Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Channeling - co to jest?
31-05-2010, 18:44:46
Post: #16
RE: Channeling - co to jest?
Nie trzeba nawet zajmować się chanelingiem aby coś się przyczepiło. Nieraz wystarczy poczytać trochę przekazy...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
01-06-2010, 07:56:33
Post: #17
RE: Channeling - co to jest?
(31-05-2010 18:23:55)Vanilia22 napisał(a):  Trzeba zdawać sobie sprawę, że ezoteryka nie jest całkowicie bezpieczna i związana tylko z jasną stroną.

Zgadza się. Ale też nie należy zbyt demonizować, ani ukazywać wszystkiego w pięknym świetle. Wszystko ma dobre i złe strony, ot równowaga musi być.

.................

Każdy kto choć trochę interesuje się ezoteryką (z naciskiem na INTERESUJE), wie, że jest to "nauka", albo inaczej... pewne doświadczenie tego co złe jak i dobre. Nie bez powodu ta wiedza była blokowana i po części blokowana jest nadal.

Ale wszystko jest dla ludzi (z głową, umiarem i własnym rozumem). Czasem przejście po pasach może być bardziej niebezpieczne niż channeling. Życie.

Polecam:

Jasnowidzenie, Tłumaczenie snów i Oczyszczanie Kamy Wróżenie, Bioenergoterapia, Buddyzm - Katowice, Mysłowice, Sosnowiec

:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



01-06-2010, 09:51:48
Post: #18
RE: Channeling - co to jest?
Moze i tak. Ale z powyższej wypowiedzi o czanelingu (wybaczcie ale będę pisała w spolszczonym), wynika, ze czaneling jest bezpieczny, rozwija duchowo, jak mało inna dziedzina ezoteryczna, a wszelkie demony czy ,mroczne byty są niczym innym jak naszymi lękami. Żadnego BHP. Żadnych ostrzeżeń.
Pokaż mi "dzieciaka" w wieku lat nastu, który szuka sposobu na nude i oryginalność, a który podejdzie do czanelingu z głową i rozsądkiem?
Takie "dzieciaki" wiedzy szukają na stronach internetowych, głównie na forach, gdzie często traktują osoby z funkcją moderatora lub takie, które maja sporo postów, jako niemal swych mistrzów, nauczycieli, a czasem niemal guru.
Takie "dzieciaki" nie bedą podchodziły z głową i odrobina krytycyzmu do czanelingu, magii, oobe czy innych dziedzin ezoterycznych. To co powie ktoś o dużej ilości postów będzie brane za pewnik.

Posiadanie wiedzy i doświadczenia to cudowna rzecz. Ale trzeba pamiętać, ze także duza odpowiedzialność. Zauważ ile osób znających sie na magii, w tym magii wysokiej czy ceremonialnej, zachowuje wiedzę dla siebie, lub dzieli się nią ostrożnie. Przekazują ją zaczynajac od podstaw i od przestzregania o mozliwych konsekwencjach wejścia na pewne drogi rozwoju duchowego.
Nikt nie powie, ze demony to tylko lęki w czyjejś głowie. To realne zagrożenia czyhające w innym wymiarze. Bo gdyby tak nie było, to egzorcyści nie mieliby pracy.

Czaneling to stosunkowo nowa gałąź ezoteryki, do tego pełna sprzeczności i kontrowersji. Bo np w medytacji mozna uzyskać te same odpowiedzi na nurtujące pytania, co w czanelingu, a w dużo bezpieczniejszy sposób.
Znajdziemy je takze w myślach filozofów i teologów. Znajdziemy w otaczajacym nas świecie. Czy jest do tego konieczny kontakt z bytami, o których nawet nie mozemy mieć pewnosci kim są naprawdę?

W czanelingu mamy te przesłania dla ludzi i świata. Np pzresłąnie od jakiegoś anioła czy nawet aniołów i archaniołów. Dlaczego jednak inne osoby zajmujące się czanelingiem od tych samych aniołów otrzymuja inny pzrekaż? Że nie wspomnę o tych osobach, które po prostu widzą ten inny świat i słyszą czasem komentarze tcyh samych istot na temat pewnych pzresłań. Więc komu wierzyć? Kto ma kontakt z aniołem, a komu się tylko wydaje, ze ma? Co w tych przekazach jest prawdą, a co tylko manipulacją istot z innego wymiaru?
Czaneling nie potrafi odpowiedzieć na te pytania. Nie potrafi nawet przedstawić podstawowych zasad BHP dla początkujących adeptów tej dziedziny.
Dlatego według mnie jest bardzo niebezpiecznym i grząskim gruntem.
I warto o tym mówić.
Zacytuj ten post w odpowiedzi
01-06-2010, 12:00:49
Post: #19
RE: Channeling - co to jest?
w zupełności zgadzam się z tym co napisała Szepcząca.
Młodzi ludzie, którzy znajdują się na początku drogi ezo, nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństw czyhających w tym wyższym wymiarze, za pewnik biorą wszystko co jest pięknie pokazane.

(01-06-2010 07:56:33)Iguanna napisał(a):  Zgadza się. Ale też nie należy zbyt demonizować, ani ukazywać wszystkiego w pięknym świetle. Wszystko ma dobre i złe strony, ot równowaga musi być.

uważam, że BHP powinno być aby taki czytający młodzian miał plusy i minusy, tego całego czanelingu, a przede wszystkim wiedziec, że nie zawsze przychodzi do nas to czego oczekujemy. Byty, bywają zwodnicze...a uzyskanie odpowiedzi może byc zdecydowanie prostsze/bezpieczniejsze niż, przekazy czanelingowe...
Zacytuj ten post w odpowiedzi
01-06-2010, 13:32:49
Post: #20
RE: Channeling - co to jest?
(01-06-2010 12:00:49)Trina7 napisał(a):  
(01-06-2010 07:56:33)Iguanna napisał(a):  Zgadza się. Ale też nie należy zbyt demonizować, ani ukazywać wszystkiego w pięknym świetle. Wszystko ma dobre i złe strony, ot równowaga musi być.

uważam, że BHP powinno być aby taki czytający młodzian miał plusy i minusy, tego całego czanelingu, a przede wszystkim wiedziec, że nie zawsze przychodzi do nas to czego oczekujemy. Byty, bywają zwodnicze...a uzyskanie odpowiedzi może byc zdecydowanie prostsze/bezpieczniejsze niż, przekazy czanelingowe...

Przecież napisałam, że nie należy popadać w skrajności, tylko przedstawić sprawę tak jak się ona naturalnie prezentuje z zaletami jak i wadami.

Polecam:

Jasnowidzenie, Tłumaczenie snów i Oczyszczanie Kamy Wróżenie, Bioenergoterapia, Buddyzm - Katowice, Mysłowice, Sosnowiec

:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
01-06-2010, 16:54:50
Post: #21
RE: Channeling - co to jest?
Czyli w sumie

1. Brak instrukcji BHP
2. Metoda, która nie jest w 100% bezpieczna za jaką próbuje się uchodzić.
3. Kwestia samoświadomości nie jest dobrą obroną ponieważ jest wiele młodych ludzi, którzy nie mają wyczucia.

4.

(01-06-2010 07:56:33)Iguanna napisał(a):  Zgadza się. Ale też nie należy zbyt demonizować, ani ukazywać wszystkiego w pięknym świetle. Wszystko ma dobre i złe strony, ot równowaga musi być.

Mnie tej równowagi zabrakło w momencie opisu tej dziedziny. Zauważ jak tu było pieknie i tyle słow pieknych ale i ja tak nie wiem o co kaman? Do tego stwierdzenie, że Deomny to tylko lęki brrr.

Słowem jestem przeciwko propagowaniu tego wśród neletnich, którym nie wyszło np z oobe....
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
01-06-2010, 18:56:01
Post: #22
RE: Channeling - co to jest?
(01-06-2010 13:32:49)Iguanna napisał(a):  Przecież napisałam, że nie należy popadać w skrajności, tylko przedstawić sprawę tak jak się ona naturalnie prezentuje z zaletami jak i wadami.

no właśnie, mi zabrakło w powyższych wypowiedziach tych wad...
Zacytuj ten post w odpowiedzi
01-06-2010, 22:05:17
Post: #23
RE: Channeling - co to jest?
Channeling został tutaj przedstawiony tylko na podstawie jednego źródła i liczę na to, że inni podzielą się z Nami również innym pkt widzenia...

Osobiście wierzę w Boga i szatana i jak to sie mówi "wiara czyni cuda", zatem wierzcie, że nic Wam się nie stanie a tak będzie.
Wątek ten został stworzony w szczególności z myślą o osobach, które wręcz marzyły o tematach, gdzie będą mogły się w pełni wypowiadać i będzie non stop trwała dyskusja (mała sugestia niech wszystko toczy się z umiarem i rozsądkiem oraz "na temat") i prosze jednak FORUM spełnia marzenia. Temat powinien być podsycany ciągle nowymi nowinkami, powolutku, tak żebyście mogli w nim uczestniczyć na bieżąco. Czekamy z niecierpliwością na podzielenie się także fachową wiedzą w tym zakresie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
02-06-2010, 05:25:34
Post: #24
RE: Channeling - co to jest?
Dziękuję Aga za spełnienie marzenia.

Co do tego, ze wiara czyni cuda i wierzcie, ze wam się nic nie stanie, a się nie stanie, to ja mam wiele zastrzeżeń i wątpliwości.
Bo takich osób, które wierzyły (i to z dużym przekonaniem), że nic im się nie stanie, a Bóg nad nimi czuwa, to jest pełna poczekalnia u egzorcystów.

Sama napisałaś, ze wierzysz w Boga i Szatana. Jaką wobec tego masz pewność, że kiedy czanelingujesz przychodzi do ciebie ktos od Boga, nie szatana? Wszak niektóre anioły są upadłe. I potrafią nieźle się podszywać pod istoty światła.
I mamy jeszcze demony, co nie jest równoznaczne z upadłymi i szatanem.

A wracajac do tematu.
Oto definicja chanelingu:
Channeling – jest to łączenie się, kontakt w sposób paranormalny z jakimiś energiami/bytami niematerialnymi. Kontakt ten następuje drogą pozazmysłową, kanałem mentalnym, na ogół bez użycia języka werbalnego. Otrzymane przekazy często są trudne do zrozumienia. Podświadomość przekłada je na bardziej zrozumiałe myśli, słowa mówione bądź też pisane (jest to tzw. pisanie automatyczne). Podczas channelingu ciało człowieka znajduje się w transie. W tym czasie władzę nad ciałem przejmuje inna energia/byt która używa go jako kanału komunikacyjnego lub odbiornika. Przekazy channelingowe najczęściej są dość ogólne, a ich tematem jest przesłanie miłości i przygotowanie ludzkości do przebudzenia w 2012 roku. Istoty które przekazują te informacje podają się najczęściej za wysłanników światła, duchowych przewodników, obce cywilizacje (np. Plejadianie, Kasjopeanie, Ra).

Tyle ze strony:http://inne.przebudzenie.net/3-channeling-wprowadzenie-i-informacje-ogolne.html

Jest to dość dobra definicja czanelingu ale ukazuje nam coś jeszcze:

Pismo automatyczne, rodzaj transu podczas pzrekazu... Dla mnie określić to mogę jednym tylko słowem: Opętanie.
A to juz mi się nie podoba. Bo czy to opetanie jest samoistne, czy na własne życzenie jak np na to miejsce w VooDoo i HooDoo, to jest to opetanie.
Jakaś istota - nie wiemy jaka ani kto, bo to co ona mówi nie musi byc prawdą - przejmuje nasze ciało.

Takie jest moje, ale też nie tylko moje zdanie. A jak Ty myślisz Ago?
Mam nadzieję, ze będziesz dalej brała udział w dyskusji, a nie tylko spełniała marzenia innych rzucając temat i zapominając o jego istnieniu.
Zacytuj ten post w odpowiedzi
02-06-2010, 06:58:26
Post: #25
RE: Channeling - co to jest?
Jednak odpowiem.
Przecież nikt nie kaze Ci siedzieć tu 24 godziny na dobę. Po prostu będzie mi miło, jeśli zechcesz w wolnej chwili podyskutowac o czanelingu i ustosunkować się do wypowiedzi innych osób. Na tym polega dyskusja.

Pewnie zresztą nie będę juz w niej udziału brała bo sama niestety po urlopie wracam do pracy.

A tu, zeby nie było, ze ja spam i offtop robie, to przedstawiam ciekawy moim zdaniem artykuł o czanelingu, do którego mam nadzieję, paę osób się odniesie i pociągnie dyskusję.

......................................................................................

Channeling - moda, oszustwo czy nowa droga poznania?



"Channeling" jest bardzo specyficznym sposobem kontaktu bytów niematerialnych z człowiekiem. To one wybierają właściwą, z ich punktu widzenia, osobę, porozumiewają się z jej umysłem, a podświadomość przekłada to na słowa mówione bądź pisane. Pozaziemskie byty rzadko używają języka werbalnego, zaś komunikacja z nimi odbywa się w jakimś transie. Zdaniem nadawców przekazów, największa trudność polega na tym, że fizyczne byty, czyli ludzie, nie wyrażają zgody na przejęcie pełnej kontroli nad nimi w czasie transmisji. Tymczasem tylko chwilowe zrzeczenie się swej osobowości pozwala na prawdziwą komunikację.

W wielu wypadkach mają miejsce sesje channelingowe, w których uczestniczy grupa ludzi, najczęściej przyjaciół osoby kontaktującej się channelingiem. Oni zadają różne pytania i otrzymują na nie odpowiedzi, niestety, często mało precyzyjne, opatrzone niekiedy komentarzem, że jeszcze nie czas na odkrycie tych spraw lub że człowiek nie jest jeszcze gotowy na ten typ wiedzy.

Na amerykańskim rynku wydawniczym spotyka się obszerną literaturę, wyrosłą z tych źródeł i popularną tam od szeregu lat. U nas pojawiła się ona stosunkowo niedawno i są to przeważnie tłumaczenia z języka angielskiego. Z rodzimych autorów najbardziej znana jest Elżbieta Nowalska, która opublikowała parę książek napisanych "pismem intuicyjnym", jak sama to określiła, na treść ich składają się przesłania Energii dla mieszkańców Ziemi.

Jaką wiedzę otrzymujemy drogą channelingu?


Przede wszystkim mowa jest o powiązaniu Ziemi z kosmosem. Jest to wiodący temat w amerykańskiej literaturze channelingowej. Przykładem może być książka Phyllis V. Schlemmer "Jedyną planetą Ziemia", gruby tom, na który składają się obszerne przekazy bytów pozaziemskich, jak i dialogi z nimi. Z wcześniejszych publikacji popularnością cieszyła się książka "Zwiastuni świtu" Barbary Marciniak, Amerykanki polskiego pochodzenia.

Druga grupa tematyczna dotyczy kierunku rozwoju naszej cywilizacji przemysłowej. Mieszkańcy innych światów zaniepokojeni są beztroskim egoizmem człowieka, który traktuje Ziemię jak martwy organizm, eksploatując ją bez opamiętania, czym doprowadził do klęski ekologicznej, która coraz wyraźniej zaznacza się na wszystkich kontynentach.

Sporo miejsca zajmują też sprawy: rozwoju duchowego, kontrowersji na styku wiedzy i wiary oraz potrzeby wypracowania nowego światopoglądu. Ta tematyka dominuje przede wszystkim w książkach E. Nowalskiej.

Postaram się teraz przybliżyć zasygnalizowaną wyżej problematykę, opierając się na wymienionych publikacjach, jak i odwołując się do innych.

Powody zainteresowania Ziemią

Ilekroć uczestnicy sesji channelingowych pytają o to, dowiadują się, że cywilizacje pozaziemskie czują się odpowiedzialne za skolonizowaną niegdyś planetę. Ponadto niepokoi je pycha człowieka, który uzurpuje sobie prawo kontrolowania całej ludzkości.

Autorzy "Gwiezdnego dziedzictwa" podają, że najmocniej związani z Ziemią są Plejadanie i mieszkańcy Zeta Reticuli. Ci ostatni odpowiedzialni są za tak zwane "wzięcia" różnych osób do statków kosmicznych. Ponadto odwiedzały Ziemię także istoty z Syriusza, kontaktujące się z dawnymi Egipcjanami, którym przekazały obszerną wiedzę z zakresu medycyny i astronomii.

Natomiast cywilizacja z Zeta Reticuli szuka u nas odnowy genetycznej, gdyż rozmnażanie się drogą klonowania doprowadziło do degeneracji rasy. W kolejnej książce "Przybysze z wewnętrznych światów" autorzy akcentują duże podobieństwa w drodze rozwojowej ich cywilizacji i naszej. Otóż Zety doprowadziły do takiego zatrucia swej planety, że nie mogły już na niej żyć i musiały zejść pod powierzchnię. Obwiniały za to swoje emocje i drogą genetycznych manipulacji eliminowały je, wycofując się z biologicznej prokreacji. Zanikły więzi międzypersonalne. Obecnie widzą swoje ubóstwo wewnętrzne i dążą do regeneracji swej rasy przy pomocy ziemskiego kodu genetycznego. Chcąc poznać specyfikę ludzkich emocji, umieszczają w ciałach "wziętych" implanty, czyli rodzaj sond.

O związkach Ziemi z innymi cywilizacjami mówi książka "Jedyną planetą Ziemia", Wymienia na przykład cywilizacje Hoova i Altea, które są fizyczne, jednak różnią się od Ziemian. I tak Alteanie mają dużo wyższe wibracje od nas, co sprawia, że są półprzeźroczyści. Natomiast Hoovidzi są niżsi, ciemnowłosi i ciemnoskórzy, a przy tym bardzo podobni do ludzi. Wiele dusz z tamtych cywilizacji inkarnowało się na Ziemi i teraz czują potrzebę wsparcia jej.

Bardzo zawikłane powiązania Plejadan z Ziemią przedstawia w swej książce B. Marciniak. W świetle jej relacji oni byli kiedyś Pierwszymi Projektantami Ziemi i wyposażyli ludzi w swoje DNA. Nasza planeta miała pełnić funkcję międzygalaktycznego centrum wymiany informacji. Najwyższemu Stwórcy pomagały powołane przez niego hierarchie pomniejszych bogów-stwórców, spośród których część wyłamała się ze służby i zagarnęła Ziemię dla siebie. Autorka nazywa ich "bogami ciemności", którzy "żywią się" negatywnymi emocjami ludzkimi, pobudzanymi za pomocą specjalnych urządzeń. Obecnie nadeszła właściwa chwila do pozbycia się tej niewoli, dlatego dobrzy bogowie-stwórcy przesyłają na Ziemię wibracje miłości.

Trzeba przyznać, że ze wszystkich znanych mi przekazów channelingowych ta opowieść brzmi najbardziej baśniowo, w stylu literatury fantasy.

Jak wspomniałam wyżej, drugi nurt tematyczny w komunikacji channelingowej związany jest z troską o przyszłość Ziemi. Podobno nasza planeta jest jedyną, której mieszkańcy kierują się wolną wolą. Mogą więc dokonywać świadomych wyborów. Niestety, ludzie wybrali dla siebie rolę pasożyta na ciele Ziemi, a za najwyższy cel postawili sobie jak największe uprzyjemnienie bieżącego życia, choćby kosztem przyszłych pokoleń. Widząc postępującą degradację planety, narody obwiniają się wzajemnie, nie chcąc dostrzegać własnych błędów. Ten sam styl bycia prezentują jednostki. Nadawcy przekazów dziwią się: "Jak mogą narody egzystować w pokoju, jeśli ich ludzie nie są w pokoju sami z sobą?" Jest to bardzo sensownie postawione pytanie. Wkracza ono już w tematykę kolejnego nurtu, traktującego o naszym rozwoju duchowym.

Interesująco naświetlają te sprawy książki E. Nowalskiej, zawierające przekazy kilku wysoko postawionych Energii, przybierających na czas transmisji popularne polskie imiona.

Mnie zainteresowała publikacja zatytułowana "Ziemia w oczach Zaświatów. Myśli z innego wymiaru". Autorka przedstawiła w niej swój kontakt z Energią "Wojtek", której zebrani zadawali ważne dla nich pytania. Wojtek wyjaśniał istotę swej misji, mającej na celu nauczyć ludzi "czerpania ze swego wewnętrznego skupienia myślowego wiary w istotę człowieka", jak też zrozumienia, że człowiek jako taki jest najważniejszy, dlatego każdy powinien nauczyć się "w innych dostrzegać to, co widzi w sobie samym". Podkreślał, że ludzie wytworzyli nadmiar zła, "które wielkością swoją znacznie przerosło tę miarę zła, w granicach której jest ono dobre".

Uznał dalej, że największym zagrożeniem dla Ziemi i człowieka jest chęć dominowania nad innymi, pragnienie bycia "kimś" i związana z tym pogoń za dobrami materialnymi i przyjemnościami. Tymczasem "losem ludzi na Ziemi jest doznawanie na zmianę cierpienia i radości", by móc tym sposobem kształtować uczucia. "Jeśli życie pozbawione jest uczuć, to jest ono bezsensem. Życie to aktywność, dzięki której uczysz się doznawać tego, co dobre, złe, miłe oraz dawać innym swe serce, myśli i czyny".

Podkreślał też mocno nierozwagę ludzi, którzy pozwolili, by wrodzone dobro "zasklepiło się w nich", co doprowadziło do akceptacji zakłamania i fałszu. Współczesny człowiek przesadnie koncentruje się na sferze materii, wypierając ze swego życia duchowość, podczas gdy zadaniem jego jest zachowanie odpowiednich proporcji między nimi.

Z rad, jakich Energie udzielały w swoich przekazach, warto odnotować potrzebę analizowania wydarzeń życiowych w ten sposób, aby widzieć swoje życie jako ciąg zdarzeń i myśli, a nie wyrywkowych epizodów. Tylko takie postrzeganie daje wiedzę o sobie, opartą na "widzeniu ciągu zdarzeń dziejących się w życiu człowieka, dostrzeganiu ich wzajemnych zależności". Te i podobne nauki sprowadzają się do nadrzędnej myśli: "Nie ma innej drogi przed Człowiekiem jak ta, którą jest wewnętrzne doskonalenie siebie".

Natomiast wspomniane wcześniej kontrowersje na styku wiedzy i wiary wiążą się ściśle z potrzebą wypracowania nowego światopoglądu. W przekazach nie chodzi o jakiś nowy system wierzeń, kanonów, praw, narzuconych wszystkim i surowo przestrzegany. Nadawcy transmisji jak najbardziej optują za tolerancją i mówiąc o nowym światopoglądzie, mają na uwadze proces, jaki powinien zachodzić w umyśle poszczególnych ludzi, kierujących się wglądem w siebie, słuchających głosu własnej duszy.

Można by tu postawić za J. White pytanie: "Czy przekazy zgodne są z naukami głównych religii i tradycji duchowych świata? Jeśli nie, to dlaczego?" Próbę odpowiedzi na to podjęłam między innymi w swojej książce "Tajemnice przeszłości i przyszłości Ziemi według jasnowidzenia, legend, channelingu i teleobserwacji", z której przytoczę potrzebny tutaj fragment, nawiązujący do postawionego wyżej pytania, a dotyczący początkowo książki "Zwiastuni świtu":

"Tę zgodność sprowadziłabym do uznania Najwyższego Stwórcy i potrzeby wdrożenia idei miłości oraz rozwoju duchowego, prowadzącego do rozszerzenia świadomości, a tym samym przekształcenia naszego stylu życia na harmonijny z planetą i wszystkimi bytami fizycznymi i bezcielesnymi. Natomiast o religiach książka wypowiada się negatywnie, uważając że wprowadziły one wiele zła w życie ludzkości. Zbieżne to jest ze stanowiskiem Plejadan w publikacji, które tak sformułował autor:

Mogłoby się wydawać, że przekazy channelingowe są antyreligijne. Nie jest tak. Energia Wojtek w książce Nowalskiej mówi o religii, że wyrosła ona z . Jednak dające do myślenia są następne zdania: . Dalej zwraca uwagę na fakt wykorzystania religii dla władzy, czyli manipulowania innymi, ale podkreśla, że ważniejsze jest, iż "dzięki religiom wzbogacały się uczucia ludzi i rozwijała się w nich sfera duchowa".

Zapytany o Boga, odpowiada: "Mówiąc o nas, zaświatowych energiach, wspominam często o ENERGII, która przewyższa inne stopniem Swego naładowania, nazywając ją PANEM ZAŚWIATÓW. (...) Ale to jedynie symbol dla was. (...) Ale na pewno nie jest to PAN w sensie karania i nagradzania, bo ON tego po prostu nie robi..."

Analizując przekazy istot pozaziemskich, zauważa się, że wszystkie uznają Najwyższy Byt, różnie go określając i wszystkie wiążą nasze religie z przybyszami z kosmosu, akcentując wypaczenia, jakie poczynili potem ludzie, co obróciło się na ich niekorzyść."

Jak widać, transmisje nie walczą z przekonaniem człowieka o potrzebie świętości w życiu ani z jego wiarą w Stwórcę. Chcą nam tylko uświadomić niestosowność ślepej wiary we wszystko, co głoszą religie, które przez wieki nauczania wypaczyły szereg spraw, często, zresztą, w najlepszej, ich zdaniem, intencji. Właśnie te wypaczenia, uwidaczniające się na ogół w interpretacji świata i życia, wywołują kontrowersje z materialistyczną w swych założeniach nauką. Człowiek myślący, a więc rozwijający się, musi często wybierać między posłuszeństwem, którego wymaga wyznawana religia, a tym, co głosi nowoczesna nauka. Prowadzi to do zakłócenia jego spokoju wewnętrznego, wywołuje dysharmonię, która uzewnętrznia się w codziennym życiu.

Nadawcom nie chodzi o pozbawienie wiary ludzkości, byłoby to, zresztą, niemożliwe. Oni rozumieją, że światopogląd człowieka zależy od poziomu jego świadomości, wiedzy i rozwoju duchowego. Dlatego kierują swe przesłania do kręgu ludzi nie związanych ani z fundamentalizmem religijnym, ani naukowym, za to otwartych na poznanie.

Czy przesłania channelingowe budzą zaufanie?


Pytanie to, podobnie jak inne (typu: kim jestem?), wymaga indywidualnej odpowiedzi. Inaczej sformułuje ją racjonalista, a inaczej zwolennik wiedzy tajemnej. Ten pierwszy, wychowany w kulcie nauki, odrzuci channeling, gdyż nie poddaje się żadnym naukowym metodom weryfikacji. Uzna go za wytwór chorej wyobraźni. Drugi natomiast powtórzy za Steinerem: "Kto za wiedzę uważa to, co się ujawnia zmysłom i będącemu na ich usługach rozumowi, dla tego wiedza tajemna będzie tylko pustym wyrażeniem".

Nie znaczy to bynajmniej, że uważam przekazy channelingowe za część wiedzy tajemnej. Chodzi mi wyłącznie o otwarcie się człowieka na nieznane, o dopuszczenie przez niego istnienia innych dróg poznania, nie akceptowanych przez oficjalną naukę.

Ciekawe przy tym jest stanowisko wielu ludzi mocno związanych z religią. Są oni skłonni przyjmować za prawdziwe doświadczenia mistyczne, aprobowane przez Kościół, ale odrzucają podobne przeżycia transowe, jak choćby channeling czy regresing, bo nie znajdują one uznania u duchowieństwa, bądź są wręcz potępiane przez nie jako przejawy sił nieczystych.

Ludzie rzadko szukają prawdy w sobie, w głosie swej intuicji, w mowie duszy. Wolą polegać na autorytecie Kościoła lub Nauki, chociaż tu i tu występują tacy sami, jak oni, ludzie, a więc mogący mylić się, celowo ukrywać niewygodne dla siebie fakty, kierować się nie Prawdą, lecz tak zwanym nadrzędnym interesem reprezentowanych przez siebie instytucji.

Zaufanie do głoszonego przez nie paradygmatu nie powinno jednak zastępować własnego myślenia, wartościowania, gdyż usypia umysł, spycha go na pozycje biernego konsumenta, wygodnictwa, hamuje własny, wewnętrzny rozwój (przy okazji podaję znaczenie "paradygmatu" według ujęcia prof. W. W. Harmana: "Paradygmat to zbiór nie kwestionowanych przekonań na temat człowieka, społeczeństwa i wszechświata, zawierający w sobie pewien system wartości, który z kolei wyznacza kierunek działaniom jednostki i społeczeństwa").

Należałoby teraz ustosunkować się do pytania postawionego w nagłówku artykułu. Przedtem jednak warto byłoby wyjaśnić sobie zagadnie istnienia bytów niematerialnych typu "Wojtka", jak i cywilizacji pozaziemskich.

Opublikowany niedawno na tych łamach obszerny artykuł o transkomunikacji wydaje mi się na tyle przekonujący, żeby przyjąć istnienie Zaświatów i możliwości kontaktowania się z nimi. Są też inne źródła potwierdzające nadprzestrzeń (obszar, którego istnienie można, jak dotąd, udowodnić jedynie matematycznie lub nadzmysłowo), zamieszkałą przez niefizyczne byty. Między innymi pisze o tym John White, żyjący współcześnie autor książki "Świt Ery Wodnika. Spotkanie Ducha i Nauki" Uznaje on istnienie "sfer egzystencji różnych niż ludzka, zamieszkiwanych przez znacznie bardziej rozwinięte istoty, zatroskane o nas i współodczuwające z nami. Ich istnienie jest według wielu tradycji nierozerwalnie związane z naszym. (...) Z ich punktu widzenia przyszłość rasy ludzkiej istnieje już w pewnym, nie dookreślonym stopniu - swym dalekosiężnym wzrokiem dostrzegają stojące przed nami możliwości i mogą w niezauważalny sposób prowadzić nas ku upragnionym celom".

Również teleobsewatorzy wojskowi zetknęli się z niematerialnymi bytami w nadprzestrzeni. W tej sytuacji odrzucanie istnienia tych istot nie miałoby sensu. Wobec tego należy również zaakceptować ich próby porozumienia się z nami.

Wydaje mi się łatwiejsze do przyjęcia istnienie innych cywilizacji pozaziemskich niż uznanie nadprzestrzeni i jej mieszkańców. Skoro więc zgodzimy się na byty niefizyczne w Zaświatach, dlaczego nie mielibyśmy tego samego zrobić wobec przybyszów z głębi galaktyki? Dlaczego nie przyjąć za prawdę faktu łączności channelingowej z nimi? Z kolei, przyjmując to do wiadomości, dlaczego odrzucać ich rewelacje, często sprzeczne ze stanowiskiem oficjalnej nauki, jak na przykład te dotyczące czasu egzystowania człowieka na Ziemi? Godząc się na nowe drogi poznania, otwieramy sobie dostęp do źródeł wiedzy niewyobrażalnie starszej od naszej. Nic dziwnego, że wiele przekazów będzie budzić kontrowersje, a nawet sprzeciw, podyktowany ograniczonymi możliwościami ludzkiego mózgu.

Grupy channelingowe, zanim zdecydują się opublikować zawartość przekazów, dyskutują je między sobą, dokonują pewnych selekcji, dobierając często materiał pod kątem możliwości przyswojenia go przez tych, którzy poszukują nowych interpretacji, nowych dróg własnego rozwoju. Niektóre publikacje są mimo tego zbyt szokujące dla przeciętnego odbiorcy, którego myślenie ukierunkowane jest przez religię bądź oficjalną naukę. Ludzie tego typu odrzucają więc omawiane książki, uznając je za bzdury, odgrzewanie mitycznych wątków bądź wręcz za przejaw szatańskich podstępów, mających na celu odwiedzenie ich od jedynego źródła Prawdy, za jakie uznają swoje kościoły lub utrwalone poglądy naukowe.

Z tego względu jesteśmy świadkami zwalczania czasopism o profilu parapsychologicznym, tępienia ich przez księży i przedstawicieli nauki. Każda z walczących stron posługuje się własną argumentacją, ośmieszając założenia adwersarzy i starając się wykazać niepodważalność swojego stanowiska. Co począć w tej sytuacji? Komu wierzyć? Sobie - oto jedyna słuszna odpowiedź. Mędrcy Wschodu od bardzo dawna nauczają, że każdy z nas nosi prawdę w sobie, dlatego postulują ćwiczenie wglądu w siebie, poznawania siebie i poszukiwania odpowiedzi w sobie.

Dlatego człowiek zadający pytanie zamieszczone w tytule tego artykułu, musi polegać na sobie. Jeżeli zdecyduje się przyjąć channeling za nową drogę poznania, na pewno zbudzi się w nim wątpliwość czy każda publikacja tego typu jest prawdziwa, zwłaszcza że zawartości ich niekiedy wykluczają się.

Zgadzam się z tym, że zastrzeżenia rodzą się przy książkach pełnych ogólników i moralizowania. Być może mamy wtedy do czynienia z tak zwanym "fałszywym prorokiem", kimś w rodzaju "nawiedzonego" . Wówczas, kierując się najlepszymi intencjami, przetwarza on różne wiadomości ze źródeł autentycznych lub nieprawdziwych, zabarwiając to własną fantazją.

Inni mieszają wiedzę channelingową ze swoją intuicją, dopowiadając rzeczy, których nie usłyszeli, a które, ich zdaniem, tak powinny wyglądać. Tego rodzaju publikacje mogą być interesujące jako obraz cudzego myślenia, pewna inspiracja, ale nie skłaniają do przyjmowania wszystkiego za pewnik. Te dwie grupy autorów można uznać za ulegające modzie i posiadające jednocześnie poczucie misji, jaką mają do spełnienia.

Pozostaje ostatnia grupa, najbardziej wiarygodna, operująca mnóstwem faktów mających odniesienie do przeszłości Ziemi i duże prawdopodobieństwo. Autorzy tych publikacji nie są bezkrytyczni wobec otrzymywanych przekazów, starają się zweryfikować jak najbardziej ich jakość poprzez stawianie zmodyfikowanych pytań, krążących wciąż wokół tego samego zagadnienia. Pytania kierują do różnych nadawców, a potem porównują wypowiedzi, wyciągają wnioski, ewentualnie dzielą się z nadawcami swoimi wątpliwościami.

Sądzę, że błędem byłoby odrzucanie channelingu tylko dlatego, że nauka nie jest w stanie uzasadnić tej transmisji. Nauka wciąż nie jest w stanie udowodnić wielu spraw metafizycznych, jak na przykład istnienia duszy, a mimo tego uznajemy je za prawdziwe. Rozwój fizyki kwantowej otwiera jednak nowe możliwości przed oficjalną wiedzą i zbliża ją do przyjęcia pewnych rozwiązań dawno już zadomowionych w wykpiwanej tak chętnie ezoteryce.

Autor: muhad http://www.paranormalne.pl

http://www.paranormalium.pl/channeling-m...tykul.html
Zacytuj ten post w odpowiedzi



02-06-2010, 09:42:05
Post: #26
RE: Channeling - co to jest?
Cytat:Nie twierdzę, że channeling to bzdura. Przeciwnie, uważam, ze czasem moze dać nam coś pozytywnego. Tyle, ze jakieś BHP zachować tzreba. Tymczasem w wielu publikacjach o channelingu (nawet w miesięczniki 'Czwarty wymiar" jest caly cykl o tym) zapewnia się, ze jest to droga bezpieczna, rozwijająca itd. Nie mówi się, o możliwych podczepieniach innych bytów, manipulacjach energetycznych itd. I wiele młodych osób, szukających swego miejsca w ezoteryce łapie się za channeling. Jak się to może skończyć wiemy.

Jaguś z channelingiem jest ten problem, że w zasadzie nie wiadomo co to jest.
Dawniej definicja była taka, że jest sobie jakaś istota, która wybiera sobie kanał (czyli konkretną osobę), przejmuje kontrolę nad ciałem tej osoby i dyktuje przekaz.
Jednym słowem channeling był dla wybranych i był z założenia średnio bezpieczny - jak coś obejmuje kontrolę nad ciałem to może mu się spodobać i po sesji nie będzie chciało tej kontroli oddać.
Tymczasem z lektury tego wątku dowiaduję się, że channelingiem może się w zasadzie zajmować każdy i że w zasadzie to są takie ploteczki z jakąś istotą (np. aniołkiem) przy kawie i ciasteczkach. Jednym słowem miło, niezobowiązująco i bezpiecznie.
Zastanawiam się od kiedy ta cała zabawa zrobiła się taka uniwersalna i bezpieczna.

Cytat:Moze jednak napiszesz kilka słów w formie rad dla początkujacych, którzy chcieliby zająć się channelingiem, aby umialy odróżnić aniołą od nie anioła.

trochę mi to pachnie poradnikiem w stylu "10 kroków do znalezienia idealnego męża" gdzie zamiast idealnego męża trafi się alkoholik z ciężką ręką ;)

Cytat:I czy nie ma polskiego odpowiednika teggo słowa??

kanalizm (spotkałem się jeszcze z nazwą tunelizm).

Cytat:Co do tego, ze wiara czyni cuda i wierzcie, ze wam się nic nie stanie, a się nie stanie, to ja mam wiele zastrzeżeń i wątpliwości.
Bo takich osób, które wierzyły (i to z dużym przekonaniem), że nic im się nie stanie, a Bóg nad nimi czuwa, to jest pełna poczekalnia u egzorcystów.

żeby tylko.
niektórzy się kwalifikują w pasy i do psychiatryka na sygnale.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
02-06-2010, 10:05:18
Post: #27
RE: Channeling - co to jest?
Dzięki MWWWS za ten post.

Ja mam do kanalizmu (świetna nazwa, jakżee też adekwatna dla wpuszczonych w kanał, co sie dali zwieść tem, ze droga to miła i bezpieczna), scpetyczny stosunek i wolę najpierw dobrze obwąchać co to jest.
A od kilku lat nic mnie do kanalizmu, jako drogi łątwej, miłej i jakże dobrej przekonać nie jest w stanie.
Być moze wybrańcy w postaci mistyków, swiętych, proroków, szaleńców, kapłanów, itd, mogli zostać wybrani i cos im pzrekazano. Na ile prawdziwe tez nie wiemy.
Częściej mielismy do czynienia z opętaniem i... chorobami psychicznymi, tych wybranych.

Natomiast to co się teraz dzieje wokół aniołów i przkazów anielskich to juz inny temat. Ja bym jednak nie traktowała tych aniołów bezkrytycznie.
Zacytuj ten post w odpowiedzi
02-06-2010, 11:11:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-06-2010 11:12:28 przez Iguanna.)
Post: #28
RE: Channeling - co to jest?
(01-06-2010 18:56:01)Trina7 napisał(a):  no właśnie, mi zabrakło w powyższych wypowiedziach tych wad...


(01-06-2010 07:56:33)Iguanna napisał(a):  Zgadza się. Ale też nie należy zbyt demonizować, ani ukazywać wszystkiego w pięknym świetle. Wszystko ma dobre i złe strony, ot równowaga musi być.

demonizować (oczerniać, ukazywanie samych wad, przedstawianie tylko jako zła, przedsionek szatana, jak nie sama jego rezydencja itp)

ukazywać w pięknym świetle (mówić, że jest bezpieczny, idealny, że jest "sztuką" ociekającą dobrem, niczym kraina mlekiem i miodem płynąca, niebo, raj itp).

Z powyższego wynika, że trzeba pisać obiektywnie. Wszystko ma wady i zalety, dobre i złe strony (jak wyżej).

no i chyba się juz wyjaśniło :)

Polecam:

Jasnowidzenie, Tłumaczenie snów i Oczyszczanie Kamy Wróżenie, Bioenergoterapia, Buddyzm - Katowice, Mysłowice, Sosnowiec

:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
02-06-2010, 11:15:56
Post: #29
RE: Channeling - co to jest?
Tak, teraz sie wyjaśniło
To praca zespołowa, która da obiektywny wglad w kanalizm.

Aga ukazuje w pięknym swietle, my demonizujemy. I mamy w ten sposób obiektywny obraz całości.

A wybór zależy od czytelnika.
Zacytuj ten post w odpowiedzi
02-06-2010, 11:38:37
Post: #30
RE: Channeling - co to jest?
Dziękuje...teraz jest jasno napisane... czytelnik sam po przeczytaniu wyciągnie wnioski.
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Channeling - przekaz pozazmysłowy szeptaniola 6 7.448 07-11-2013 12:12:11
Ostatni post: Jola.
  Channeling z podświadomością Sunna 0 2.198 28-10-2013 13:20:58
Ostatni post: Sunna
Shocked Channeling i regres Monika19 5 5.201 19-01-2012 13:24:49
Ostatni post: asiamaks