"Geomancja dla początkujących" Richard Webster - Rozdajemy książki
Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!
Pytaj i odpowiadaj - zapraszamy na nasz nowy serwis - dołącz do nas już dziś!
|
Kilka uwag
|
|
05-06-2010, 15:32:09
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Kilka uwag
"Runy, w odróznieniu od kart Tarota, to system nie tyle mantyczny ile magiczny. To znaczy wróżyć przy ich pomocy również można, jednakze najważniejsza ich zaleta to prawie idealne przystosowanie do wykonywania różnorodnych magicznych operacji, poczynając od talizmanów ochronnych i przynoszących szczęście napisów, ochrony pomieszczeń, samochodów, domu itp. Mogą słuzyć do medytacji, uzdrawiania i zmiany biegu wydarzeń"
Tyle o runach autorzy ksiażki 'Magia i mantyka run" J. Kolesow i A. Thorsten. Posłużyłam się ich słowami, bo ujęłi istotę run bardzo trafnie. Większosć osób, które sięga po runy zaczyna od ich dywinacyjnej (wróżebnej) strony. Zwykle kupują ksiażkę o runach wraz z kartami i po kilku tygodniach same rozkładają karty, wróżą. Tymczasem runy to bardzo silne i potężne znaki magiczne. Wiele osób, nie umie sie z nimi obchodzić. Wyszukują w internecie gotowe skrypty runiczne na miłosć czy pieniądze, rozkładaja iście Tarotowe układy z kart runicznych, nie zastanawiaja się nad energią poszczególnych run. Poza wróżeniem odrzucają wszystko do czego runy zostały powołane. Oczywiscie tu troszkę uogólniam, bo nie każdy tak robi. Nie lubię kart runicznych i wielokrotnie to podkreślałam. Karty to nie jest naturalny materiał dla run, które z natury lubiły inne materiały. Kości, kamienie, drewniane krążki, muszle, to dary Frigg tak jak runy są darem jej małżonka Odyna. magia run i związanie z nimi było też istotnym elementem pracy z runami. A nic tak dobrze nie wiąże z runami jak ich samodzielne wykonanie. Własnorecznie zrobiony futhark to połowa sukcesu w pracy z runami. Zresztą w ezoteryce istnieje przysłowie, które stało się już jedną z lementranych zasad ezoteryki, że najwiekszy efekt daje to, co się zrobi samodzielnie. Oczywiście jeśli ktoś potrafi malowac i tworzyć karty to, oczywiście moze i taki futhark stworzyć, jednak karty chocby z racje nietrwałosci papieru nie nadaja się do większości praktyk magicznych z runami. Najważniejsze o czym należy pamiętać, zaczynając swoją przygodę z runami to to, ze każdą z nich należy traktowac szacunkiem, poznać i nie bać się ich. Źródło: ................
|
|||
|
05-06-2010, 17:51:15
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: Kilka uwag
Szepcząca........pod wieloma względami się Tobą zgadzam.
Jest jednak pewien problem, jak zauważam. Otóż wydajesz mi się, na tyle już osoba zakorzenioną w runach, więc Twoje wypowiedzi i rady są dojrzałe, przemyślane , właśnie dlatego ,że ten czas postrzegania ich w czasie właśnie( zabrzmi to jak masło maślane, a nawet eksperymentowania na drodze poznawania ich ) ma takie konotacje. Z tym ,że wyczuwam wręcz ,że Twoja droga poznawcza, najpierw była ugruntowana jakąś wiedzą o nich i tak powoli wchodziłaś w nie aż do chwili obecnej , gdzie twoja ocena i postrzeganie ich stały się magią, rytuałem i jw. stanowiskiem. Ale zastrzegam w tej dyskusji jedną rzecz. Ludzie są różni o innej konstrukcji psycho-fizycznej i posiadają różną percepcję mentalną czy intuicyjną ( nie każdy ma jednakową ). To co do jednego będzie przemawiało ze znaków ( symbolicznych ) do innych będzie przemawiało ze znaków, obrazów na karach, które mentalnie URUCHAMIAJĄ im wtedy odbiór ( jest i tak i trzeba to wziąć pod uwagę ). Uważam ,że trzeba ludziom, dać szansę poznania jednego i drugiego sytemu a wtedy sami odkryją co im jest pisane i sami wybiorą czy znaki, obrazy czy kamyki. Może zabrzmi to przemądrzale , ale jestem przekonana ,że jeśli przeważy absolutna miłość do run i fascynacja tym systemem, nie obejrzą się jak sami zaczną kombinować, że chcą posiadać coś osobistego, własnego, włożonego ze swoją energią i robią sobie, oj robią własny Futhark. Wtedy ta miłość do nich uruchamia jeszcze większe pokłady mocy. U ciebie jest to wyczuwalne z tym ,że mam chyba przekonanie ,że już jakiś czas siedzisz w temacie, więc twoja pozycja jest ad hoc ugruntowana. Innym trzeba dać trochę czasu, do wyboru. Zresztą dla przykładu jest tak samo z innymi systemami. Mając tu dla zobrazowania rzeczony tarot. Jedni lubią obrazkowe i to przeróżnych autorów od mrocznych po te "zasiedziałe " typu Whait czy marsyl aż do przesłodzonych czy obecnie modnych implikacji komputerowych z OBRAZAMI a inni z SYMBOLAMI li tylko graficznymi ( mam tu na uwadze AM ). Jedni nie widzą bez obrazków a inni widzą z grafiką a obrazki im tylko przeszkadzają. Przejście własną drogą przez coś ( nie tylko runami ) daje człowiekowi, tę wartość która nazywa sie doświadczeniem. A jak ktoś ma je własne, wtedy lepiej się uczy czegoś, wpada na coś, odkrywa, czuje ,że to jest to. Niestetki z powiedzeniem " że lepiej się uczyć na cudzych błędach " nie koniecznie ma zastosowane w życiu jak wiemy. Sama wiesz , nie muszę Cię przekonywać o tym, że mimo tego powiedzenia , jesteśmy gatunkiem który jak nie spróbuje i się nie sparzy, to nie uwierzy, mimo dobrych rad. Osobiście miałam na początku karty, karty. Teraz mam wszystko, co dusza zapragnie i szanuję to co udało mi się zgromadzić jednakowo ( łącznie z własną inwencją oczywiście ).
|
|||
|
05-06-2010, 18:30:50
Post: #3
|
|||
|
|||
RE: Kilka uwag
Cytat:To co do jednego będzie przemawiało ze znaków ( symbolicznych ) do innych będzie przemawiało ze znaków, obrazów na karach, które mentalnie URUCHAMIAJĄ im wtedy odbiór ( jest i tak i trzeba to wziąć pod uwagę ). Cały problem polega na tym, że obrazek na karcie jest pewną interpretacją mniej lub bardziej trafną, a ludzie interpretują obrazek, a nie runę jako taką. Potem sa sytuacje gdzie ludzie roztrząsają kwestię koloru portek postaci na tej czy innej karcie. |
|||
|
05-06-2010, 19:25:39
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: Kilka uwag
Rostrozo, owszem siedzę w runach jakiś czas ale wciaż ich się uczę. Zdziwiłabyś się, ze po latach tak naprawdę teraz sie ich dopiero uczę.
Niegdy jednak nie miałąm kart runicznych, a jedyna talia jaka była - dołączona do książek - trafiła gdzies chyba do ludzi. Nie wiem. Dla mnie papier nigdy nie był naturalnym nośnikeim run i same runy były magią samą w sobie, nie narzędziem do wrożb. ![]() Ale oczywiscie jak komus karty pasują a nawet układy wrózebne wzięte z tarota tylko z kartami, to jego sprawa. Większość wrózek włączyła runy jako do swojej oferty wróżbiarskiej, tyle, ze to są tylko wrózby. Ułamek mocy i mozliwości run. I do tego akurat katy są wystarczajace,, bo do wszelkich innych praktyk magii i uzdrawiania runicznego nie bardzoe sie juz nadają |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|






tego punktu będę się trzymał choćby nie wiem co 


