Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Magiczna ochrona samochodu
08-04-2017, 12:21:04
Post: #1
Magiczna ochrona samochodu
Zadbaj o magiczną ochronę samochodu. Posprzątaj go, oczyść energetycznie, a na końcu wyposaż w...


Zacznij od umycia karoserii, odkurzenia wnętrza i wyrzucenia śmieci, bo każda magia zaczyna się od pozbycia się negatywnych energii.

Kiedy wóz będzie czysty, obejdź go dookoła, zaczynając od maski i idąc w stronę kierowcy. Przesuwaj po nim prawą ręką (lub lewą, jeśli jesteś mańkutem), jakbyś coś zgarniał z karoserii.

Wyobraź sobie, że to zła energia (przekleństwa innych kierowców, nerwowe sytuacje drogowe, pozostałości po przejechaniu przez złe miejsca i obok wypadków). Kiedy obejdziesz całe auto, strzep kilka razy energicznie ręką od siebie i samochodu. Powiedz zaklęcie: "Zdejmuję napięcia, problemy i złą energię".

Jeśli masz garaż, możesz przejść wokół samochodu z kadzidłem oczyszczającym (podczas czarów nigdy nie należy wzbudzać zainteresowania postronnych osób, dlatego działaj dyskretnie i udawaj, że po prostu oglądasz swój samochód).

Magiczna ochrona

Najważniejsze to stworzyć wokół auta pozytywną, ochronną aurę. W tym celu stań naprzeciwko samochodu i wyobraź sobie, jak otacza go dookoła jasna, białozłota poświata, gruba na około 50 centymetrów. Od tej poświaty wszystko odbija się jak od wielkiej poduszki! (Tę wizualizację możesz wykonywać także na autobusy czy inne samochody, którymi przypadkowo jeździsz).


http://www.astromagia.pl/magia-i-rytualy...-kierowcow

Nie śmierć roz­dziela ludzi, lecz brak miłości.

Jim Morrison
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



08-04-2017, 13:59:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-04-2017 14:04:50 przez Mikesz.)
Post: #2
RE: Magiczna ochrona samochodu
Ja w życiu cenię sobie poczucie humoru...
Jednak wszystko ma swoje granice.
Lakszmi - nie pisz takich bzdur na forum, bo tylko sobie obciachu robisz ...

No, ewentualnie ten Twój post - możesz dodać do działu - "Nasz humor...".

Dawno nie czytałem takiego idotyzmu na forum ...- :D:D:D:D:D:D
Po prostu - " Śmiech na sali ..." - :D:D:D:D:D

Lakszmi, gratuluję poczucia humoru.
Mam nadzieję, że ten post napisałaś w intencji bardziej humorystycznej , niż na poważnie ... - :D:D:D:D

Mikesz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-04-2017, 15:23:23
Post: #3
RE: Magiczna ochrona samochodu
Mikesz ty chyba nie potrafisz normalnie napisac, ze sie nie zgadzasz z czyims zdaniem lub wogole zamknac sie w temacie tylko musisz obrazac ludzi...?! stary kon, a zachowujesz sie jak 16latka...

Tylko ludzie madrzy wciaz kwestionuja swoja wiedze. to, ze sie nie zgadzam z twoim zdaniem, nie znaczy, ze mam cos do ciebie, przestan sapac.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-04-2017, 16:09:03
Post: #4
RE: Magiczna ochrona samochodu
No Mikesz potrafi wypalić z grubej rury ale jak to kiedyś mówiono DOBRZE GADA DAĆ MU WÓDKI.

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-04-2017, 16:11:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-04-2017 16:14:43 przez ezogracja.)
Post: #5
RE: Magiczna ochrona samochodu
Wolę posty autorskie, niż skopiowane artykuły bez własnego komentarza, ale wyśmiewanie działań magicznych na forum ezoterycznych jest słabe... Sposób, w jaki się krytykuje, też ma znaczenie, bo równie dobrze można obśmiać karty tarota - moje zainteresowania też parę razy wyśmiano i co z tego?

Rozumiem ludzi, którzy lepiej się poczują wykonując taki rytuał, bo np. przeżyli jakiś wypadek samochodowy, czy choćby drobną stłuczkę, obawiają się o swoje zdrowie i życie, bo własne umiejętności to jedno, a czasem można mieć zwyczajnie pecha, o wydatkach związanych z takimi sytuacjami nie wspomnę. Wiele jest kwestią naszej wiary w ich działanie, takie rytuały też mogą mieć znaczenie choćby dla naszego samopoczucia na drodze...

Jeśli miała bym się pośmiać z tego artykułu, to napiszę tak: mnie zdarza się korzystać z komunikacji miejskiej i nie wiem jak by to było, jakbym przed wejściem do autobusu zaczęła machać rękami i wypowiadać zaklęcia....mógłby mi w międzyczasie zwiać autobus, albo jeszcze co innego..:)

Ludzie, a może Wróżbita Mikesz zwyczajnie nie ma samochodu, to zazdrości tym, co dbają o swoje cacka również pod względem energetycznym...właściciel auta by tego tak nie obśmiał! Co tam, ja już nie mam auta, ale jeśli kiedyś będę mieć, to nie wiem, czy nie skorzystam..nie zaszkodzi :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-04-2017, 16:12:52
Post: #6
RE: Magiczna ochrona samochodu
Wkleilam ze strony astromagia.Trochę mnie ten artykuł zainspirowal.Ale nie sądziłam, że nasz Mikesz buchnie śmiechem i potraktuje to z żartem.

Nie śmierć roz­dziela ludzi, lecz brak miłości.

Jim Morrison
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-04-2017, 16:17:44
Post: #7
RE: Magiczna ochrona samochodu
POst Lakszmi jest tak słaby pod względem merytorycznym ze moze wywołac wybuch niekontrolowanego śmiechu tudzież atak szału

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-04-2017, 16:32:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-04-2017 16:32:53 przez ezogracja.)
Post: #8
RE: Magiczna ochrona samochodu
atak szału? chyba za dużo Panowie tej wódki, tudzież fajek plus obaj nie macie aut, to nie wiecie jak to jest, bo to jednak maszyna, w której niektórzy spędzają kawał życia. Gullfaxi, oczyszczasz czakry, mieszkania, to auta byś nie oczyścił? :)

Zresztą nie będę się kopać z koniem, jednym czy drugim. Z każdego na forum można by się pośmiać i tak "poprawić sobie humor", ale to chyba nie jest element rozwoju duchowego.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-04-2017, 16:40:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-04-2017 16:43:01 przez Gullfaxi.)
Post: #9
RE: Magiczna ochrona samochodu
JA akurat nie pije,samochód mam, ale na pewno nie chronił bym i oczyszczał go w sposób który podaje koleżanka. Samochód owszem oczyszczałem z ciężkiego uroku koleżance nie raz i nie dwa bo wymagał.
a z kopaniem się z koniem nie miała byś szans przy dobrym układzie by Cie połamał.

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



08-04-2017, 17:22:49
Post: #10
RE: Magiczna ochrona samochodu
(08-04-2017 16:40:11)Gullfaxi napisał(a):  JA akurat nie pije,samochód mam, ale na pewno nie chronił bym i oczyszczał go w sposób który podaje koleżanka. Samochód owszem oczyszczałem z ciężkiego uroku koleżance nie raz i nie dwa bo wymagał.
a z kopaniem się z koniem nie miała byś szans przy dobrym układzie by Cie połamał.

Samochód w ciężkim uroku. Nie wiedziałam, że i tak też bywa.

Nie śmierć roz­dziela ludzi, lecz brak miłości.

Jim Morrison
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-04-2017, 19:24:10
Post: #11
RE: Magiczna ochrona samochodu
samochód w ciężkim uroku mam na mysli mocny urok
Taaaaaaaaaaaaaaak to Kaszuby to wszak tutaj wykończyli po raz ostatni ''czarownice''to było nie tak znowu dawno

Do okrutnego mordu doszło w 1836 roku w Chałupach, nad Zatoką Pucką. Dzisiaj jest to osiedle Władysławowa, do którego co roku, z uwagi na piękne plaże, zjeżdżają tłumy turystów. W XIX wieku była to jednak mała wioska rybacka i trzeba było wielu lat, by przekształciła się w popularny kurort. Gdy żyła tam Krystyna Ceynowa, była to niewielka osada, w której sąsiedzi dobrze się znali i wiedzieli o sobie wszystko. Miejsce, w którym na odszczepieńców i ludzi nieprzystających do grupy zawsze patrzono z rezerwą. Takim odmieńcem była także Ceynowa, wdowa po rybaku, trudniąca się wykonywaniem sieci rybackich.
Mieszkańcy jej nie lubili, bo ponoć była wścibska, kłótliwa i nieżyczliwa. Po cichu oskarżano ją o rzucanie złych uroków na ludzi, którzy jej się narazili. Ci podobno ponosili karę - chorowali, jedna osoba nawet zmarła. Ponadto kobieta nie chodziła do kościoła, a na jej dachu siadały wrony. Wszystkie te przypuszczenia przysłużyły się do tego, by uznać ją za czarownicę, na co bezpośredni wpływ miała choroba jednego z mieszkańców wsi, Jana Kąkola.
Mężczyzna zachorował na puchlinę wodną - jego ciało nadmiernie nabrzmiało, a chory odczuwał dotkliwy ból w różnych częściach ciała. Nie można było znaleźć lekarstwa, aż w końcu rodzina zdecydowała się udać do znachora, Stanisława Kamińskiego, którego już wcześniej kilka razy karano za paramedyczne praktyki. "Uzdrowiciel" przez kilka dni starał się wyleczyć chorego, ale oczywiście bez skutku. W końcu stwierdził, że to niemożliwe, ponieważ na Kąkola rzucono urok. I nie mógł tego zrobić nikt inny jak Krystyna Ceynowa.
Podejrzaną kobietę schwytano, dotkliwie pobito, a następnie maltretowano. Dokonali tego najbardziej liczący się w wiosce mężczyźni, podpuszczeni przez Kamińskiego. W końcu udręczona Ceynowa przyznała się do rzucenia uroku i próbowała go nawet odczynić, ale na próżno. Chory nie wyzdrowiał, a kobietę postanowiono poddać próbie wody, metodzie często stosowanej w procesach o czary. Celem przeprowadzenia takiej próby było orzekanie o winie lub jej braku u podejrzanej osoby. Skrępowaną kobietę wrzucano do wody. Jeśli się topiła, znaczyło to, że była niewinna. Jeśli natomiast unosiła się na powierzchni, miała stosunki z diabłem. Dokładnie 4 sierpnia 1836 roku próbę przeprowadzono na Ceynowie, którą wyrzucono do morza z łódki. Kobieta utrzymywała się na powierzchni, zapewne z uwagi na obszerne suknie, który wypychały ją ku górze. Uznano ją więc za czarownicę i bezwzględnie zatłuczono wiosłami. Oprawcy nie uniknęli jednak kary. Władze pruskie wydały wyroki wobec sprawców morderstwa. Osoby bezpośrednio odpowiedzialne za śmierć kobiety zostały skazane na kary więzienia. Stanisław Kamiński, główny sprawca linczu, bez którego do morderstwa z pewnością by nie doszło, trafił do więzienia w Grudziądzu. Został skazany na dożywocie, ale zmarł po dwóch latach,
Być może mieszkańcy Chałup chcieli jak najszybciej zapomnieć o tym, czego się dopuścili. Ale zapomnieć z pewnością nie mogły dzieci kobiety. Trudno zrozumieć, co czuły, gdy zabijano ich matkę. Życie w miejscowości po jej śmierci musiało być dla nich utrapieniem, a społeczność wioski i tak uznawała je za dzieci czarownicy. Jak podaje "Gazeta Toruńska" w numerze 233. z 1905 roku, syn Krystyny Ceynowy, Bernard, zmarł w 1905 roku. Oto co napisano o okolicznościach jego pogrzebu: "Nikt za trumną jego nie postępował. Nie miał on duszy kochającej za życia, owszem każdy go omijał, bo bez własnej winy miał on smutną sławę. Ze śmiercią jego budzi się straszne wspomnienie śmierci jego matki...". Bernard zmarł jako żebrak w biedzie i odrzuceniu. Ciągnęła się za nim tragedia jego matki, a przez to i on skazany był na życie w cieniu. Możliwe też, że potomkom ludzi, którzy zamordowali Ceynowę, było nie w smak patrzeć na kogoś, kto świadczył o tym, że na ich rękach spoczywa krew niewinnej kobiety. Tego nie dowiemy się już nigdy.

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-04-2017, 19:33:40
Post: #12
RE: Magiczna ochrona samochodu
Ciekawy, obszerny artykuł. Nie podałeś autora, co znaczy, że Ty nim jesteś?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-04-2017, 19:38:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-04-2017 19:43:32 przez Gullfaxi.)
Post: #13
RE: Magiczna ochrona samochodu
nie jestem autorem artykułu, jest z netu ale uważam ze dobry i kulturalnie pisany, tu link http://niewiarygodne.pl/kat,1031981,titl...omosc.html

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-04-2017, 21:07:11
Post: #14
RE: Magiczna ochrona samochodu
A ja z kolei nie palę, "stary koń" miał w życiu 4 samochody ...
Ezoteryka ezoteryką, ale przede wszystkim staram się zawsze zachować zdrowy rozsądek, trzeźwość myślenia i umiar we wszystkim.
Nie dajmy się zwariować ... - :D:D:D:D
Czego Hemoglobinie i Ezogracji - życzę - :D

Mikesz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-04-2017, 21:31:19
Post: #15
RE: Magiczna ochrona samochodu
a ja ci zycze kultury osobistej, bo powazny deficyt :D

Tylko ludzie madrzy wciaz kwestionuja swoja wiedze. to, ze sie nie zgadzam z twoim zdaniem, nie znaczy, ze mam cos do ciebie, przestan sapac.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz