Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 3 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ciemna strona zycia - Rozwod -
19-11-2017, 13:47:21
Post: #1
Star Ciemna strona zycia - Rozwod -
[Obrazek: rozwod_161841_1.jpg]

Nie naleze do ludzi, ktorzy z przyjemnoscia zyja problemami innych ludzi ...
jednak rozwod dwojga ludzi nie jest problemem jednostki,
a problemem calej spolecznosci i to dla mnie jest przerazajace ...
Jakie sa powody rozwodow ?
Kto najczesciej sie rozwodzi - kobiety czy mezczyzni ?
Czy dotyczy to ludzi okreslonych zawodow ? - jesli tak - to jakich ?
Przyczyny - czy sa jakies reguly sklaniajace do rozwodu ?
Czy macie osobiste przezycia w zwiazku z tym problemem ?
W jakim stopniu siegaja one calej Rodziny ? -
nie tylko tych najwazniejszych - dzieci ...

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



20-11-2017, 11:33:46
Post: #2
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Zawsze można porozmawiać Boji.

Tak jak pisałam na SB - z pierwszym mężem rozwiodłam na zasadzie "wyszłam za mąż, zaraz wracam".
Dzisiaj oceniam że była to jedna z najlepszych decyzji w życiu moim i moich dzieci - dlatego też mogę być nieobiektywna w tym temacie.

Dla mnie problemem i traumą nie jest rozwód tylko piekiełko jakie ludzie potrafią sobie stworzyć pod plakietką "małżeństwo".
Wiek, wykształcenie czy zawód - moim zdaniem - nie mają tutaj żadnego znaczenia. Widziałam ludzi wykształconych i majętnych, którzy w trakcie rozwodu zachowywali się poniżej jakiejkolwiek krytyki.
Co innego płeć: z moich obserwacji wynika, że kobiety częściej rozwodzą się żeby uciec od nieudanego związku, mężczyźni wnoszący pozew o rozwód w większości oczyszczają sobie teren pod "nową drogę życia". Może dlatego kobiety chętniej rozprawiają - nawet po latach - o byłych mężach.

Mieliśmy też w kancelarii sprawę (mojej koleżanki z pracy) o rozwód wniesioną w celu ocalenia małżeństwa. Udało się :)

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć
Evelyn Beatrice Hall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
20-11-2017, 19:34:01
Post: #3
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Ciesze sie ze podjelas temat. [Obrazek: usmiech.gif]

Cytat:Piszesz, ze
[ ... ] była to jedna z najlepszych decyzji w życiu moim i moich dzieci [ ... ]

mysle ze wiele kobiet podejmujacych ten krok - "po wszystkim" jest tego samego zdania ...
Napisalam "wiele" - gdyz znam przypadki, gdy kobiety czynia krzywde swojej rodzinie.
Mezowi i dzieciom.
W tym temacie mozna pisac bez konca.
Postaram sie wziasc pod "lupe" nastepny przypadek - swoj - ...
Trzykrotna Rozwodka ... [Obrazek: 4.gif]
Co przy tym mozna powiedziec ? - milosc jest slepa ...
Kiedy czlowiek odzyskuje wzrok, nie rozumie jak to sie moglo stac ...
Pierwszy raz - po dwoch miesiacach z uniewaznieniem slubu koscielnego,
drugi raz po 9 latach , trzeci raz po 9 latach.
Czy wlasciwie postapilam ? - z pewnoscia powiem - Tak.

Cytat:Jowita :
Co innego płeć: z moich obserwacji wynika, że kobiety częściej rozwodzą się żeby uciec od nieudanego związku, mężczyźni wnoszący pozew o rozwód w większości oczyszczają sobie teren pod "nową drogę życia"

Twoja obserwacja jest jak strzal w dziesiatke [Obrazek: 30.gif]
Z mojej obserwacji dochodzi jeszcze jeden punkt -
przebieglosc mezczyzn w kwestii zachowania prestizu we wlasnym srodowisku,
przed utrata statusu spolecznego ...
Jeden z mezczyzn w momencie gdy dotarlo do niego ze bez rozwodu sie nie obedzie -
zalozyl sprawe - wykazujac, ze to nie on ponosi wine za rozpad zwiazku.
To wlasnie on sam wnosi o rozwod.
Dla mnie bylo juz bez roznicy - wazne, ze rozwod byl a o to mi chodzilo ....

Uwazam ze kazde malzenstwo konczace sie rozwodem jest ogromna trauma,
nie tylko dla osoby doroslej, ale szczegolnie dla dzieci ... [Obrazek: 4.gif]
(stwierdzono ze po smierci bliskiej osoby jest to drugi powod traumy)

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
20-11-2017, 19:39:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-11-2017 19:49:20 przez Mikesz.)
Post: #4
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
A ja jestem za rozwodami - jak najszybciej .
Jak przestał komuś "podobać się " - partner - mąż - ojciec ... - to do widzenia.
I nie róbmy z tego jakiś histerii , tragedii czy życiowych dramatów.
Bez sensu jest "biadolenie" i "rwanie włosów z głowy " ... :s
Takie życie.
Trzeba widocznie zacząć wtedy swoje inne życie - od nowa.
I wszystko na ten temat.

P S. Jak moja mama rozwiodła się się z moim ojcem - to była tylko radocha dla mnie jako dziecko !
Boji, więc nie jest zawsze tak, jak piszesz - :D

Mikesz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
20-11-2017, 20:59:51
Post: #5
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Mikus - w tym wlasnie rzecz, ze kazdy ma swoj punkt widzenia [Obrazek: 30.gif]
dlatego wlasnie tak jak piszesz to jest prawda [Obrazek: usmiech.gif]
Cytat:Boji, więc nie jest zawsze tak, jak piszesz - :D

Ponadto - nie ma identycznych kobiet i nie ma identycznych mezczyzn.
Kazdy z nas ma wlasne doswiadczenia.
A rozwod ? - zawsze jest szansa na nowe - w zalozeniu - lepsze zycie.
W tym tkwi sedno sprawy - dazylam zawsze do nowego, lepszego zycia [Obrazek: usmiech.gif]
i - wreszcie - znalazlam [Obrazek: hura.gif]

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
20-11-2017, 21:43:01
Post: #6
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
P S. Jak moja mama rozwiodła się się z moim ojcem - to była tylko radocha dla mnie jako dziecko !
Boji, więc nie jest zawsze tak, jak piszesz - :D

Mikesz
[/quote]

Potwierdzam, że tak się zdarza ! U mnie również mama się rozwodziła z ojcem i doczekać się nie mogłam, bo to oznaczało wreszcie spokój w domu (ojciec był alkoholikiem).
Ale dla równowagi - teraz rozwodzi się moja koleżanka i , niestety, jej dzieci bardzo to przeżywają. Opuściły się w nauce, brzuchy je bolą ze stresu, zrobiły się niegrzeczne - zwłaszcza młodszy :( I to nie wynika ze "straty" ojca, a raczej z całej tej otoczki rozwodowej ( tatuś, mimo że rozwód z jego winy i już dawno mieszka u nowej pani, robi straszne świństwa "starej" rodzinie).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-11-2017, 06:49:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-11-2017 06:50:27 przez Jowita.)
Post: #7
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Tu się zgodzę z Mikeszem - rozwód jako rozstanie rodziców nie oznacza tragedii dla dzieci.
Tragedia zaczyna się gdy rodzice (niestety częściej matka) zaczyna używać dzieci jako narzędzia do walki z mężem. Lub byłym mężem, bo taka walka czasami trwa przez wiele lat po rozpadzie związku.

Ja miałam wielkie szczęście w życiu - moją Babcię, mądrą życiowo kobietę. To Ona zwracała mi uwagę, że dla mnie mąż to był i zaraz znów będzie obcy człowiek, ale dla dzieci to będzie zawsze Ojciec. Dzięki Jej radom nie zniszczyłam relacji między dziećmi a ich ojcem i jego rodziną - choć kusiło ;).
Był okres gdy w moim domu o rozwodzie i exie można było rozmawiać tylko pod nieobecność dzieci - wiadomo dzieciaki wszystko słyszą, zwłaszcza to co nie jest przeznaczone dla ich uszu a ja nie byłam jeszcze w stanie mówić na te tematy ze spokojem.

Babuniu Kocham Cię

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć
Evelyn Beatrice Hall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-11-2017, 14:22:49
Post: #8
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Wlasnie tak to wyglada ...
Nie chodzi o to czy sie z kims zgadzam czy nie [Obrazek: usmiech.gif]

W jednych z mych przypadkow ojciec byl pozbawiony praw rodzicielskich.
W moim pojeciu - nic nie przeszkadzalo zatelefonowac do niego (syna) w dniu urodzin ...
Wiedzial, ze nie utrudnialam kontaktow dziecka z dziadkami, z rodzina ex.
Przez 15 lat (mieszkamy w tej samej miejscowosci do dzis)
pomimo wyroku alimentacyjnego nie lozyl na syna ani *grosza.

Rozwody maja rozne przyczyne ...
Najczesciej - "bil, pil, nie oddawal grosza" ...
Jednak bywaja duzo powazniejsze powody ...
Nie mam tu na uwadze zdrady - skoku w bok - to jest "pestka" [Obrazek: 30.gif]

Uwazam ze w przyczynach rozwodow nie ma zadnej skali porownawczej.

Zawsze widzimy wine w mezczyznie - nie nie zawsze tak jest ...
Czy spotkaliscie sie z takimi przypadkami, gdzie zona bila meza ?
gdzie "przyjaciel" wychodzil bo wracal maz z pracy -
a zona wowczas stawala sie czula zona ?
Jaki szok byl dla tego mezczyzny, gdy koledzy otworzyli mu oczy
na to co sie w jego domu dzieje ... oczywiscie - rozwod ...

Dzieci - czasem kochaja ojca/matke, czasem nienawidza ...
Gdy zostaje wyeliminowana przyczyna zagrazajaca bezpieczenstwu,
dzieci wracaja do rownowagi, jednak w psychice pozostaja zmiany,
ktore wielokrotnie w dojrzalym wieku maja wplyw na cale ich zycie.

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-11-2017, 14:41:53
Post: #9
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Boji napisała : " ... Dzieci - czasem kochaja ojca/matke, czasem nienawidza ...
Gdy zostaje wyeliminowana przyczyna zagrazajaca bezpieczenstwu,
dzieci wracaja do rownowagi, jednak w psychice pozostaja zmiany,
ktore wielokrotnie w dojrzalym wieku maja wplyw na cale ich zycie... ".

No i trafiła w "10".

Mikesz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



21-11-2017, 18:10:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-11-2017 18:18:57 przez Jowita.)
Post: #10
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
(21-11-2017 14:22:49)Boji napisał(a):  Czy spotkaliscie sie z takimi przypadkami, gdzie zona bila meza ?
gdzie "przyjaciel" wychodzil bo wracal maz z pracy -

Miałam taką sytuację u bliskich znajomych.
Mieszkali w takim starym pałacyku myśliwskim z początku XXw. wokół którego zachowała się resztka parku. Kolega pracował wtedy na stacji benzynowej w systemie 24/48. Gdy wyjeżdżał do pracy jedną bramą, drugą już wchodził kochanek przejmując na 24 godziny część obowiązków pana domu.
Pikanterii dodaje fakt, że kochanek w trakcie tego romansu organizował swój ślub z naszą wspólną znajomą.
W końcu mąż się dowiedział o romansie, wybuchła tragedia grecka, przyjechali rodzice niewiernej żony, zdradzany mąż wyprowadził się z własnego domu (odziedziczonego po Ojcu) dzięki czemu kochanek nie musiał już wracać po 24h do mamusi.
Taka sytuacja trwała jakieś pół roku do ślubu kochanka po czym małżonkowie się zeszli i znów zamieszkali razem.
Rozwiedli się dopiero po 3 latach. W międzyczasie ta kobieta miała przynajmniej 2 innych kochanków, wyprowadziła się do jeszcze innego.

Myślę, że są i tacy ludzie, którzy nie nadają się do życia w małżeństwie.

Ja osobiście nie toleruję zdrady więc ta znajomość w dość naturalny sposób wygasła.


Mieliśmy też sprawę w Kancelarii z wątkiem przemocy psychicznej wobec męża.
Mężczyzna był tak zdominowany psychicznie przez żonę, która na nim żerowała, że bał się wystąpić o rozwód.
Do Kancelarii przyprowadziła go wspólna znajoma - nie bez trudu zresztą. On się naprawdę bał!.
Wolałabym wdać się w bójkę niż doznawać takiego lęku jak ten człowiek. Tak naprawdę nie potrzebował adwokata do prowadzenia sprawy, tylko do tego by nie być samym na przeciwko żony.
Byłam zaskoczona gdy poznałam jego (już) była żonę. Niewysoka, nijaka i dość prostacka, niemniej wystarczająco sprytna żeby zniszczyć w mężu jakikolwiek odruch samoobrony. W Jego sytuacji rozwód to była najmniej bolesna część tworzenia swojego nowego życia, On musiał odbudować swoją wiarę we własne możliwości.
Po ostatniej rozprawie, gdy sąd orzekł rozwód podeszli do nas Jego dwaj synowie. Obaj dorośli, posiadający własne rodziny. Przyszli podziękować.

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć
Evelyn Beatrice Hall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-11-2017, 18:27:51
Post: #11
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Jo - spotkalyscie sie z sytuacja w ktorej malzenstwo rozwodzi sie,
gdyz maz zwiazal sie z corka zony,
albo zona zwiazala sie z synem meza ?

Albo - corka mieszka z mezem matki w tym samym mieszkaniu
ale w innym pokoju ?
Zona przeprowadza rozwod, ale oboje "kochankowie" zaprzeczaja,
i maz nie godzi sie na rozwod.

Znam sobiscie taka sytuacje ...

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-11-2017, 18:31:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-11-2017 18:36:33 przez Jowita.)
Post: #12
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Nie, takich komplikacji nie przerabialiśmy, na szczęście.
Generalnie Kancelaria nie zajmuje się prawem rodzinnym. Sprawy rozwodowe które prowadziliśmy to z reguły albo sprawy znajomych, albo przez znajomych zarekomendowane. Nie przypominam sobie sprawy rodzinnej "z ulicy".

Mieliśmy za to parę, którą rozwodziliśmy już trzy razy i nie dam głowy że to już koniec ;)

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć
Evelyn Beatrice Hall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-11-2017, 18:39:23
Post: #13
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Ciekawa jestem jak potoczyly sie losy tych dziewczat,
ktore swoje problemy zwiazkowe opisywaly u nas na forum ...
Zagubione, szukajace jakiegos wyjscia z sytuacji.
Dzieci, sytuacje majatkowe, pieklo poprzez jakie czas do rozwodu przechodzily ...

Dlaczego ? dlaczego tak sie dzieje, ze ludzie ktorzy sie kochaja
staja sie najwiekszymi wrogami do siebie ?
Co o tym sadzicie ?

W zasadzie moglabym sobie sama odpowiedziec,
jednak tak jak napisalam wczesniej - kazdy przypadek jest inny ...

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-11-2017, 18:51:18
Post: #14
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
myślę, że gdy wypala się miłość i namiętność a ich miejsca nie zastąpi przyjaźń to ludzie zaczynają się czuć uwięzieni w związku.
Poczucie uwięzienia wywołuje złość, agresję i potrzebę ukarania tego, który nas więzi - małżonka

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć
Evelyn Beatrice Hall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-11-2017, 20:37:21
Post: #15
RE: Ciemna strona zycia - Rozwod -
Jak to było u mnie......

Uwierzcie mi, że ja naprawdę nie wiem jak to się stało.
Chyba po przyjściu na świat dzieci obywatel małżonek przestał widzieć we mnie kobietę - wszak żona to nie kobieta, tylko matka dzieciom i winna okazywać przydatność li tylko. Od patrzenia podziwiania były inne panienki. Przez lata traciłam siebie bo kawałku, aż nie zostało ze mnie nic z człowieka którym byłam; po prostu w pewnym momencie nie byłam już w stanie siebie określić, powiedzieć kim jestem.
On złożył pozew (ja odmówiłam, powiedziałam - chcesz się rozwodzić, to składaj i płać) i wkrótce mógł już na legalu zaliczać dziewczynki. To co uzyskałam, to orzeczenie o winie, uważam że to mnie chroni w jakiś sposób, w razie ewentualnych numerów ze strony byłego.
Dzieci przeżyły to strasznie, ale też doceniły błogi spokój w domu.
Choć osobiście uważam to w pewnym stopniu za porażkę (bo nie po to zakłada się rodzinę), to uważam że największym możliwym złem byłoby kulanie tego trupa nadal.
Minęły 3 lata, stworzyłam siebie na nowo, od podstaw. Czy jestem szczęśliwa? Nie wiem. Ale wiem, że nie jestem nieszczęśliwa, a to już dużo.

- Ów sukkub, co nocami mężów nawiedza i dręczy... Co to go wam jaśnie oświecona księżna pani ubić zleciła... Tuszę, zabijać go nie ma wcale musu. Przecie zmora nikomu nie wadzi, tak po prawdzie... Ot, nawiedzi czasem... Podręczy krzynę...
- Ale jeno pełnoletnich - wtrącił szybko Malatesta.
A. Sapkowski - Pani Jeziora
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ksiazka, najwierniejszy towarzysz w podrozy zycia ... Boji 42 19.529 17-08-2018 20:05:00
Ostatni post: Boji
  "Szwedzka teoria miłości": ciemna strona skandynawskiego raju Jowita 0 1.021 13-02-2017 17:19:40
Ostatni post: Jowita
  zadowolenie z życia rastar 7 5.423 07-02-2015 08:10:59
Ostatni post: Jola.