.
Jest opor lub jego brak..wolna wola to my decydujemy..
Zeby ktos nie myslal ze pisze tu o miodku i tak dalej ale to zalezy jak to wszystko postrzegsmy? Czego jestesmy swiadomi,czy jestesmy ofiara rozgladamy sie w kolo i pytamy dlaczego ja? Probujac sie oklamac ze jest dobrze.
Czy potrafimy zaakceptowac dwa bieguny ..elementy, jako jedns strone swiatla.
Juz pisalem...w odpowiedzi ..koledze forumowemu..ktory powiedzial ze medal ma dwie strony.....CZASEM TRZEBA SPOJRZEC Z POZA MEDALU...
Jezus to dobrze rozumial...bo zdaje sie nawet na krzyzu modlil sie za swoich oprawcow.


RE: miłość - infedro7 ♡ - 03-11-2014 19:25:27

'
Cytat:Juz pisalem...w odpowiedzi ..koledze forumowemu..ktory powiedzial ze medal ma dwie strony.....CZASEM TRZEBA SPOJRZEĆ Z POZA MEDALU...
Hehh rastuś... podaj gdzie to mnie napisałeś, to chętnie Ci odpowiem... ;) , bo widać ze wogóle nie kumasz tego co pisze... bo jeśli już to, to ze Bóg* jest dualny twierdziła tła sisters, czyż nie?... a jakie było moje stanowisko w tym względzie może pamiętasz?, czy pamiętasz tylko to co tobie wygodniej?... ;) :>

- Rastuś, z jakiego z poza medalu? - zauważ kochany ze Medal ma dwie strony... ale i jest także Jednością tych stron wiec? ponownie z tego wynika że wogóle nie czaisz co się do ciebie pisze... :>

Cytat:Jezus to dobrze rozumiał...bo zdaje sie nawet na krzyzu modlil sie za swoich oprawcow...
Hmmm... to może zdecyduj się rastuś w końcu, bo raz piszesz że zrozumienie nie ma Nic do tego, a teraz to samo zrozumienie wkładasz w... Świadomość Chrystusową (???) :> ;)

(02-11-2014 20:50:27)infedro7 ♡ napisał(a):  
(01-11-2014 23:11:28)rastar napisał(a):  poprostu iinnej swiadomosci. :) zrozumienie nie ma tu nic do tego

... hehh rastuś, do prawdziwej Świadomości to trza być gotowym*... a nie sobie ją ciągle wmawiać... ;)

- bo wybacz, ale wychodzi na to że raczej smarujesz tak, jak tobie wygodniej kochany... :heart: ... ;)



---pozdrawiam... infe7


RE: miłość - rastar - 03-11-2014 20:36:51

(03-11-2014 19:25:27)infedro7 ♡ napisał(a):  '
Hehh rastuś... podaj gdzie to mnie napisałeś, to chętnie Ci odpowiem... ;) , bo widać ze wogóle nie kumasz tego co pisze... bo jeśli już to, to ze Bóg* jest dualny twierdziła tła sisters, czyż nie?... a jakie było moje stanowisko w tym względzie może pamiętasz?, czy pamiętasz tylko to co tobie wygodniej?... ;) :>

- Rastuś, z jakiego z poza medalu? - zauważ kochany ze Medal ma dwie strony... ale i jest także Jednością tych stron wiec? ponownie z tego wynika że wogóle nie czaisz co się do ciebie pisze... :>

tak wiem o czym muwisz , wiesz słowa czasem, nie dają rady odzewnęcznic doswiadczenia,
spróbuję inaczej. tak wiem dla ciebie moze mieć dwie srtrony.

(03-11-2014 19:25:27)infedro7 ♡ napisał(a):  Hmmm... to może zdecyduj się rastuś w końcu, bo raz piszesz że zrozumienie nie ma Nic do tego, a teraz to samo zrozumienie wkładasz w... Świadomość Chrystusową (???) :> ;)
ok bo łapiesz mnie za słowka...ok jezus był tego świadomy...LEPIEJ?


(02-11-2014 20:50:27)infedro7 ♡ napisał(a):  ... hehh rastuś, do prawdziwej Świadomości to trza być gotowym*... a nie sobie ją ciągle wmawiać... ;)
tak wiem, a

ale co rozumiesz przez prawdziwą świadomość?
każdy ma jaką ma, ja piszę o swojej, tyle tylko że cały czas zaznaczam, ze wybiega ona poza umysł, a co sie dalej dzieje...no widzisz, ty to próbujesz zrozumieć umysłem, i tu jest problem..

(02-11-2014 20:50:27)infedro7 ♡ napisał(a):  - bo wybacz, ale wychodzi na to że raczej smarujesz tak, jak tobie wygodniej kochany... :heart: ... ;)



---pozdrawiam... infe7
nie smaruje jak mi wyegogodniej, mniej więcej trzymam się tego co pisałem wcześniej, a ze ty nie ogrniasz , to juz nie jest wielka szkoda,
nie chce ci nic wmawiać :) ale tez ty mi niczego nie ....odwymawiaj :)
kazdy ma swoje czucie, swoją świadomość swoją drogę ;)
jeszcze raz powiem.
z poza medalu, oznacza dla mnie z poza umysłu.
jest taki stan w ktorym umysł staje się jednoscią, wszelka dualność zniaka,
...
ok pytałeś wcześniej o link w którym piszę o swoim doświadczeniu..
z ezodaru..
podaje link...
żrodło ezodar....
http://ezodar.pl/index.php?/topic/3202-rekoneksja-i-uzdrawianie-rekonektywne/page__hl__rekoneksja__st__10

jakby ktoś usuwał link to tu wklejam tekst..
wątek napisany 30.07.12 miejwięcej pokrwa się z czasem kiedy zaczęło się pismo automatyczne..
wątek napisałem kilka miesięcy po zdarzeniu..
(okazuje się ze kilkanascie)

,,,Oczywiście że tak.
Choć wyczuwam nutkę szyderstwa ale to już nie mój problem.
Jeśli chodzi o całe zdarzenie.
Pewnego dnia podczas rozmowy z moim znajomym o reiki, zasugerował on że jest coś ponadto wystarczy połączyć się ze źródłem.
Będąc w domu nie wiem co mną powodowało jakiś impuls, z dziecinną prostota i przekonaniem zrobiłem to.
To co się działo potem trudno werbalnie wytłumaczyć ale, cóż spróbuję.
Zobaczyłem źródło, byłem przekonany ze to ono przynajmniej.
Jakby wielki złoty wybuch, spadła na mnie złoty promień jakby mnie ogarnął, doświadczyłem uczucia jedności i jakby niebytu.
Trudno to opisać ale było to jakby uczucie zozszerzenia, nie rozciągnięcia ale bycia wszystkim i wszystko było we mnie, po prostu.
W tym czasie doświadczyłem również innego koloru był nim fiolet, tylko że ten jakby rozkwitł we mnie, dokładnie umiejscowiłbym to w koronie. nieskończona ilość fioletowych płatków, uczucie nieopisanej radości i szczęścia podczas tego stanu, wiem z nie chciałem wracać choć czas nie istniał.
Od tego czasu minęło ok dwóch lat, rozwinęły się we mnie różne rzeczy, łatwiej wchodzę w stany głębokiej świadomości. Dostaję dużo znaków i nformacji, wizji itp.
Pojawiła się we mnie chęć pisania automatycznego, wiele rzeczy dociera do mnie ze świadomości jakby pewna nauka zawarta w tej geometrii.
Ot tyle
>>>>
z tym żo od tego czasu ...napisania wątku na ezodarze takze wiele doświadczyłem, no ale to już możecie sami zaobserwować, po w zlocie musiałem także doświadczyć pustki i smierci, za zycia..
jak ja to mowię.
no ale moze powoli ..


RE: miłość - rastar - 03-10-2015 23:26:38

Chcialbym reaktywowac watek..w sunie..
Wsxystkie moje posty slowa zrealizowaly sie teraz..mozna by powiedziec ze tak jak powiedzialem...to ja jestem kreatorem..


RE: miłość - Strix - 04-10-2015 10:08:11

egocentryzm też jest kreacją miłości z tym, ze do samego do siebie, więc owszem jesteś jej kreatorem ale tylko dla siebie :)


RE: miłość - rastar - 04-10-2015 11:40:24

(04-10-2015 10:08:11)Strix napisał(a):  egocentryzm też jest kreacją miłości z tym, ze do samego do siebie, więc owszem jesteś jej kreatorem ale tylko dla siebie :)
tak wiem do czego dazysz, do ataku ana mojaosobę, po to zeby sciagnąc mnie w dół.
no ale tak powaznie , egocentryzm i ego to całkiem co innego jak swiadomośc siebie, i w tym wypadku miłosć do siebie,
oczywiscie nie mowie w tym kontekscie o miłosci do siebie jako takiego..o najleprzy i najwspanialszy..ale miłosc do siebie takze pomimo...skierowanie się do własnego wnętrza i swiatła
\


RE: miłość - karol3k11 - 04-10-2015 12:00:58

(04-10-2015 11:40:24)rastar napisał(a):  
(04-10-2015 10:08:11)Strix napisał(a):  egocentryzm też jest kreacją miłości z tym, ze do samego do siebie, więc owszem jesteś jej kreatorem ale tylko dla siebie :)
tak wiem do czego dazysz, do ataku ana mojaosobę, po to zeby sciagnąc mnie w dół.
no ale tak powaznie , egocentryzm i ego to całkiem co innego jak swiadomośc siebie, i w tym wypadku miłosć do siebie,
oczywiscie nie mowie w tym kontekscie o miłosci do siebie jako takiego..o najleprzy i najwspanialszy..ale miłosc do siebie takze pomimo...skierowanie się do własnego wnętrza i swiatła
\

Milosc do siebie wystepuje takze u egocentryka, z tym ze skupienie jej na sobie jest wtedy wieksze niz skupienie jej na innych - stad nazwa ego-centryk.
Mozna kochac wszystkie swoje 'pomimo' ale mozna je takze z milosci przeksztalcic na 'dlatego', np z milosci do innych, ktorych to 'pomimo' przerasta. Taki zwyczajny uklon w strone innych. To sie nazywa przegladanie siebie w innych, jesli tego nie zrobimy to nie mamy porownania czy to co nazywamy swoim wnetrzem, rzeczywiscie nim jest i ma odbicie na zewnatrz, czy jest tylko zludzeniem naszej wyobrazni..


RE: miłość - rastar - 04-10-2015 12:09:16

(04-10-2015 12:00:58)karol3k11 napisał(a):  
(04-10-2015 11:40:24)rastar napisał(a):  
(04-10-2015 10:08:11)Strix napisał(a):  egocentryzm też jest kreacją miłości z tym, ze do samego do siebie, więc owszem jesteś jej kreatorem ale tylko dla siebie :)
tak wiem do czego dazysz, do ataku ana mojaosobę, po to zeby sciagnąc mnie w dół.
no ale tak powaznie , egocentryzm i ego to całkiem co innego jak swiadomośc siebie, i w tym wypadku miłosć do siebie,
oczywiscie nie mowie w tym kontekscie o miłosci do siebie jako takiego..o najleprzy i najwspanialszy..ale miłosc do siebie takze pomimo...skierowanie się do własnego wnętrza i swiatła
\

Milosc do siebie wystepuje takze u egocentryka, z tym ze skupienie jej na sobie jest wtedy wieksze niz skupienie jej na innych - stad nazwa ego-centryk.
Mozna kochac wszystkie swoje 'pomimo' ale mozna je takze z milosci przeksztalcic na 'dlatego', np z milosci do innych, ktorych to 'pomimo' przerasta. Taki zwyczajny uklon w strone innych. To sie nazywa przegladanie siebie w innych, jesli tego nie zrobimy to nie mamy porownania czy to co nazywamy swoim wnetrzem, rzeczywiscie nim jest i ma odbicie na zewnatrz, czy jest tylko zludzeniem naszej wyobrazni..
karolu jesli masz kontakt ze sobą z swoim wnetrzem to dokładnie wiesz,,bo czujesz czym jest ta miłośc.
tyle ze inaczej jest tez z tym odbiorem,,,jezeli inni cie odbierają przez ego:)
no ale do tego dązę ze tak naprawde to zewnątrz nie ma nic wspólnego z ta miłoscia w nas :D


RE: miłość - karol3k11 - 04-10-2015 12:14:34

nieprawda, prawdziwa, 'gęsta' miłość udziela się wokół i nawet ego potrafi przebić. Kazdy odbiorca jest na nia podatny, a moze nawet bezbronny wobec niej.. ;)


RE: miłość - Strix - 04-10-2015 12:16:51

(04-10-2015 11:40:24)rastar napisał(a):  tak wiem do czego dazysz, do ataku ana mojaosobę, po to zeby sciagnąc mnie w dół.
no ale tak powaznie , egocentryzm i ego to całkiem co innego jak swiadomośc siebie, i w tym wypadku miłosć do siebie,
oczywiscie nie mowie w tym kontekscie o miłosci do siebie jako takiego..o najleprzy i najwspanialszy..ale miłosc do siebie takze pomimo...skierowanie się do własnego wnętrza i swiatła
\

oj nie pochlebiaj sobie... czyżbyś był egocentrykiem? :D

zmierzam do tego, że każdy z nas definiuje inaczej miłość... i nie jest możliwym aby każdy miał taki sam pogląd na nią, mało tego,nie jesteśmy w stanie tego obiektywnie porównać. Jest to tylko twór mentalny, który może być wyobrażeniem tego co czują inni. W egocentryzmie do tego niestety nie dochodzi, jest na odwrót, to inni mają czuć co owy egocentryk, i definiować miłość wedle definicji egocentryka a nie po swojemu. Widz polega na tym, że tak na prawdę nie wiadomo co czują inni, ponieważ w teraźniejszości nie czujemy tego, co oni. Porównanie doświadczeń odbywa się na zasadzie metafor, przenośni, porównań do innych rzeczy. Z tego wszystkiego powstaje mentalny obraz tego, co mogą czuć inni, itd. itp.
Cała ocena pochodzi od ego-tycznego umysłu. Wszelkie określenie siebie i swoich odczuć, uczuć jest tylko określeniem swojej sztucznie stworzonej tożsamości.

Nie twórz Ras ocen, nie doszukuj się tego co nie było powiedziane, ponieważ każdy z ans ma swoją "prawdę" pamiętasz był taki temat ;)


RE: miłość - rastar - 04-10-2015 12:20:53

(04-10-2015 12:14:34)karol3k11 napisał(a):  nieprawda, prawdziwa, 'gęsta' miłość udziela się wokół i nawet ego potrafi przebić. Kazdy odbiorca jest na nia podatny, a moze nawet bezbronny wobec niej.. ;)
ja sie nie zgodze karoliu inaczej bysmy żyli w raju:)

alez ja mowie cały czas ze nie istnieje brak miłosci , tylko opór przed nią.
a i to tez sprawa ze tak powiem synchronizacji tych serc, jak ja to mówie znalezienia się we wspolnej przestrzeni, pomimo słow,
(04-10-2015 12:16:51)Strix napisał(a):  
(04-10-2015 11:40:24)rastar napisał(a):  tak wiem do czego dazysz, do ataku ana mojaosobę, po to zeby sciagnąc mnie w dół.
no ale tak powaznie , egocentryzm i ego to całkiem co innego jak swiadomośc siebie, i w tym wypadku miłosć do siebie,
oczywiscie nie mowie w tym kontekscie o miłosci do siebie jako takiego..o najleprzy i najwspanialszy..ale miłosc do siebie takze pomimo...skierowanie się do własnego wnętrza i swiatła
\

oj nie pochlebiaj sobie... czyżbyś był egocentrykiem? :D

zmierzam do tego, że każdy z nas definiuje inaczej miłość... i nie jest możliwym aby każdy miał taki sam pogląd na nią, mało tego,nie jesteśmy w stanie tego obiektywnie porównać. Jest to tylko twór mentalny, który może być wyobrażeniem tego co czują inni. W egocentryzmie do tego niestety nie dochodzi, jest na odwrót, to inni mają czuć co owy egocentryk, i definiować miłość wedle definicji egocentryka a nie po swojemu. Widz polega na tym, że tak na prawdę nie wiadomo co czują inni, ponieważ w teraźniejszości nie czujemy tego, co oni. Porównanie doświadczeń odbywa się na zasadzie metafor, przenośni, porównań do innych rzeczy. Z tego wszystkiego powstaje mentalny obraz tego, co mogą czuć inni, itd. itp.
Cała ocena pochodzi od ego-tycznego umysłu. Wszelkie określenie siebie i swoich odczuć, uczuć jest tylko określeniem swojej sztucznie stworzonej tożsamości.

Nie twórz Ras ocen, nie doszukuj się tego co nie było powiedziane, ponieważ każdy z ans ma swoją "prawdę" pamiętasz był taki temat ;)


doskonale czujemy co czują inni , moze nie da się tego ubrać w słowa , ale czujemy..
np..jest tak czasem ze ktos ci słodzi, i mydli oczka..i wygląda na osobe pełna miłosci..ale przeciwnie chce ci szkodzić.,.
jest tez czasem tak ze ktos mowi ci w oczy ..to czego nie chcesz usłyszeć ale mimo to czujesz ta miłośc
moim zdaniem działa to troche jak taka sonda..
jak radar nietoperza..
jesci mamy ta miłosc w sobie...to jak ten nietoperz odbijamy echem w eter..
i w tej fali odnajdujemy te inne obiekty tak albo inaczej..
czasem tez się okazuje ze niektóre z nich są widmem... :D
(04-10-2015 12:20:53)rastar napisał(a):  
(04-10-2015 12:14:34)karol3k11 napisał(a):  nieprawda, prawdziwa, 'gęsta' miłość udziela się wokół i nawet ego potrafi przebić. Kazdy odbiorca jest na nia podatny, a moze nawet bezbronny wobec niej.. ;)
ja sie nie zgodze karoliu inaczej bysmy żyli w raju:)

alez ja mowie cały czas ze nie istnieje brak miłosci , tylko opór przed nią.
a i to tez sprawa ze tak powiem synchronizacji tych serc, jak ja to mówie znalezienia się we wspolnej przestrzeni, pomimo słow,
(04-10-2015 12:16:51)Strix napisał(a):  
(04-10-2015 11:40:24)rastar napisał(a):  tak wiem do czego dazysz, do ataku ana mojaosobę, po to zeby sciagnąc mnie w dół.
no ale tak powaznie , egocentryzm i ego to całkiem co innego jak swiadomośc siebie, i w tym wypadku miłosć do siebie,
oczywiscie nie mowie w tym kontekscie o miłosci do siebie jako takiego..o najleprzy i najwspanialszy..ale miłosc do siebie takze pomimo...skierowanie się do własnego wnętrza i swiatła
\

oj nie pochlebiaj sobie... czyżbyś był egocentrykiem? :D

zmierzam do tego, że każdy z nas definiuje inaczej miłość... i nie jest możliwym aby każdy miał taki sam pogląd na nią, mało tego,nie jesteśmy w stanie tego obiektywnie porównać. Jest to tylko twór mentalny, który może być wyobrażeniem tego co czują inni. W egocentryzmie do tego niestety nie dochodzi, jest na odwrót, to inni mają czuć co owy egocentryk, i definiować miłość wedle definicji egocentryka a nie po swojemu. Widz polega na tym, że tak na prawdę nie wiadomo co czują inni, ponieważ w teraźniejszości nie czujemy tego, co oni. Porównanie doświadczeń odbywa się na zasadzie metafor, przenośni, porównań do innych rzeczy. Z tego wszystkiego powstaje mentalny obraz tego, co mogą czuć inni, itd. itp.
Cała ocena pochodzi od ego-tycznego umysłu. Wszelkie określenie siebie i swoich odczuć, uczuć jest tylko określeniem swojej sztucznie stworzonej tożsamości.

Nie twórz Ras ocen, nie doszukuj się tego co nie było powiedziane, ponieważ każdy z ans ma swoją "prawdę" pamiętasz był taki temat ;)


doskonale czujemy co czują inni , moze nie da się tego ubrać w słowa , ale czujemy..
np..jest tak czasem ze ktos ci słodzi, i mydli oczka..i wygląda na osobe pełna miłosci..ale przeciwnie chce ci szkodzić.,.
jest tez czasem tak ze ktos mowi ci w oczy ..to czego nie chcesz usłyszeć ale mimo to czujesz ta miłośc
moim zdaniem działa to troche jak taka sonda..
jak radar nietoperza..
jesci mamy ta miłosc w sobie...to jak ten nietoperz odbijamy echem w eter..
i w tej fali odnajdujemy te inne obiekty tak albo inaczej..
czasem tez się okazuje ze niektóre z nich są widmem... :D

taki wierszyk moj..
w iluzji prawda czai sie miedzy wierszami czasem ktoś kocha lecz nie jest kochany ktoś inny uśmiechniety do ciebie chodzi ale w myślach ciągle ci szkodzi prawda jest jednak do przeczytania lecz tylko dla tych co nauczyli sie sercem patrzenia i słuchania


RE: miłość - Strix - 04-10-2015 12:33:00

ras owszem... wszystko pięknie i ładnie brzmi... mogą wierzyć na słowo, że tak jest jeśli sami nie osiągną takiego stanu... a ciężko jest czuć wszechogarniającą miłość do stworzeń wszelakich... jeśli nie akceptuje się siebie... więc opowiadanie na prawo i lewo o miłosci, jest tylko mydleniem oczu innym- jak to piszesz, jak i trwaniem w swojej tylko rzeczywistości, fałszywej pokory i dumnej pychy.


RE: miłość - karol3k11 - 04-10-2015 12:38:39

Cytat:NIETOPERZ jako symbol orientacji w ciemności i mądrości cienia, uczy odróżniać mrok od ciemności. Zwraca uwagę na coś, co wywołuje stan niepokoju. Pokazuje, jak wyswobodzić się z trudnych zależności i mrocznych tajemnic, jak stać się pomocnym aniołem nocy. Mówi: – „Stań na głowie i szukaj niezwyczajnych dróg, w nich tkwi siła. W ciągu dnia, w codziennych czynnościach oszczędzaj swoją energię. Przypatrz się rzeczom także z innej strony. Przełam stare wzorce, abyś mógł przyswajać nowe rozpoznania”. NIETOPERZ prowadzi w ciemną, nieświadomą stronę istnienia, abyśmy odkryli tam nieodkryte jeszcze skarby, które w sobie nosimy. Jako zwierzę nocy ostrzega przed skrytą zazdrością, obłudą, melancholią, unikaniem konfrontacji ze światem, postawą: „Nic nie chcę wiedzieć o świecie”. (J.Ruland, Siła Zwierząt)



RE: miłość - rastar - 04-10-2015 12:44:44

(04-10-2015 12:33:00)Strix napisał(a):  ras owszem... wszystko pięknie i ładnie brzmi... mogą wierzyć na słowo, że tak jest jeśli sami nie osiągną takiego stanu... a ciężko jest czuć wszechogarniającą miłość do stworzeń wszelakich... jeśli nie akceptuje się siebie... więc opowiadanie na prawo i lewo o miłosci, jest tylko mydleniem oczu innym- jak to piszesz, jak i trwaniem w swojej tylko rzeczywistości, fałszywej pokory i dumnej pychy.


weź strix ..co ty gadasz?
czy ja komuś coś wkładam?
:DF
pisałem wątek o pokorze..gdzie hitlerem zostałem nazwany .)
zreszta czy zakała moze być pokorny:)
i ja nie czuje wszechogarniającej miłosci o której piszesz.:)
chyba piszesz o sobie> :)
widać po tym jak piszesz ze nie jest ci to znane :) zreszta to sie czuje :)
(04-10-2015 12:38:39)karol3k11 napisał(a):  
Cytat:NIETOPERZ jako symbol orientacji w ciemności i mądrości cienia, uczy odróżniać mrok od ciemności. Zwraca uwagę na coś, co wywołuje stan niepokoju. Pokazuje, jak wyswobodzić się z trudnych zależności i mrocznych tajemnic, jak stać się pomocnym aniołem nocy. Mówi: – „Stań na głowie i szukaj niezwyczajnych dróg, w nich tkwi siła. W ciągu dnia, w codziennych czynnościach oszczędzaj swoją energię. Przypatrz się rzeczom także z innej strony. Przełam stare wzorce, abyś mógł przyswajać nowe rozpoznania”. NIETOPERZ prowadzi w ciemną, nieświadomą stronę istnienia, abyśmy odkryli tam nieodkryte jeszcze skarby, które w sobie nosimy. Jako zwierzę nocy ostrzega przed skrytą zazdrością, obłudą, melancholią, unikaniem konfrontacji ze światem, postawą: „Nic nie chcę wiedzieć o świecie”. (J.Ruland, Siła Zwierząt)
trafnie karolu..
karolu to z nietoperzem pasuje do wypowiedzi joli,,qw wątku o naszych własnych demonach.

cytuje...
Jola. napisał(a):
Może właśnie trzeba doświadczyć np. upadku i swojego bycia 'upadłym', albo porażki i przegranej i siebie w tej porażce przegraniu lub szczęścia i siebie w tym też. To trochę spojrzenie spoza ludzkiego widnokręgu, kiedy nie można powiedzieć, np. że wszystko zostało zaplanowane wg ludzkich sił i możliwości każdego człowieka, czy też może po prostu na jego miarę, choćby dlatego, że niczego wówczas by nie osiągnął. Byłby jak klasowy prymus, zbierający same bardzo dobre oceny, który skoro wszystko wie i potrafi, co on tu jeszcze robi, na takim miernym dla jego zdolności poziomie.


RE: miłość - Strix - 04-10-2015 12:54:28

(04-10-2015 12:44:44)rastar napisał(a):  weź strix ..co ty gadasz?
czy ja komuś coś wkładam?
:DF
pisałem wątek o pokorze..gdzie hitlerem zostałem nazwany .)
zreszta czy zakała moze być pokorny:)
i ja nie czuje wszechogarniającej miłosci o której piszesz.:)
chyba piszesz o sobie> :)
widać po tym jak piszesz ze nie jest ci to znane :) zreszta to sie czuje :)

więc jak napisałam wszystko jest tylko odczuciem subiektywnym...

nikt hitlerkiem Cię nie nazwał,chyba, że ja nie doczytałam... ale to inny temat więc nie przenośmy go tu :)

myślę, że każdy z nas jest pokorny w jakimś stopniu, jak i każdy z nas jest miłością, bo z niej jesteśmy stworzeni ( czynnik boski), jak i z miłości, zazwyczaj powstajemy ( czynnik biologiczny), więc każdy z nas na swój sposób jest słodki.

i co wg Cb nie jest mi znane?- zaznaczam to może być tylko i wyłącznie Tw zdanie- ocena, które może się nie pokrywać z rzeczywistością


RE: miłość - rastar - 04-10-2015 12:59:59

(04-10-2015 12:54:28)Strix napisał(a):  
(04-10-2015 12:44:44)rastar napisał(a):  weź strix ..co ty gadasz?
czy ja komuś coś wkładam?
:DF
pisałem wątek o pokorze..gdzie hitlerem zostałem nazwany .)
zreszta czy zakała moze być pokorny:)
i ja nie czuje wszechogarniającej miłosci o której piszesz.:)
chyba piszesz o sobie> :)
widać po tym jak piszesz ze nie jest ci to znane :) zreszta to sie czuje :)

więc jak napisałam wszystko jest tylko odczuciem subiektywnym...

nikt hitlerkiem Cię nie nazwał,chyba, że ja nie doczytałam... ale to inny temat więc nie przenośmy go tu :)

myślę, że każdy z nas jest pokorny w jakimś stopniu, jak i każdy z nas jest miłością, bo z niej jesteśmy stworzeni ( czynnik boski), jak i z miłości, zazwyczaj powstajemy ( czynnik biologiczny), więc każdy z nas na swój sposób jest słodki.

i co wg Cb nie jest mi znane?- zaznaczam to może być tylko i wyłącznie Tw zdanie- ocena, które może się nie pokrywać z rzeczywistością
ok to moje czucie:) znane ci jest tylko chyba juz zapomniałaś, albo ktoś cie niele <<<przejął>>
ok miłosc ta ma kazdy w nas tak jak napsałem tylko nie kazdy jest w stanie jej doswiadczać, kierujac swoją uwagę na zewnątrz i to co niepotrzebne, z drugiej strony bojąc się tez przed skokiem w siebie, w obawie przed tym co podpowiada ego...sprowadzając do egocentryzmu...
w sumie wychodzi na jedno slepa uliczka..
ja to mowie tak..
prosto.
Albo czujesz albo nie...
albo kochasz albo nie..
i dorób do tego teori jak chcesz


RE: miłość - Strix - 04-10-2015 13:05:44

(04-10-2015 12:59:59)rastar napisał(a):  ok to moje czucie:) znane ci jest tylko chyba juz zapomniałaś, albo ktoś cie niele <<<przejął>>
ok miłosc ta ma kazdy w nas tak jak napsałem tylko nie kazdy jest w stanie jej doswiadczać, kierujac swoją uwagę na zewnątrz i to co niepotrzebne, z drugiej strony bojąc się tez przed skokiem w siebie, w obawie przed tym co podpowiada ego...sprowadzając do egocentryzmu...
w sumie wychodzi na jedno slepa uliczka..
ja to mowie tak..
prosto.
Albo czujesz albo nie...
albo kochasz albo nie..
i dorób do tego teori jak chcesz
ras, nikt nie przejął mnie, i doskonale to wiesz- tyle, że nie dopuszczasz tej myśli- tak to moja ocena... doskonale pamiętam jak to jest...
reasumując, mamy ten sam wniosek, tyle, ze inne słowa.
ego- to też egocentryzm
ego= ja + centrum= środek


RE: miłość - rastar - 04-10-2015 13:15:18

widzisz dla mnie nie ma zadnego srodka. ego to ego ..
świadomośc to świadomośc.
a moje czucie nie ma nic wspólnego z mysleniem, jakbym tylko myslał to bym juiz dawno zginął w tym swiecie.
ale całe szczęścoie jeszcze czuję :D
karolu bardzo mi się podoba twój wpis o nietoperzu.
jestem zawsze przeciwnikiem głopich wpisów z googla bez zwiazku..
ale zawsze lubie te które są intuicyjne:)
tez się nimi posługuje.
myślę że ubrałeś tutaj wiele z tego co chciałbym przekazać,,o moim doswiadczaniu nie myslić z doświadczeniem) ale czasem słów brak.
Dziękuje :) karolu.. i tak ci nie odpuszcze :D


[undefined=undefined][undefined=undefined][undefined=undefined][undefined=undefined]karol3k11 napisał(a):

Cytat:
NIETOPERZ jako symbol orientacji w ciemności i mądrości cienia, uczy odróżniać mrok od ciemności. Zwraca uwagę na coś, co wywołuje stan niepokoju. Pokazuje, jak wyswobodzić się z trudnych zależności i mrocznych tajemnic, jak stać się pomocnym aniołem nocy. Mówi: – „Stań na głowie i szukaj niezwyczajnych dróg, w nich tkwi siła. W ciągu dnia, w codziennych czynnościach oszczędzaj swoją energię. Przypatrz się rzeczom także z innej strony. Przełam stare wzorce, abyś mógł przyswajać nowe rozpoznania”. NIETOPERZ prowadzi w ciemną, nieświadomą stronę istnienia, abyśmy odkryli tam nieodkryte jeszcze skarby, które w sobie nosimy. Jako zwierzę nocy ostrzega przed skrytą zazdrością, obłudą, melancholią, unikaniem konfrontacji ze światem, postawą: „Nic nie chcę wiedzieć o świecie”. (J.Ruland, Siła Zwierząt)[/undefined][/undefined][/undefined][/undefined]


RE: miłość - Marsela - 17-10-2015 20:17:28

Prawdziwą Miłość można znalezć dopiero za horyzontem Egoizmu...
Myślę ze my wszyscy poszukujemy tej prawdziwej miłość potykając się o o własne marzenia o niej,ale ją czujemy:heart:...np; dlaczego zakochują się osoby które nigdy się nie widziały a czują do siebie Miłość?nie ma definicji na Miłość ją się czuje całym sobą,wie że to ta jedyna(jedyny)... Tak na prawdę każda prawdziwa miłość okupiona jest cierpieniem...


RE: miłość - Strix - 17-10-2015 21:10:54

Zapraszam do watku klik!