Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kanibalizm i Ty ....
25-03-2013, 10:54:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-03-2013 10:55:47 przez Mikesz.)
Post: #1
Kanibalizm i Ty ....
Pozwoliłem sobie w tym dziale umieścić nietypowy - wywołujący skrajne emocje temat.
Poniżej zamieściłem opis autentycznego zdarzenia ( był film nawet o tym ).
Moje pytanie - ankieta :
Jak Wy postąpilibyście w obliczu zagrożenia życia .... ? Zjedlibyście ludzkie mięso ,by przeżyć czy jednak nie bylibyście w stanie ?

Katastrofa :

Samolot rozbił się o jeden ze szczytów na granicy chilijsko - argentyńskiej. Miał wysokość 4200 metrów. Prawe skrzydło samolotu zostało zerwane z taką siłą, że pociągnęło ze sobą także pionowy stabilizator wyrywając ogromną dziurę w tylnej części kadłuba. Z 45 pasażerów 12 zmarło w wyniku katastrofy. Kolejnych sześciu zmarło następnego poranka w wyniku odniesionych obrażeń.
27 ocalałych rozbitków stanęło przed nie lada problemem - przeżycia w bardzo ciężkich warunkach przy bardzo słabej pogodzie i niskich temperaturach.
Duża część z nich posiadała liczne obrażenia w tym złamane kończyny. Brakowało im ekwipunku, ciepłych ubrań, oraz sprzętu alpinistycznego. Brakowało również lekarstw. Dwóm studentom medycyny udało się stworzyć improwizowane szyny i szelki z uratowanych części samolotu.

Poszukiwania :
Samolotu szukały ekipy ratownicze z trzech krajów. Największym problemem był biały kolor maszyny przez co niemożliwe było zlokalizowanie go na śniegu. Poszukiwania zaprzestano po ośmiu dniach. Ocalałym rozbitkom udało się znaleźć małe radio tranzystorowe na pokładzie samolotu i dowiedzieli się o zakończeniu poszukiwań jedenastego dnia od katastrofy. Ludzie byli już skrajnie wycieńczeni, a wieść o zakończeniu poszukiwań spowodowała panikę. Niektórzy zaczęli się modlić, inni szlochali.

Kanibalizm 1 :
Rozbitkowie mieli bardzo małą ilość pokarmu: kilka czekolad, przekąsek i parę butelek wina. Podzielili jedzenie na niewielkie racje, tak by wystarczyły jak najdłużej. Jeden z rozbitków, 24-letni Fito opracował sposób stopienia śniegu używając metalu z siedzeń - kładł na nie śnieg który pod wpływem słońca topił się i następnie wpływał do pustych butelek po winie.
Nawet przy tak ścisłej reglamentacji pożywienia ich zapasy szybko się kończyły. Czas działał na ich niekorzyść. W rejonie nie było żadnego naturalnego pożywienia, żadnych zwierząt ani roślinności. Wszędzie były tylko śnieg i góry. Grupa musiała więc podjąć najcięższą decyzję w ich życiu - zdecydowali się jeść ciała ich zmarłych współtowarzyszy.
Nie była to prosta decyzja. Większość zmarłych byłą ich dobrymi znajomymi.
Na dużych wysokościach potrzeby kaloryczne są ogromne. Głód z minuty na minutę się powiększał. Rozbitkowie starali się jeść skórzane paski. Rozpruto siedzenia mając nadzieję na znalezienie w nich słomy. Cały czas przeszukiwano samolot w nadziei na znalezienie choć skrawka jedzenia... Wszyscy pasażerowie byli katolikami. Niektórzy z nich popadli w obłęd i zaczęli utożsamiać fakt jedzenia swoich współtowarzyszy jako swoisty akt Komunii Świętej.

Lawina :
Kolejnych osiem osób z zmarło 29 października kiedy to lawina uderzyła w kadłub samolotu. Przez trzy dni reszta załogi żyła zakopana kilka metrów pod śniegiem. Jednemu z rozbitków - Nando Parrado udało się wygrzebać ze śniegu, poprzez zrobienie otworu w kadłubie za pomocą metalowych prętów. Dzięki temu ocalił on resztę załogi przed uduszeniem.

Kanibalizm 2 :
Do czego jest zdolny człowiek pokazali rozbitkowie, którzy przeżyli te 10 dni. Wokół samolotu leżały porozrzucane ciała, zakonserwowane przez mróz w takiej pozycji, w jakiej zastała ich śmierć. Najpierw pojawiła się u poszczególnych osób myśl o zjedzeniu ludzkiego mięsa, początkowo nieśmiała, lecz z upływem godzin coraz bardziej natarczywa.
Wreszcie jeden z mężczyzn, głośno powiedział to co myślała większość, ale bała się powiedzieć: „Nie możemy liczyć na pomoc innych. Musimy się ratować na własną rękę. Nic nie zrobimy bez jedzenia, a jedynym źródłem pokarmu są ludzkie ciała”. Pojawia się jednak problem przekonań religijnych, gdyż wszyscy rozbitkowie byli praktykującymi katolikami. Postanawiają podjąć decyzję po naradzie, która odbyła się w kadłubie samolotu.
Większość rozbitków mówi, że w razie ich śmierci, chcą by ich ciała posłużyły jako pokarm. Jednak sami muszą pokonać barierę psychiczną, by zmusić się do spróbowania ludzkiego mięsa. Dyskusja trwa cały dzień, pod wieczór kilka osób mówi głośno, że jeżeli nie zrobią tego teraz to nie zrobią tego nigdy. Wszyscy milczą...W pewnym momencie podnoszą się czterej mężczyźni, wychodzą z wraku. Za nimi podąża kilka osób mniej zdecydowanych, ale głód i chęć przetrwania zaczyna przełamywać wątpliwości.
Na dworze wszystkie ciała są pokryte warstwą śniegu. Mężczyźni rozglądają się niepewnie dookoła. Nagle jeden z nich rusza kilka kroków do przodu i niespodziewanie opada na klęczki...Przed nim ze śniegu wystają pokryte śniegiem pośladki którejś z ofiar. Mężczyzna obnaża skórę i kawałkiem rozbitego szkła wycina kawałek mięsa. Następnie podnosi się i kładzie ten kawałek na kadłubie samolotu.
Tym czynnościom towarzyszy grobowa cisza. Po chwili wchodzi do kadłuba i mówi, że wykroił część mięsa, która teraz schnie na kadłubie rozbitego samolotu. Nikt nie reaguje, więc mężczyzna wraca i bierze do ręki ludzkie mięso. Modląc się do Boga o pomoc, wkłada mięso do ust i przełyka...
Gdy zapada noc, kilka osób wymyka się z samolotu i idą śladem, mężczyzny, który poznał już smak ludzkiego mięsa. Jednak na następny dzień rozbitkowie budzą się i pierwszą myślą jest to co wczoraj uczynili. Wywołuje to w nich przerażenie i odrazę. Kolejne dni te odczucia jednak zdają się coraz bardziej oddalać. Ludzie lepiej się organizują i kanibalizm przybiera zorganizowana formę. Podzieleni na małe grupy rozbitkowie topią śnieg, wykrawają mięso z trupów.

Zostali odnalezieni przez pastuchów. Koszmar się skończył. Do pozostałych pasażerów pomoc dotarła po dwóch dniach. W sumie z 40 osób, które wystartowały 12 października na pokładzie Fairchilda, przeżyło 16.
Ich gehenna trwała 71 dni.

żródło - google. pl - "Twardziel "
Mikesz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



25-03-2013, 14:13:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-03-2013 14:14:57 przez Fau.)
Post: #2
RE: Kanibalizm i Ty ....
Przypomina mi się coś, że książkę czytałam dawno temu o tym zdarzeniu lub podobnym, nie pamiętam.
Hmmm wydaje mi się, że nie zjadłabym ludzkiego mięsa ale w sytuacji ekstremalnej tak naprawdę trudno przewidzieć reakcję. Oni mieli wybór życie albo śmierć. Tych co wybrali życie napewno ich ta decyzja wiele kosztowała. W sytuacji zagrożenia (życia) zachowania ludzi nie zawsze są racjonalne, a nawet nieprzewidywalne. Tak mi się wydaje.

To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
25-03-2013, 14:18:58
Post: #3
RE: Kanibalizm i Ty ....
Ankieta :
Jesteś na tak ( zjadłabym ), czy na nie ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
25-03-2013, 15:06:41
Post: #4
RE: Kanibalizm i Ty ....
jestem wegetarianką... póki nie było by to niezbędne to nie tknęłabym żadnego mięsa. ale w tak skrajnym przypadku prawdopodobnie tak. zjedzenie zwłok (jakichkolwiek) celem ratowania życia jest w jakiś sposób uzasadnione, zabicie już nie.

zresztą kwestia kanibalizmu jest kwestią tylko kulturową. ciekawym przypadkiem pod tym względem są chiny. można się brzydzić pierogami z mrówkami czy oburzać za dekret nakazujący dzieciom oddawanie swym rodzicom własnych nóg do zjedzenia, jednak rozmiary głodu jakie występowały w chinach były tak niewyobrażalne, że II wojna światowa nie była w stanie europejczykom tego odczuć. w chinach nie ma zwierząt niejadalnych. a w obliczu śmierci głodowej chińczyk będzie miał mniejsze opory względem kanibalizmu niż europejczyk.

anioły 2013
mandale

Moja strona
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
25-03-2013, 16:01:40
Post: #5
RE: Kanibalizm i Ty ....
Również jak shi, jestem wegetarianinem. Nie to, że mięso jest jakieś obrzydliwe w smaku, wręcz przeciwnie może być przepyszne..
Wracając do wątku głównego - nie. Wolałbym umrzeć niż zjeść zwłoki i tak by się pewnie stało.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
25-03-2013, 16:31:55
Post: #6
RE: Kanibalizm i Ty ....
No, to mamy narazie mniej więcej jak 1: 2 ...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
25-03-2013, 17:44:11
Post: #7
RE: Kanibalizm i Ty ....
no ja bym tak nie ubierała w cyfry. nasze spekulacje to jedno a rzeczywistość to drugie. jeszcze kilka lat temu, gdy mniej siebie znałam a miałam więcej ambicji to bym zarzekała się że nie ;)

anioły 2013
mandale

Moja strona
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
25-03-2013, 18:10:40
Post: #8
RE: Kanibalizm i Ty ....
Dokładnie, to czyste spekulacje, które, miejmy nadzieję, nigdy nie dojdą do sprawdzenia w rzeczywistości.
Myślę, że wiek nie ma w tym przypadku większego znaczenia, to kwestie mentalne.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
25-03-2013, 19:29:54
Post: #9
RE: Kanibalizm i Ty ....
ino nie o wieku piszę a doświadczeniu i samopoznaniu. to jednak z czasem przychodzi :) wiek tu nie ma nic do rzeczy.

anioły 2013
mandale

Moja strona
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



25-03-2013, 20:38:57
Post: #10
RE: Kanibalizm i Ty ....
(25-03-2013 14:18:58)Mikesz napisał(a):  Ankieta :
Jesteś na tak ( zjadłabym ), czy na nie ?
Nie wiem w sumie czy to do mnie było... Ale tak jak napisałam wyżej, ja nie jestem wegetarianką ale nie, nie zjadłabym. A ty Mikesz? Jaka jest Twoja odpowiedź?

To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
25-03-2013, 20:42:52
Post: #11
RE: Kanibalizm i Ty ....
Musialem wyciagnac zly wniosek z wypowiedzi, choc i teraz sie powtorzyl :)

Co do mojej wypowiedzi, mozna napisac, ze mentalnosc ewoluuje z wiekiem i najzupelniej sie z tym zgadzam.
Jednakze, jesli o to o czym teraz piszesz shi, to sie nie zgadzam. Znam wiele osob, ktore maja dosc male cyferki w wieku i ich "mozgi" (pozwole sobie scalic i nie rozwijac) sa naprawde imponujace, wiekszosc ludzi w podeszlym wieku takich nie osiagnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
25-03-2013, 21:33:01
Post: #12
RE: Kanibalizm i Ty ....
bakchus, a od kiedy metryka świadczy o czymkolwiek poza ilością zobaczonych wiosen? w jakiś niezrozumiały dla mnie sposób odczytujesz moje słowa. doświadczenie przychodzi z czasem, ale jedna osoba budzi się mając rok a inna mając 99 lat.

anioły 2013
mandale

Moja strona
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
25-03-2013, 21:45:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-03-2013 22:26:18 przez Mikesz.)
Post: #13
RE: Kanibalizm i Ty ....
1. " ....A ty Mikesz? Jaka jest Twoja odpowiedź?... " - pyta Fausta .
Ja bym zjadł, jak nic ....

2. Bakchus ma wiele racji. Znam wiele młodych osób - o otwartych umysłach - elastycznych - gotowi przyjąc niejedną sytuacje czy zdarzenie - zrozumieć ją- a przynajmniej postarać się.
Tego nie mogę powiedzieć o wielu starszych osobach - gdzie wiele sytuacji czy zdarzeń dla nich jest nie do przyjęcia i nie do zaakceptowania i nie do zrozumienia....
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
25-03-2013, 22:03:33
Post: #14
RE: Kanibalizm i Ty ....
tylko przy takim pytaniu istotne są aspekty które przechodzą jakby bokiem.

dla osoby jedzącej mięso zjedzenie mięsa ludzkiego jest tabu zupełnie innego rodzaju niż dla osoby która mięsa nie je w ogóle. dylemat który postawiony jest przed człowiekiem w tak trudnej sytuacji jest podobnym dylematem dla wielu wegetawiar/wegan w jakiś sposób zmuszonych do zjedzenia mięsa. hipokryzja wychowania dzieląca zwierzęta na pupili i jedzenie oraz przekłamany obraz hodowli, w jakiś sposób wyczyszczają emocje i tłumią poczucie winy u osób jedzących mięso, jednak człowiek jest, był i będzie tabu. znaczna część wegetarian nie widzi tu tak znaczącej różnicy. mięso to mięso, zabite zwierze. Człowiek też jest zwierzęciem. I to niekoniecznie lepszym od innych choć chciałby tak o sobie myśleć.

jedzenie ludzkiego mięsa jest tabu cywilizacyjnym takim samym jak zabicie dziecka. istotne jest tutaj to, że o ów tabu świadczy nasze ego przekonane iż właśnie to odróżnia nas od zwierząt i czyni lepszymi. ot taka ostatnia granica cywilizacji. granica cienka i pozorna.

anioły 2013
mandale

Moja strona
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
25-03-2013, 23:13:39
Post: #15
RE: Kanibalizm i Ty ....
Cóż chęć przeżycia jest zdecydowanie większa więc byłbym skłonny zjeść jeżeli nie miałbym innego wyjścia
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz