Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miłość
20-02-2014, 21:26:46
Post: #1
Miłość
Chciałbym tu napisać watek o miłości, do wszystkich inwalidów emozjonalnych znajdujacych się tutaj na forum, tych którzy nie mogą znaleźć swojej drugiej połowy i tych którzy ten związek już spieprzyli.
Wszyscy mamy w głowie teori miłości, bierze sie ona ze wzorców w koło z wychowanbia, oraz z naturalnej potrzeby bliskosći.
Wszyscy jedną lub lilka miłosci mamy za sobą, z poczatku jest pięknie, a potem coś się zmienia, rosna oczekiwania frustracje.
Czemu pisze ten watek bo myślę ze jak juz znajdziemy ta osobę to problem nie znajduje się tylko po jednej stronie, czasem po dwu, ale często też właśnie po naszej.
Myślę że prawdziwa miłość zdolna jest do wyrzeczeń do ofiarowania siebie. a nie brania.
Nie wiem dokładnie co chce w tym watku napisać, ale wiem jedno że jak znajdziemy ta druga osobę, kochajmy ją i wspierajmy nastawmy się na wdzięcznosc za to anie na oczekiwanie, a myślę ze żródło nam to zwróci.
Myślę ze człowiek nie nauczył się jeszcze wdzięczności i dlatego ten swiat wygląda tak jak wygląda.
Ludzie w swym konsumpcjonizmie patrza do przodu i ich oczekiwania wzrosły wględem materialnym i emocjonalnym, ale w tym wszystkim zapomnielismy chyba o czymś ważnym o wdzięcznosci za to co mamy, za drugiego człowieka obok nas.
Zacytuj ten post w odpowiedzi



20-02-2014, 21:43:48
Post: #2
RE: Miłość
Mówisz, że miłość jest zdolna do wyrzeczeń, ofiarowania a nie brania- otóż pozwolę sobie nie zgodzić się z tym...
Czemu?- poneiważ, ktoś kto daje, a nie bierze nic w zamian jest najzwyczajniej wykorzystywany... miłość opiera się na dawaniu jak i braniu... transakcja wiązana... jest jedna miłość bezwarunkowa, to miłość dziecka do rodzica, w początkowej fazie rozwoju, oczywiście dziecka ;) ale nie o niej teraz prawimy.
W każdym związku partnerskim, ofiara jest ponoszona, są wyrzeczenia i to mądre postępowanie, bo wówczas związek ma jakiś fundament.
Ludzie wiążą sie ze sobą bo czują motyle, i super, gorzej gdy je gubią jedni a drudzy mają je wciąż... wina z reguły leży po obu stronach... rzadko tylko i wyłącznie po jednej.
Wszystkim osobom, które mają rozterki natury miłosnej polecam opowieść Kobieta- Szkielet...
Była raz dziewczyna, która zrobiła coś, co nie spodobało się jej ojcu. Nikt już nie pamięta dokładnie, co to było. Ojciec zawlókł ją na urwisko i zepchnął do morza. Ryby pożarły jej ciało, wygryzły oczy. Jej szkielet leżał na dnie miotany prądami.
Któregoś dnia pewien rybak wybrał się na połów. Prawdę mówiąc, wcześniej wielu przybywało do tej zatoki. Jednak ów rybak, odpłynąwszy daleko od domu, nie wiedział, że miejscowi trzymają się od niej z daleka, powiadając, iż jest nawiedzana przez duchy.
Hak rybaka zanurzył się w wodzie i zaczepił o żebro szkieletu dziewczyny. Rybak pomyślał: “To musi być wielka ryba! Mam szczęście!" Już się cieszył, ilu ludzi wykarmi swą wielką zdobyczą, myślał, na jak długo wystarczy mięsa i że wreszcie odpocznie od wypływania w morze. Gdy mocował się z wielkim ciężarem, morze zakipiało, a kajak się zatrząsł i podskoczył, bo ta, która była pod wodą, walczyła, by się wyzwolić z liny. Im bardziej się mocowała, tym ciaśniej krępowała ją lina. Choć się szamotała, hak zaczepiony o żebro nieubłaganie ciągnął ją w górę.
Rybak obrócił się, żeby wybrać sieć, nie zauważył więc łysej czaszki nad falami, nie widział małych korali iskrzących w oczodołach, nie widział skorupiaków na starych, jak z kości słoniowej, zębach. Kiedy się odwrócił od sieci, straszna postać wypłynęła na powierzchnię i zawisła zaczepiona zębami o burtę kajaka.
Mężczyzna krzyknął i serce podeszło mu do gardła, z przerażenia wywrócił oczami, do uszu buchnęła krew. Wrzeszczał i wiosłem zepchnął ją z dzioba, po czym jak szalony zaczął wiosłować w kierunku brzegu. Nie wiedząc, że zaplątała się w jego linę, wpadł w jeszcze większe przerażenie, bo wydawało się, że stanęła na palcach i goni za nim do brzegu. Kręcił kajakiem na wszystkie strony, lecz ciągle była tuż za nim, jej oddech toczył się po wodzie obłokami pary, a ramiona machały, jakby chciały go złapać i pociągnąć w toń.
Mężczyzna wył przeraźliwie, dobijając do brzegu. Jednym susem wyskoczył z kajaka, biegł, kurczowo ściskając wędkę, a koralowobiały szkielet kobiety, wciąż zaplątany w linkę, klekotał tuż za nim. Gnał po skalach, a ona za nim. Gnał przez przemarzniętą tundrę, a ona za nim. Gnał po mięsie suszącym się na brzegu, rozdeptując je na kawałki, rozdzierając buty z foczej skóry.
Przez cały czas Kobieta-Szkielet była tuż za nim, chwytając w biegu zamarznięte ryby. Zaczęła je zjadać, bo nie pożywiała się od bardzo, bardzo dawna. Wreszcie myśliwy dotarł do swego igloo, zanurkował do tunelu i opierając się na rękach i kolanach, wczołgał do wnętrza. Dysząc i szlochając, położył się w ciemności, a jego serce waliło jak potężny bęben.
– Bezpieczny, jestem bezpieczny, dzięki, o bogowie, dzięki ci, Ravenie, dzięki, szczodra Sedno, bezpieczny... nareszcie.
Ale kiedy zapalił lampkę z oleju wieloryba ona... to coś... leżało w nieładzie na śniegowej podłodze z piętą na ramieniu, kolanem w klatce piersiowej, stopą na łokciu. Nie wiedział potem, co go do tego skłoniło, może blask światła, który zmiękczył jej rysy, a może fakt, że był samotnym człowiekiem. Dość powiedzieć, że poczuł jakąś tkliwość – powolutku wyciągnął umorusane dłonie i przemawiając miękko, nucąc jak matka do dziecka, zaczął wyplątywać ją z liny.
Najpierw uwolnił palce stóp, potem kostki. Mozolił się długo w noc, aż wszystkie kości ułożył w odpowiednim porządku, po czym ubrał ją w futro, żeby nie zmarzła.
Po omacku znalazł krzesiwo i dołożył do ognia własnych włosów, żeby lepiej widzieć. Spoglądał na nią od czasu do czasu, kiedy nacierał oliwą cenne drewno wędki i przewijał linkę. A ona, okutana futrem, nie przemówiła słowem – nie śmiała – bojąc się, żeby myśliwy nie wyrzucił jej na skały i nie połamał jej kości na kawałki.
Myśliwy poczuł senność, wślizgnął się pod skóry i zaczął śnić. Czasami ludzie płaczą we śnie. I choć nie wiemy, co im się wtedy śni, musi to pewnie być sen pełen smutku lub tęsknoty. To właśnie zdarzyło się myśliwemu.
Kobieta-Szkielet w blasku ognia ujrzała tę błyszczącą łzę i na jej widok poczuła ogromne pragnienie. Klekocząc, poczołgała się w stronę śpiącego mężczyzny i przytknęła usta do łzy. Ta jedna łza przemieniła się w rzekę, z której piła i piła i piła, dopóki nie ugasiła wieloletniego pragnienia.
Leżąc tak przy nim, sięgnęła w głąb piersi śpiącego i wyjęła mu serce, potężny bęben. Usiadła i zaczęła weń uderzać rytmicznie z obu stron, bum, bum, bum!
Bębniąc, zaczęła śpiewać:
–Ciało, ciało, ciało, niech powróci do mnie ciało.
Im dłużej śpiewała, tym więcej przybywało jej ciała. Wyśpiewała włosy, bystre oczy i ładne, pulchne dłonie. Wyśpiewała kobiecość między nogami, duże, ciepłe piersi i wszystko, czego potrzeba kobiecie.
A kiedy skończyła, śpiewem zdjęła ze śpiącego ubranie i położyła się przy nim, skóra przy skórze. Oddała mu serce, ten wielki bęben, włożyła je na miejsce i tak się potem obudzili, owinięci sobą, splątani po wspólnej nocy już w inny sposób, dobry i trwały.
Ludzie, którzy już nie pamiętają, dlaczego najpierw spotkał ją tak zły los, powiadają, że odeszła z rybakiem. Nigdy nie brakło im jedzenia, bo morskie stworzenia, które znała, żyjąc pod wodą, zawsze dostarczały im pożywienia. Mówią, że to prawda i że nic więcej nie wiedzą.

Najważniejsza rzecz to trzymać się i wciąż szukać, szukać twórczych dróg, szukać samotności, szukać czasu na bycie i działanie, szukać sensu istnienia; trzeba trwać, bo dzika natura daje obietnice, że po zimie zawsze nadchodzi wiosna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
20-02-2014, 22:38:49
Post: #3
RE: Miłość
Mowia, ze kiedy rodzi się czlowiek z nieba spada dusza i rozpada się na dwie czesci...
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mezczyzny...
Natomiast całe zycie polega na odnalezieniu tej drugiej polowy.
Polowy swojej wlasnej duszy, polowy samego siebie - i tej jedynej.

I - moim zdaniem tak wlasnie jest.
Czasem ludzie mowia - "oni sa jak dwie polowki tego samego jablka",
pasuja do siebie ...

Trzeba byc szczesciarzem, by tak sie stalo.
Czasem trzeba w zyciu duzo przejsc, czasem nieudane zwiazki musza ulec rozpadowi,
bo raptem sie okazuje, jak bardzo sie roznimy od siebie ...

Ja powiem od siebie, ze trzeba szukac, szukac swojej "polowy"
- a jesli uwazamy ze ja znalezlismy,
uwaznie "przygladac sie" czy rzeczywiscie to jest ta druga polowa.
Pamietac nalezy jednak, ze czas ma na nas swoj wplyw ...
Otoczenie takze ... mamy swoje nawyki - ta "polowa" takze swoje ...
Wiec - jesli uwazamy, ze to naprawde "ta polowa" - robmy wszystko, by ja zatrzymac przy sobie.
Jesli uwazamy, ze to "ta polowa" powinna sie nieco zmienic,
-nic bardziej mylnego :) - to my sie musimy zmienic, a wowczas ta "druga polowa" sie automatycznie zmieni ...
Troche trudne ? - nie, uwierzcie mi ...

Piszesz, ze to watek dla "emocjonalnych inwalidow" :)
- wszyscy nimi potrosze jestesmy :)
Jednak, jesli w pore sie zaczniemy zastanawiac, jaka moze tego byc przyczyna - to pozbedziemy sie "inwalidztwa" ...
Milosc ma nie jedno oblicze, jest piekna ...


Takze dolacze cos od siebie ...
(wdzieczny temat rastar ... )

Spotkałam dzisiaj Miłość ...
I co Ci powiedziała?
Przepraszała ... Że nie zawsze trwa do końca ...
Płakała?
Płakała.. Bo często rani ...
Krzyczała?
Krzyczała ... Że nie zawsze jest piękna ...
Śmiała się?
Śmiała ... Bo umie z siebie kpić ...
Żałowała czegoś?
Żałowała ... Że ludzie nie zawsze traktują ją poważnie ...
Była zła?
Złościła się ... Że czasem w nią wątpimy ...
Cieszyła się?
Cieszyła się ... Że jej tak często szukamy ...
Co Ci jeszcze powiedziała?
Powiedziała ... Że nie jest dla mnie ...



[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcRGaIhoaoNTxU6qjFLnj-1...GaSCwbqOHA]

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
20-02-2014, 22:46:33
Post: #4
RE: Miłość
Tak masdz racje myslę że trzeba sie zmienić dla niej a nie wymagac zmiany jej dla siebie, myśle ze przwdziwa sztuka to kochać ta osobe taka jaka jest .
I nie bez znaczenia jest wdzięcznosc, ludzie wiecznie narzekaja ze maja zle ze ktos mnie zranił, i zapominaja o wdzięcznosci.
tak działa prawo przyciagania i kreacji, takie jest żródło, dostajesz to co do nieho wrzucisz.
Bog, zróło, absolut nasza zeczywistość jest naszym odbiciem daje nam dokłądnieto czego oczekujemy, jedynie bezwarunkowa miłośc moim zdniem jest w stanie znieść z nas to jarzmo.
Zacytuj ten post w odpowiedzi
20-02-2014, 22:49:39
Post: #5
RE: Miłość
bo w miłości nie chodzi o zmianę kogoś na siłę, a jedynie siebie...
miłość to roślinka, w dodatku wymagająca, która wymaga pielęgnacji...

Najważniejsza rzecz to trzymać się i wciąż szukać, szukać twórczych dróg, szukać samotności, szukać czasu na bycie i działanie, szukać sensu istnienia; trzeba trwać, bo dzika natura daje obietnice, że po zimie zawsze nadchodzi wiosna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
20-02-2014, 22:52:05
Post: #6
RE: Miłość
Wdzieczność szukajaca to jest następne czego człowiek musi sie nauczyć
Zacytuj ten post w odpowiedzi
20-02-2014, 23:00:42
Post: #7
RE: Miłość
Wdzięczność, jest zawsze, tyle, że się na nią nie zwraca uwagi... dopiero później mówi się o niej, że jej zabrakło... lub nie ma.

Najważniejsza rzecz to trzymać się i wciąż szukać, szukać twórczych dróg, szukać samotności, szukać czasu na bycie i działanie, szukać sensu istnienia; trzeba trwać, bo dzika natura daje obietnice, że po zimie zawsze nadchodzi wiosna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
20-02-2014, 23:05:19
Post: #8
RE: Miłość
nie jest zawsze, czasem jej braknie, wkazdej chwili kazda swoja myślą i uczuciem kreujemy swoja rzeczywistosc, tak myślę, tylko świadomosc tego nas uwolni od niechcianych doswiadczeń.
ale moze sie myle zawsze to lepsze niz emocjonalne inwalidztwo i czekiwanie i uzalanie sie nad sobą
Zacytuj ten post w odpowiedzi
20-02-2014, 23:11:30
Post: #9
RE: Miłość
[Obrazek: 1333297047_by_Eenjoyy_600.jpg]

Zawsze podziwialam starych ludzi, ktorzy idac ulica, trzymali sie za rece ...
On niosl Jej torebke,
siwiusiency jak dwa golabki ... i szli razem jak dwa golabki ...
Patrzac na takie pary, zazdroscilam im ...
Ale teraz juz nie zazdroszcze, bo wiem, ze tez bede szla za reke z mym Mezem, jak dwa golabki ...

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



21-02-2014, 08:54:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-02-2014 08:55:59 przez Strix.)
Post: #10
RE: Miłość
Miość jest uczuciem które najpiękniejsze ale też i najtrudniejsze. Miłość jest tak potężna, że potrafi dawać radość i szczęście, ale również potrafi nami zawładnąć, odebrać godność, rozsądek, a nawet życie. Prowadzić ku wielkiemu szaleństwu. Miłość jest wielką tajemnicą. Czasem dzięki Miłości jesteśmy szczęśliwi. Nierzadko jednak los jest dla nas okrutny i każe płacić straszną cenę za Miłość…
Miłość stanowi wyznacznik dążeń człowieka. Miłość uważana jest za cel ludzkiej egzystencji, ale też często wymaga poświęcenia, trudu i ofiary, człowiek zakochany gotów jest jednak sprostać wszystkim wyzwaniom. Miłość za każdym razem jest inna. Nie będę mówiła która miłość jest wyższa, do partnera, dziecka czy Boga, bo to są odmienne stany- poniekąd świadomości, ale uważam że miłość pomiędzy partnerami jest najbardziej pełna, gdyż pozwala złożyć dar najcenniejszy i najpiękniejszy dla drugiego człowieka - dar z samego siebie. Pozwoala to wyznaczać nową drogę w rozwoju człowieka. Dowodzi o jego wielkości i szlachetności. Pozwala zmieniać oblicze świata, jego własnego świata.


Boji tak samo jak Ty podziwiałam starsze pary, które mają odwagę chodzić za ręce, gdy ich włosy są obsypane srebrem doświadczenia. Podoba mi się to i jest to takie- piekne. Czy mi dane będzie też tak chodzić z moim PŻ, nie wiem... nie będę mówiła tak lub nie, bo czas i opatrzność bywa przewrotna...

[Obrazek: 1369261712_z7qwif_600.jpg]

Najważniejsza rzecz to trzymać się i wciąż szukać, szukać twórczych dróg, szukać samotności, szukać czasu na bycie i działanie, szukać sensu istnienia; trzeba trwać, bo dzika natura daje obietnice, że po zimie zawsze nadchodzi wiosna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-02-2014, 09:37:20
Post: #11
RE: Miłość
Człowieka kocha się za to, kim jest niejako w całości. To od tej całości wychodzi się do szczegółów, np. jaki piękny nos, śmiech i tak dalej, kocha się go bez względu na cechy charakteru, bierze się go ze wszystkim, czym jest i co ma, czym nie jest i czego nie ma. :) To proste i oczywiste.
Mówienie o wdzięczności, poświęceniu itp. to nieporozumienie, a nie miłość. W miłości o nic nie chodzi, tylko o samą Miłość.
Najpiękniejszy opis miłości św. Pawła, został skonstruowany na opozycjach, by łatwiej ogarnąć było znaczenie tego słowa.
Z miłością nieodłączna jest wiara i nadzieja, brak jednego z nich przeczy miłości samej.
Jeśli w związku zaczynają one szwankować, to szwankuje sama miłość. To dla niej probierz. Bo w miłości wszystko musi być i jest totalne, bez tego można mówić o zauroczeniu, zachwycie, ale nie o niej samej przez duże M.
Mówi się, że prawdziwa miłość nie umiera nigdy, co nie jest prawdziwe. Nie mniej jednak można na to stwierdzenie, że nigdy nie umiera spojrzeć z innej strony, że zawsze się odradza, w każdym momencie i sekundzie czyli jest jak niespożyte źródło. Czy trwa rok, czy 100 lat - nie ma znaczenia, taka jej natura.

Cytat: rastar:Chciałbym tu napisać watek o miłości, do wszystkich inwalidów emozjonalnych znajdujacych się tutaj na forum, tych którzy nie mogą znaleźć swojej drugiej połowy i tych którzy ten związek już spieprzyli.

Choć nie do mnie adresowane, odpowiedziałam Ci w temacie.
Mamy inne poglądy w tej kwestii, jak widać. Podobnie określenie emocjonalni inwalidzi też mi nie odpowiada, jak i przez kogo chcesz być kochany, przy takim samoponiżeniu. Ludzie w miłości są równi w swojej wzajemności.

Pozdrawiam
Jola
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-02-2014, 10:28:04
Post: #12
RE: Miłość
Wiesz jolu nie zrozumielismy się
oczywiście ze w miłości chodzi o sama miłośc.
Ale bywa ze jest ona jednostronna lub pełna tylko z jednej strony, to skomplikowane prawda?
co wtedy>
odwrócić się na pięcie i odejść.
twoja wizja miłości jest piękna, ale moim zdaniem zbyt wyidealizowana i rzadko taka bywa obustronnie.
wtedy właśnie potrzebna jest nierzadko ofiara z nas samych...jak to powiedziała szukająca, i jak ja myślę wdzięczność.
wdzięczności w sobie czyli tej prawdziwej miłości
bo inaczej pojawia się oczekiwanie , ja tak kocham ...i nie dostaje za to nic..
co wtedy?
zamknać serce?
przestać kochać?
tylko odnalezienie tej miłości w sobie a nie na zewnątrz czyni ja prawdziwa i pełną,'
to o czym piszesz jest dla mnie czynnikami zewnętrznymi, które nas od niej uzależniają.
tak jak powiedziałem nie pisze tylko w kontekście, miłości do drugiej osoby,
tylko ta miłość jest prawdziwa która jest wewnątrz nas, jeśli nie mamy jej w sobie, świat także nam jej nie wróci,
bo co gdy kochasz ale ta druga osoba nie kocha ciebie tak jak byś chciała, wtedy zazwyczaj powstaje frustracja brak miłości do siebie bo identyfikujesz się z kochaniem ukochanego, ukochanej.
tak samo jest ze światem, źródłem absolutem, pytasz czemu tak jest, czemu jesteś nie szczęśliwy bo dostajesz dokładnie to co nosisz w sercu.

Jest taki kawał..
rabe modlił się mocno
żył przykładnie
był wzorem postępowania,
pewnego dnia pyta ..
boże czemu mnie tak doświadczasz?
przecież jestem przykłany
postępuję zgodnie z nakazami
modlę się
wiec czemu?
a bog na to :
wiesz rabe....ja cie po prostu nie lubie..
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-02-2014, 10:34:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-02-2014 10:40:28 przez infedro7 ♡.)
Post: #13
RE: Miłość
(21-02-2014 09:37:20)Jola. napisał(a):  Człowieka kocha się za to, kim jest niejako w całości. To od tej całości wychodzi się do szczegółów, np. jaki piękny nos, śmiech i tak dalej, kocha się go bez względu na cechy charakteru, bierze się go ze wszystkim, czym jest i co ma, czym nie jest i czego nie ma. :) To proste i oczywiste.
- OK. jak na'razie Oczywiste... :) , bo czy proste to jednak dopiero weryfikuje samo Życie dla każdego z osobna... ;)

Cytat:Mówienie o wdzięczności, poświęceniu itp. to nieporozumienie, a nie miłość.
- W miłości o nic nie chodzi, tylko o samą Miłość....
- hmm... ostatni wers i tak można rozumieć dwojako. wiec? owszem chodzi tylko o Miłość... ale tą bezwarunkową, a nie tą która jakże często wynika tylko z naszych "ego" pobudek... ;)

Cytat:Najpiękniejszy opis miłości św. Pawła, został skonstruowany na opozycjach, by łatwiej ogarnąć było znaczenie tego słowa.
Z miłością nieodłączna jest wiara i nadzieja, brak jednego z nich przeczy miłości samej.
- jak najbardziej... :)

Cytat:Jeśli w związku zaczynają one szwankować, to szwankuje sama miłość. To dla niej probierz. Bo w miłości wszystko musi być i jest totalne, bez tego można mówić o zauroczeniu, zachwycie, ale nie o niej samej przez duże M.
- OK. pełna i oczywista zgoda... :D

Cytat:Mówi się, że prawdziwa miłość nie umiera nigdy, co nie jest prawdziwe.

- Miłość ta Prawdziwa... nie umiera nigdy... bo sama jest wtedy Źródłem...:)

Cytat:Nie mniej jednak można na to stwierdzenie, że 'nigdy nie umiera' spojrzeć z innej strony, że zawsze się odradza, w każdym momencie i sekundzie czyli jest jak niespożyte źródło. Czy trwa rok, czy 100 lat - nie ma znaczenia, taka jej natura.
- hmm... dość ciekawe podejście... :)
- ale prawdziwe jest tylko w części, bo jeżeli Miłość się 'odradza' /co oczywiście też ma miejsce w życiu/... to jednak, wcześniej musiała w jakimś tam stopniu 'umrzeć'... czyli automatycznie nie mogła być jeszcze stanem Absolutnym... a jedynie tylko etapem do jej pełniejszego zrozumienia... który dany człowiek zdał, albo i nie... :)

Cytat:
Cytat: rastar:Chciałbym tu napisać watek o miłości, do wszystkich 'inwalidów emozjonalnych' znajdujących się tutaj na forum, tych którzy nie mogą znaleźć swojej drugiej połowy i tych którzy ten związek już spieprzyli.

Choć nie do mnie adresowane, odpowiedziałam Ci w temacie.
Mamy inne poglądy w tej kwestii, jak widać.

- hmm... ja jednak myślę ze Rastar mówi o tym samym, tylko innymi słowami... ;)

Cytat:Podobnie określenie 'emocjonalni inwalidzi' też mi nie odpowiada, jak i przez kogo chcesz być kochany, przy takim samoponiżeniu.
- myślę ze to raczej tylko taka mała 'prowokacja' ze strony Rastara... a "inwalidami emocjonalnymi" nazwał tylko tych, którzy nadal nie znają/nie wiedzą dlaczego ich związek sie rozpada, ewentualnie rozpadł... a Prawda jest taka że odpowiedz niestety ale jest/mogą znaleźć, tylko w nich samych... :)

Cytat:Ludzie w miłości są równi w swojej wzajemności.
- zgadza się... są równi, tak jak piszesz... :), a konsekwencją tej frazy jest właśnie to że...
Kto się błąka w
poszukiwaniu Miłości,
ujawnia tylko brak miłości
w sobie samym...
:heart: Angel




---pozdrawiam cieplutko... infe7

Ps.
- ooo... widzę że w czasie jak pisałem to i Rastar odpowiedział...

Bo Kto szuka ... Ten znajdzie... !!!:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-02-2014, 13:23:15
Post: #14
RE: Miłość
Dodam i Ja coś od siebie . Jak to się mówi Miłość to głupie uczucie zaczyna się na ustach a kończy w du**e.

A tak na poważnie ...ten, kto kocha prawdziwie , będzie kochał szczerze trudno znaleźć osobę, która może darzyć cię takim prawdziwym uczuciem jakim jest Miłość .Ona nie powinna polegać na wykorzystywaniu , naśmiewaniu się , czy też okłamywaniu . Nie liczy się wygląd, lecz dusza , najważniejsze to, co człowiek ma w sercu , a niektórzy kierują się tylko wyglądem . Ja zauważyłam wśród ludzi, że bardziej ludzie wybierają osoby, którzy są ładni , a nie zawsze jest tak, że ktoś ładny może być fair w stosunku do Ciebie . Miłość jest wspaniała wtedy kiedy w związku osoby zawsze są ze sobą (prócz pracy zawodowej ) , ufają sobie , rozumieją się bez słów , żartują , nie zdradzają się . A, co to jest zdrada ? zdradą dla Mnie jest to, że facet lub kobieta wskakuje innym do łóżka będąc w stałym związku to nie jest, wtedy miłość tylko wykorzystanie , bawienie się drugim człowiekiem . Żeby faktycznie spotkać prawdziwą Miłość trzeba pobyć z kimś parę lat i przez ten czas zastanowić się, czy to jest prawdziwa Miłość czy On lub Ona jest ze mną szczęśliwa ? ,czy takiemu człowiekowi można zaufać i czy faktycznie możemy powiedzieć swoje skrywane tajemnice? .Przede wszystkim poznać drugiego człowieka z tej dobrej strony i złej .W/g Mnie jeśli pragniesz znaleźć swoją prawdziwą miłość to zwracaj uwagę na to czy się dogadujecie ,czy macie takie samo zdanie na dany temat , czy się rozumiecie nawet bez żadnych słów.Jeśli ktoś taki się w życiu znajdzie wiadomo że to ta lub ten


Kochać to nie znaczy zawsze to samo ,
można kochać tak lekko można kochać bez granic ,
a kiedy pragniesz tak mocno żebyś nie żałował...

A, kiedy przyjdzie na Ciebie czas a przyjdzie czas na Ciebie porwie cię, wtedy do góry tak wysoko cię uniesie .


"Tylko ten, kto kocha, widzi, co jest prawdziwe w człowieku."


Życie jest piękne gdy się żyć umie gdy jedno serce drugie rozumie gdy oba serca płoną miłością i pragną kochać się z wzajemnością.
Karl Jaspers
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-02-2014, 13:46:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-02-2014 14:32:54 przez infedro7 ♡.)
Post: #15
RE: Miłość
(21-02-2014 10:28:04)rastar napisał(a):  Wiesz jolu nie zrozumieliśmy się
oczywiście ze w miłości chodzi o sama miłość.
Ale bywa ze jest ona jednostronna lub pełna tylko z jednej strony, to skomplikowane prawda?
- i Tu jest właśnie ten ból... który wystawia z kolei na próbę Naszą miłość, i albo ją zdamy albo nie... i to włącznie ze wszystkimi tej 'próby' konsekwencjami, aż do Bólu w nas... :)

Cytat:co wtedy>
odwrócić się na pięcie i odejść.
twoja wizja miłości jest piękna, ale moim zdaniem zbyt wyidealizowana i rzadko taka bywa obustronnie.
wtedy właśnie potrzebna jest nierzadko ofiara z nas samych...jak to powiedziała szukająca, i jak ja myślę wdzięczność.
wdzięczności w sobie czyli tej prawdziwej miłości
bo inaczej pojawia się oczekiwanie , ja tak kocham ...i nie dostaje za to nic..
- aha, no OK... wyjaśniłem już powyżej... :)

Cytat:co wtedy?
- zamknąć serce?
- przestać kochać?
Tylko odnalezienie tej miłości w sobie a nie na zewnątrz czyni ja prawdziwa i pełną,'
- tak właśnie jest i było od Zawsze... :D / ładnie to ująłeś Rastar :), jednak będą z Ciebie jeszcze ludzie… ;)

Cytat:to o czym piszesz jest dla mnie czynnikami zewnętrznymi, które nas od niej uzależniają.
- tak jak powiedziałem nie pisze tylko w kontekście, miłości do drugiej osoby,
- OK... :), bo w Miłości trzeba wciąż pamiętać, że sami ciągle i Zawsze jesteśmy wystawiani na 'próbę'... a nie zdanie tej i każdej próby, smakuje bardzo gorzko... bo ten ‘gorzki smak’ jest właśnie naszym własnym „gorzkim owocem” i to tego, cz’ego sami staliśmy się niejako przyczyną…

Cytat:tylko ta miłość jest prawdziwa która jest wewnątrz nas, jeśli nie mamy jej w sobie, świat także nam jej nie wróci,
- hmm, właściwie to nie mam tu nic do pisania... wszystko jest Prawdą :)

Cytat:bo co gdy kochasz ale ta druga osoba nie kocha ciebie tak jak byś chciała, wtedy zazwyczaj powstaje frustracja brak miłości do siebie bo identyfikujesz się z kochaniem ukochanego, ukochanej.
- i "to że nie kocha tak jak bym chciała" jest właśnie tą niejako Naszą 'własną myślą'/w religiach w sensie grzechu/, która poddaje jednocześnie i Nas samych właśnie Próbie... :) , a w mojej nomenklaturze jest to "podszept ego"/dlatego ‘ego’ jako cień/, który niejako sprawdza Nas, a jednocześnie konsekwentnie egzekwuje nasze "postanowienie" aż do bólu... który to ból jest kolejnym wskaźnikiem, że to my Sami coś spieprzyliśmy... :)

Cytat:tak samo jest ze światem, Źródłem/ Absolutem, pytasz czemu tak jest, czemu jesteś nie szczęśliwy bo dostajesz dokładnie to co nosisz w sercu.
- OK... Rastar, za to masz u mnie Maxa i tyle, bo widzę że nie ma żadnego sensu się z Toba tu ‘cackać’... :D
- jedynie tyle mogę dodać że Źródło/Absolut… powinieneś pisać z dużych liter , bo to są właśnie odpowiedniki niejako „Boga” w nas, bo tego co w Nas, i wokół Nas… :)

Cytat:Jest taki kawał..
Rabe modlił się mocno, żył przykładnie, był wzorem postępowania, pewnego dnia pyta ..
- Boże czemu mnie tak doświadczasz?
Przecież jestem przykładny, postępuję zgodnie z nakazami, modlę się… wiec czemu?
a Bóg na to :
wiesz Rabe....ja cię po prostu nie lubię..

- hahaha... no tak, samo życie ;)
- tylko oczywiście trzeba wciąż pamiętać, że ten co "go nie lubi" jest właśnie w Nim samym/bo niejako sam go w sobie stworzył/ ... gdyż Rabbe robił to tylko z wyrachowania "podszeptu ego"... i dlatego stał się tylko 'inwalidą emocjonalnym'... dalekim w sumie od czystego Źródła... Amen. [Obrazek: attachment.php?attachmentid=4596&d=1328101165]



---pozdrawiam cieplutko... infe7

Bo Kto szuka ... Ten znajdzie... !!!:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Rainbow Zakochanie a miłość... oto jest pytanie :) infedro7 ♡ 18 10.686 17-01-2016 04:04:00
Ostatni post: Mru
Heart Prawdziwa miłość Strix 8 6.549 29-11-2015 22:56:37
Ostatni post: karol3k11
  miłość rastar 75 51.315 17-10-2015 21:10:54
Ostatni post: Strix
  Miłość własna - kochać siebie Mru 6 4.844 13-04-2015 07:25:19
Ostatni post: Mru
Heart Miłość bezwarunkowa Strix 7 8.179 18-04-2014 19:01:38
Ostatni post: Boji