Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nie mam już ochoty żyć, pasmo nieszczęść KLĄTWA?
25-11-2016, 18:05:17
Post: #1
Nie mam już ochoty żyć, pasmo nieszczęść KLĄTWA?
Witam, czuję się tak jak to opisałam. Przez całe moje 29 letnie życie, nic dosłownie nic mi się nie udało, nie było chwil szczęścia, miłości NIGDY! Zaczynam podejrzewać, że coś jest nie tak. Błagam o pomoc. Bo ja tak dłużej już nie chce żyć. Dzieciństwo pełne strachu i chorób, ojciec alkoholik, codzienne awantury w domu ja jako dziecko czuwająca nad tym, żeby rodzice się nie pozabijali. Potem początek choroby, depresja, nerwica natręctw. Następnie, zaczynanie 2 kierunków studiów-porażka. Następnie 5 lat pracy, która sprawiała, że płakałam codziennie. Potem zawód miłosny, następnie spotęgowanie choroby na tyle silne, że musiałam zrezygnować z pracy. I znów zawód miłosny. Następnie dowiedziałam, się, że jako jedyna w rodzinie jestem chora na rzadką i groźną chorobę genetyczną, której nosicielką jest moja matka-tyle, że ona nie ma żadnych objawów ma lekki stopień choroby, a ja ciężki. Dodam do tego, że mam dwie siostry i żadna nie ma problemów zdrowotnych, są szczęśliwe w związkach. Ja jestem najstarsza, a nigdy nie byłam w związku! Ostatnio, myślałam, że coś się zmieniło, poznałam kogoś-wiem, że jest miłością mojego życia, może to śmieszne ale ja to po prostu wiem . 2 spotkania, potem miałam problemy i długo się z nim nie widziałam, więc zrezygnował obarczając mnie winą, znalazł inną, która mu się prawdopodobnie bardziej spodobała. Wyznałam mu swoje uczucia i nic... A ja go kocham. Nie wierzę, że można mieć aż takiego pecha. Szukam pomocy. Instynktownie czuję, że coś jest nie tak, w przeszłych pokoleniach. Moja babka, matka mojej matki, urodziła 4 martwych chłopców-prawdopodobnie na tą samą chorobę co ja. Miłość jej życia, zginęła tuż po zaręczynach. Następnie, mój dziadek-mąż babki, mój ojciec, i muj wujek-mąż mojej ciotki, umarli w wieku 56 lat!!!
Mój ojciec był nieszczęśliwy, całe życie pił, potem dowiedziałam się, ze miłość jego życia, utonęła gdy razem pływali w rzece a on nie mógł jej uratować. Nie wiem, może stąd jest problem.
Dodatkowo matka mojego ojca, moja babka. Nienawidzi mnie, wiem o tym. Zawsze w dzieciństwie, gdy odwiedzaliśmy dziadków, czułam się bardzo źle w jej towarzystwie, niezręcznie, czułam po prostu antypatie z jej strony. Ostatnio nawet podczas jakiejś kłótni, pokazała jak mnie nie nawidzi. Dziadek był wspaniałym człowiekiem. Miałam ostatnio też rozmowę, z astrologiem-radiestetą, który stwierdził, że powinnam zacząć interesować sie na poważnie ezoteryką, bo jakieś wyższe siły istoty ode mnie tego wymagają i nie dadzą mi spokoju. Jestem załamana. Chcę tego co normalne, czy to tak dużo?
Nie wiem co robić, błagam o pomoc.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



Odpowiedz