Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 3 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ciemna strona zycia - Rozwod -
21-11-2017, 21:40:21
Post: #16
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Och nie lili, nie traktuj rozwodu jako swojej porażki, to nieuczciwość wobec samej siebie


Powodem mojego rozwodu też była niewierność męża, przy czym wplątała się matematyka: liczba dzieci nam się przestała zgadzać w pewnym momencie
W trakcie rozwodu usłyszałam od niego: widziały gały co brały - że niby powinnam tolerować jego słabości bo zawsze był kobieciarzem (i to mu zostało). Teściowa też próbowała zwekslować problem na ścieżkę: skoro nie dostawał w domu czego potrzebował....
To nie była moja porażka tylko jego słaby charakter, zbyt słaby by mógł dotrzymać mi kroku, by zasłużyć na bycie dla mnie partnerem.
Rozwód z nim nie był porażką tylko odrzuceniem balastu, który ciągnął mnie w dół. Ten facet po prostu na mnie nie zasługiwał.

Twój były też na Ciebie nie zasługiwał i nawet nie potrafił docenić farta jaki go w życiu spotkał.
Perły przed wieprze ;)

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć
Evelyn Beatrice Hall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22-11-2017, 09:40:39
Post: #17
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Lili -
tak jak napisalas -
Cytat:Czy jestem szczęśliwa? Nie wiem. Ale wiem, że nie jestem nieszczęśliwa, a to już dużo.

Szczescie znajdzie Ciebie samo - badz tego pewna.[Obrazek: usmiech.gif]

Jo -
piszesz
Cytat:Teściowa też próbowała zwekslować problem na ścieżkę: skoro nie dostawał w domu czego potrzebował....

Dokladnie z takim przypadkiem w chwili obecnej mam do czynienia ...
/poniewaz tlumacze wiele spraw - moge troche opowiedziec [Obrazek: 30.gif] /
Oczywiscie - to sa ludzkie tragedie, i nie mozna nawet powiedziec ze mniejsze czy wieksze ...
Nawet o tyle wieksze, tragiczniejsze, bo bez wzglednej znajomosci jezyka.

Nie wyobrazacie sobie, ile osob rozwodzi sie z wspolmalzonkiem bedacym w Polsce.
Sa to ludzie ktorzy przyjezdzaja tu do pracy.
Wyjezdzaja z domu by polepszyc standart zyciowy cajej swojej rodziny.
Najczesciej maja dzieci.
To jest bez roznicy, czy to mezczyzna czy kobieta.
Nie mija nawet rok i juz sprawa jest na tyle powazna, ze "trzeba" sie rozwiesc ...

Mezczyzna - syn mojej dobrej znajomej - przyjechal kompletnie nie znajac jezyka.
Szybko znalazl prace dzieki zawodowi jaki wykonywal.
Od samego poczatku uczyl sie podstawowych okreslen potrzebnych w pracy.
Poradzil sobie szybko.
Poznal kobiete, ktora pracowala w tym samym budynku jako opiekunka.
Przychodzila prawie codziennie do jego matki i tak sie poznali.
Ojciec czworga dzieci - dwoje na szczescie pelnoletnich, dwoje nieletnich.
Decyzja o rozwodzie nastapila bardzo szybko,
i tu wlasnie calym usprawiedliwianiem czynu syna bylo,
ze on nigdy od zony nie dostawal w domu tego czego potrzebowal ...
Majac z zona czworo dzieci ? -
Prowadzac przykladnie zycie rodzinne ok. trzydziesci lat ?
Kto tu zawinil ? - syn znajomej czy opiekunka ?

Oczywiscie - pytanie retoryczne ...

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



22-11-2017, 10:45:40
Post: #18
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Teraz jak w reklamie, kiedys sie “stare sprzety” naprawialo, a dzis zastepuje sie “nowymi”.

Ludzie teraz nawet zawalczyc o siebie nie chcą, tylko wybieraja najprostsze rozwiazanie -rozwod. (Oczywiscie wszystko zalezy od kazdego przypadku).

To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22-11-2017, 11:26:16
Post: #19
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Fau ...
a dlaczego mieli by walczyc o siebie ?
Malo to innych ?
- oczywiscie mowie to z ironia ...

To jest rozpaczliwe ...
czasem mysle, ze ostatnimi czasy jest to "moda na rozwod"

Mlodzi ludzie coraz rzadziej mysla o malzenstwie - wola zyc w konkubinacie ...
Instytucja malzenstwa pada ? plajtuje ? staje sie niemodna ? traci na znaczeniu ?

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22-11-2017, 18:13:15
Post: #20
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
[Obrazek: konkurs-rozwod-600x340.jpg]

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-04-2018, 13:34:11
Post: #21
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Wow! załapuję się na konkurs! ;)

Temat ten, to drapanie po świeżej ranie.
Właściwie nie tak świeżej, bo niemal 4 lata upłynęły od orzeczenia, a coś ponad 4 od decyzji, ale wciąż się to ciągnie.

Eks założył nową rodzinę, funkcjonuje tam na trzeźwo ( jak wieść gminna niesie), a ja się dręczę tym, że przez 24,5 roku małżeństwa pił.
Nie radzę sobie z tym na razie (to optymizm).

Najgorsze, że wiem- tak, wiem jak to tam wygląda. Wiem "znikąd".
Szacuję swoje winy, porażki i zapominam jak to było na co dzień.
Zdaje się, że ponoszę karę za odwagę, żeby zerwać tę toksę, żeby się uwolnić.

Z tym konkursem żartowałam oczywiście, bo nic nowego, a przynajmniej lepszego nie mam.

Póki co, to otchłań na mnie patrzy. Znacząco.

"A CI, KTÓRZY TAŃCZYLI ZOSTALI UZNANI ZA SZALEŃCÓW PRZEZ TYCH, KTÓRZY NIE SŁYSZELI MUZYKI." FRIEDRICH NIETZSCHE
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-04-2018, 18:49:17
Post: #22
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
[Obrazek: woman-looking-to-sky-750x400.jpg]


O Rany ! [Obrazek: zamyslony-emotikon-ruchomy-obrazek-0010.gif]
Kobieto ! Rozwod to nie koniec swiata !
a juz na pewno nie jest powodem do wstydu lub napietnowania.

Zuzu59 -
Cytat:Szacuję swoje winy, porażki i zapominam jak to było na co dzień.
Zdaje się, że ponoszę karę za odwagę, żeby zerwać tę toksę, żeby się uwolnić.

Proponuje Ci zerknac :
http://ezotop.pl/thread-8293-page-2.html...wybaczanie

i daj sobie spokuj z biczowaniem siebie ...

[Obrazek: family-law.500px-300x212.jpg]

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-04-2018, 19:06:07
Post: #23
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Podpisuję się pod słowami Boji wszystkimi kończynami: idź swoją nową drogą dziewczyno! Rozwód to nie koniec tylko początek!

Powodzenia i NOS do góry!

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć
Evelyn Beatrice Hall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-04-2018, 20:04:05
Post: #24
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Szansa Na Nowe Zycie Bez Koli U Nogi ...
[Obrazek: 064bccc62ce05b9f200495efd6637427.jpg]
„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań.
Złap w żagle pomyślne wiatry.
Podróżuj, śnij, odkrywaj.”
- Mark Twain -

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-04-2018, 20:32:11
Post: #25
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Wiem, że to początek nowego.
Tyle, że cieszyłam się jak dziecko ze trzy lata i zapomniałam przeżyć straty, żałoby czy czegoś takiego.

To mój sukces i porażka jednocześnie.
Próbuję dojść do ładu z emocjami, przegadać je czy coś, ale każdy mówi "weź się w garść, będzie dobrze". Nie umiem urządzić tej ostatniej stypy, żeby pójśc nową drogą.

Na razie. :D

"A CI, KTÓRZY TAŃCZYLI ZOSTALI UZNANI ZA SZALEŃCÓW PRZEZ TYCH, KTÓRZY NIE SŁYSZELI MUZYKI." FRIEDRICH NIETZSCHE
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



13-04-2018, 15:46:54
Post: #26
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
a czy juz wybaczylas wszystko bylemu ?
czy przegladalas ten watek ?
http://ezotop.pl/thread-8293-page-2.html...wybaczanie

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
13-04-2018, 23:45:50
Post: #27
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Niestety nie.
Wątek długi, poczytam przy czasie, bo skupienia trzeba.

Właśnie wczoraj się dowiedziałam, że ślubuje we wrześniu. Zatrzęsło przyznaję. Dziwne to, bo przecież ja wniosłam i zawalczyłam o rozwód, a jednak...... (cholera!)

"A CI, KTÓRZY TAŃCZYLI ZOSTALI UZNANI ZA SZALEŃCÓW PRZEZ TYCH, KTÓRZY NIE SŁYSZELI MUZYKI." FRIEDRICH NIETZSCHE
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
14-04-2018, 08:57:19
Post: #28
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Też rozwiodłam się i mi życie po rozwodzie od razu ułożyło się bardzo dobrze - poszłam od razu na swoje, zaczęłam zarabiać na utrzymanie, ogólny spokój. Nie mam na razie na co narzekać, decyzja o rozstaniu okazała się trafna i nie wyobrażam nawet sobie, bym miała się ponownie z kimś związać. Co najwyżej może jakiś kolega do spędzania czasu wolnego (nie chodzi tu o seks). Z byłym mężem nie odzywamy się do siebie, w trakcie jego widzeń z dzieckiem też, nie ma żadnego ,,cześć'' itd. Nie interesuję się życiem byłego męża, każdy żyje z nas swoim życiem. O powrocie nie ma mowy. Po prostu jestem po rozstaniu samotna, ale jest mi z tym bardzo dobrze. Przede wszystkim nikt mnie nie traktuje jak były mąż, jego matka i jego siostra cioteczna, która też namieszała w moim jakże niedawnym związku. Potrafią niektórzy doradzić mi, bym znalazła kogoś, bo wtedy zrobię na złość byłemu mężowi. Ale po co? On mnie absolutnie nie interesuje, nie obchodzi mnie robienie mu na złość, to jest całkiem zamknięty rozdział. Są panowie, którzy chcieliby ze mną być i ponoć im moja sytuacja nie przeszkadza, ale ja w to nie wierzę. Przekonałam się, czym pachną związki i nie mam zamiaru znów wejść w jakieś bagno. A pokazywanie, że się kogoś ma tylko po to, by zrobić komuś na złość jest dziecinne i śmieszne. Obecnie złożę o zmianę widzeń, bo były mąż przyjeżdża co tydzień, a ja nie mam czasu przesiadywać wtedy w domu, a dziecko jak będzie chciało to będzie i tak chciało go widywać lub nie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
14-04-2018, 11:53:11
Post: #29
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Cytat:Zuzu59 -
Właśnie wczoraj się dowiedziałam, że ślubuje we wrześniu. Zatrzęsło przyznaję. Dziwne to, bo przecież ja wniosłam i zawalczyłam o rozwód, a jednak...... (cholera!)

On okazal pelna ignorancjie, obojesnosc - i to wlasnie tak zabolalo.
Skoro Ty wnioslas - on byl winien.
Wybacz wiec ! - wygrasz, nie bedzie Cie to "spalac wewnetrznie" ...

To wlasnie sa te emocjonalne przezycia, ktorych mozna sobie zaoszczedzic,
puszczajac poprzez wybaczenie w niepamiec.
Zapomniec nigdy nie idzie ...
Ale jest olbrzymia ulga z obojetnosci do calego "przedzialu zyciowego".
On tego dokonal poprzez nowy zwiazek - ale bedzie to w nim zawsze "siedzialo" -
chcac-nie chcac ...

Ja przechodzac ulica, czasem trafiam bylego "twarza w twarz" -
pomimo to ze jest to nie do uwierzenia - nie odczuwam kompletnie zadnych emocji.
Ot - idzie jakis czkowiek ze znajoma mi twarza.


Czekoladowy -
Uwolnilas sie - zaczelas zyc wlasnym zyciem, jestes zadowolona.
Czasem dobrze jest jakis czas pozostac samej.
Jednak jesli bedziesz czula, ze poznalas kogos,
z ktorym mozesz isc przez zycie reka w reke - nie bron sie ...
Mozna duzo zyskac radosci zycia i niezapomnianych chwil, czego Ci z serca zycze. [Obrazek: usmiech.gif]
[Obrazek: 028eb4e82a2273ca3b2bbb41aa8dbc0c.jpg]

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
14-04-2018, 23:46:38
Post: #30
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Boji- teorię znam, a tymczasem jestem dopiero na etapie żałoby po związku. Z rozpędu i radości zapomniałam, że to jest potrzebne, bo inaczej sama się oszukuję. (30 lat razem, to dużo więcej niż połowa mego życia)
Żałoba powoli zbliża się do końca.
Wybaczenie wydaje mi się dość odległe, ale nigdy nie wiadomo co się znienacka "kliknie". :)

"A CI, KTÓRZY TAŃCZYLI ZOSTALI UZNANI ZA SZALEŃCÓW PRZEZ TYCH, KTÓRZY NIE SŁYSZELI MUZYKI." FRIEDRICH NIETZSCHE
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ksiazka, najwierniejszy towarzysz w podrozy zycia ... Boji 42 19.517 17-08-2018 20:05:00
Ostatni post: Boji
  "Szwedzka teoria miłości": ciemna strona skandynawskiego raju Jowita 0 1.020 13-02-2017 17:19:40
Ostatni post: Jowita
  zadowolenie z życia rastar 7 5.421 07-02-2015 08:10:59
Ostatni post: Jola.