Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Myślę, więc jestem" - Ludzka świadomość
08-09-2010, 23:06:16
Post: #1
"Myślę, więc jestem" - Ludzka świadomość
Witam wszystkich!
Postanowiłem założyć ten wątek jako osoba, która ostatnio została zbombardowana mnóstwem informacji z różnych działów nauki i naczytała się za dużo Dana Browna i artykułów w internecie. Postanowiła więc połączyć wszystkie fakty i odświeżyła sobie nurtujące ją pytania. Generalnie rzecz biorąc. Wyrobiłem sobie pewien pogląd na sprawy ludzkiej świadomości (chodzi mi tu o ego, własne "JA") i związane z tym fakty. Zakładam ten wątek, żeby podzielić się z wami moimi przemyśleniami na ten temat i oczekuję, że wy również podzielicie się swoimi.

Otóż, zaczynając od początku. Po przeczytaniu "Zaginionego symbolu" Dana Browna, zacząłem głębiej zastanawiać się nad tym, czy ludzkie myśli, rzeczywiście posiadają masę. Tymi zagadnieniami zajmować się miał nowy dział nauki zwany "Noetyką" (odwołując się do książki). Poszukując informacji na ten temat nie znalazłem nic ciekawego, jednak pomyślałem, że ta "teoria" może mieć sens. Kiedyś interesowałem się takimi zjawiskami jak OOBE i LD, więc połączyłem sobie wszystkie informacje i zacząłem sobie zadawać fundamentalne pytania, czyli "Skąd wiem, że jestem?". I tak oto stwierdziłem co następuje.

Otóż ciało składa się z dwóch części. Ta pierwsza, to oczywiście nic innego jak nasze ciało fizyczne, złożone z cząstek itd. Religia nazywa tę drugą "duszą", Platon "ideą", a Freud - "ego". Obie te części są zespolone ze sobą, z tym, że jedna żyje wiecznie, a druga umiera (chyba każdy wie, która jest która). I tu pojawia się reinkarnacja - nasza duża, ego, świadomość, itd. wędruje sobie od ciała do ciała i kiedy opuszcza nasze ciało (po śmierci), zabiera ze sobą wszystkie nasze wspomnienia itd. Oznacza to, że nasza dusza wie wszystko - jest więc wszewiedząca. Dusza znajduje się w swoim świecie, który zwany jest światem astralnym, niebem itd. Świat ten istnieje w naszych umysłach, w naszej podświadomości. Można wyobrazić sobie podświadomość jako takie miejsce, gdzie odgrywają się wszystkie zdarzenia ze świata astralnego, kiedy zamykamy oczy i wyobrażamy sobie coś, dzieje się to w naszej podświadomości, obraz ten jest odbiciem świata astralnego - niestety jest bardzo słaby, ponieważ jesteśmy na "wysokich obrotach", a więc na falach beta, jesteśmy nastawieni na odbiór świata materialnego, fizycznego. Kolejne stany podświadomości, czyli alfa i theta, pozwalają wyłączyć na jakiś czas receptory świata zewnętrznego i zanurzyć się w naszym świecie astralnym - czyli we śnie. Wszystko jednak nadal odbywa się w naszej wyobraźni, w naszej głowie. Ponieważ nasze dusze są wszechwiedzące nieraz zdarza nam się wyśnic sobie coś, co potem zdarzy się w naszym życiu - albo dobitnie, albo w postaci tzw. Deja Vu. Kiedy mamy świadome sny, możemy dowolnie kreować i zmieniać widzianą rzeczywistość - jesteśmy "Bogami". I tu również podeprę się pewną teorią z Dana Browna - to nasz umysł jest Bogiem, a raczej nasza dusza. W świecie astralnym jesteśmy w stanie dokonywać cudów, rzeczy niemożliwych, jesteśmy wszechmogący i wszewiedzący, nie mamy granic horyzontalnych, potrafimy być w wielu miejscach na raz, itd.

Pisałem wcześniej, że oba ciała są zespolone. To prawda. Na co dzień nie odczuwamy swoich ciał astralnych. Istnieje jednak możliwość tymczasowego oddzielenia się od ciała fizycznego - jest to tak zwane OOBE, czyli Out Of Body Experience - Doświadczenie poza ciałem (myślę, że chyba wszyscy znają angielski). Możemy się wówczas przenieść bezpośrednio do realnego świata astralnego. Opuścić na chwile naszą podświadomość i powędrować "po tej drugiej stronie". Ten stan to śmierć kliniczna, ponieważ ciało nie potrafi żyć bez duszy.

Uważam, że za pomocą tych poglądów można odpowiedzieć na większość trapiących nas pytań. Jestem również zdania, że to co tutaj przedstawiłem jest dość wiarygodne i nie chodzi mi tu tylko o spójność. Chodzi o to, że ci, którzy doświadczyli stanu wyjścia z ciała (Ja sam byłem dość blisko, niestety przestraszyłem się), będą skłonni uwierzyć w to co tu piszę, ponieważ doświadczali podobnych wrażeń i odczuć. Nie wiem, czy powiedziałem wszystko co chciałem, ale zarysowałem mniej więcej mój światopogląd. Pozdrawiam i liczę na odpowiedzi.

Marcin
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



09-09-2010, 12:20:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-09-2010 12:30:19 przez profanus.)
Post: #2
RE: "Myślę, więc jestem" - Ludzka świadomość
Jeżeli interesuje Ciebie moje zdanie, to widzę, że popełniasz podstawowe błędy w rozróżnianiu, czym jest dusza i podświadomość. Kategorię podświadomości, którą wyprowadził Freud nijak się ma do duszy, to zupełnie inna para kaloszy. Ty wrzuciłeś wszystko do jednego kotła, wymieszał ze sobą i zadowolony z siebie, że dokonał wielkiego odkrycia. Pomieszałeś bracie wszystko ze wszystkim, z tego nie będzie dobrych wniosków.
Po drugie TY jak widać z tego co piszesz liczysz głównie na to, że teoria odpowie Ci na wszystkie pytania związane z tajemnicami życia i znów się mylisz. Teoria jest jedynie zaczynem prowadzącym do praktycznego poznania. Teoria to tylko pół prawda, cała prawda leży w zyskiwaniu doświadczenia, użyciu teorii w praktyce. Teoria dla samej teorii to błąd.
Kolejna sprawa to to, że liczysz na stanie się odkrywcą, widać to po Twoim nastawieniu. Samo nastawienie to za mało, potrzebny dobrze określony cel, którego Tobie brak, wiedza operacyjna, której też Ci brak, nie będę dalej wymieniał co trzeba do tego żeby stać się odkrywcą PRAWDY.
Dam przykład - wg. PRAKSEOLOGII (nauka o sprawnym działaniu) mówi, żeby coś stworzyć, należy mieć następujące elementy:
1. Tworzywo (z pustego nawet Salomon nie naleje).
2. Narzędzia (bez narzędzi możesz tylko pomarzyć).
3. Cel (bez celu będziesz się miotał, bo nie zobaczysz drogi jaka masz przejść).
4. Metodę obróbki (bez metod i sposobów, zamiast tworzyć będziesz niszczył).
To podstawowe elementy do tworzenia czegoś nowego. Wg tego modelu, powiedz mi gdzie Ty widzisz tworzywo, gdzie masz narzędzia, jaki jest Twój cel i jakimi dysponujesz metodami obróbki. Ty chcesz się posługiwać myśleniem, a czy wiesz, że myślenie to też obróbka, jak obróbka - skrawaniem w mechanice precyzyjnej itd.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
10-09-2010, 20:25:56
Post: #3
RE: "Myślę, więc jestem" - Ludzka świadomość
Najwyraźniej źle zrozumiałeś mojego posta. Nie obwołuję się żadnym odkrywcą, ani nie zamierzam nim zostać, bo wszystko co zawarłem wyżej jest chyba powszechnie dostępną wiedzą. Chciałem po prostu podzielić się moimi refleksjami na temat różnych spraw związanych z życiem, śmiercią, duszą itd. Przytoczyłem Freud'owskie "Ego", jako "Ja", czyli jako naszą jaźń, świadomość. Podświadomość potraktowałem jako pewne miejsce, w którym ulokowane jest to nasze ja. Twierdzę tylko tyle, że fakt, że jesteśmy świadomi swojego istnienia wynika z tego, że to nasza dusza właśnie jest tą świadomością, tym naszym "Ja". A co do twojego schematu tworzenia. Wydaje mi się, że świetnie nadaje się do wszystkich twórczych prac z zakresu mechaniki, tudzież może się nadawać do rzeźby. Jednak jestem muzykiem i komponując muzykę nie widzę analogii z twoim schematem. Gdzie tu tworzywo? No ok, powiedzmy, że obrabiam dźwięki. Narzędzia? No może być ołówek i gumka, ale często piszę nuty na komputerze. Cel. Hmmm, w muzyce się po prostu tworzy i nigdy nie wiesz gdzie jest koniec. Możesz sobie ustalić co piszesz, ale najczęściej ostateczny cel odkrywasz pod koniec. No i ostatnia rzecz. Metoda. Najczęściej najlepszą muzykę piszą laicy, którzy kompletnie nie znają się na zasadach. Więc jak już mówiłem, twoja teoria nie pasuje do wszystkiego. Chyba, że ją źle zinterpretowałem. Wracając jeszcze do tematu. Jestem po prostu kolejną osobą, która szuka prawdy i dzieląc się moimi przemyśleniami miałem na celu tylko to, żeby ktoś podzielił się swoimi i tym samym może pokazał mi inny punkt widzenia na różne sprawy. A może moja wypowiedź da komuś szansę spojrzenia inaczej na rzeczywistość. Tylko o to mi chodziło. Pozdrawiam
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
11-09-2010, 10:12:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-09-2010 10:24:07 przez profanus.)
Post: #4
RE: "Myślę, więc jestem" - Ludzka świadomość
Doskonale zrozumiałem Twojego posta!
No właśnie pokazałem Ci inny punkt widzenia. Model, który przedstawiłem jest wzięty od prof. Kotarbińskiego, który jest twórcą polskiej szkoły PRAKSEOLOGII, czyli nauki o sprawnym działaniu i odnosi się do tak zwanej dobrej roboty (jakościowej) w każdej dziedzinie życia, a to co tyczy obróbki skrawaniem, to jest to przeprowadzony proces analogii, mógłbym z powodzeniem wykorzystać do tego każdy inny, np. wzięty z przyrody. Szkoda że tak wąsko myślisz kolego. Nawet laik, który jak mówisz kleci nowy wątek muzyczny, jeżeli chce żeby był zaaranżowany zgodnie z kanonem muzycznym, musi oddać go w ręce profesjonalisty, który stworzy coś co będzie możliwe do odczytania przez innych. Gdyby nie było kanonów w sztuce, to każde dzieło byłoby zapisane nie wiadomo w jakim systemie i w jaki sposób byś odczytał dzieła Bacha?
Masz już na wstępie oczekiwania, oczekujesz czegoś od swoich rozmówców, a to jest największy schemat, przed którym niby się tak bronisz i mnie go zarzucasz.
Mylisz się, że ja lansuję jakąś teorię, która ma pasować do wszystkiego, mnie interesuje rzeczywistość i jak sobie w niej radzić, głównie praktyka.
Nie widzisz też pewnej zależności, że są pewne stałe niezmienne w rozwoju każdego człowieka jednakowe, dotyczące każdej dziedziny, nie widzisz tych constans, chcesz się tylko opierać na zmiennych. Zycie nie składa się tylko z samych zmiennych, równolegle istnieją STAŁE, niezmienne.
Śmieszne jest twierdzenie, "...Hmmm, w muzyce się po prostu tworzy i nigdy nie wiesz gdzie jest koniec..." Twój wywód mówi o tym , że tworząc posługujesz si.ę chaosem i bałaganem, brak systemu i porządku. To po kiego grzyba kończyłeś szkołę muzyczną, mogłeś zostać laikiem bez narzędzi i metod. Jeżeli Ciebie zadowala poziom laika.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  kim jestem, jaki jest cel mojego istnienia metodagayalama 0 852 17-02-2019 21:59:59
Ostatni post: metodagayalama
  jestem debilem! metodagayalama 0 686 23-08-2018 20:55:40
Ostatni post: metodagayalama
  Czy potrafimy przeszczepić ludzką duszę? Boji 3 3.833 22-12-2013 23:00:19
Ostatni post: Boji