Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
13-06-2014, 20:37:14
Post: #1
Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...


Kim jest Babcia.?
Babcia, niby zwykle slowo a tyle znaczy.
Babcia kojarzy sie z miloscia,
cieplem rodzinnym i dobrymi ciasteczkami ...
Ale czy zawsze ?


[Obrazek: babcia640.jpeg]


Dzieci przychodzą na swiat,
a mlodzi rodzice nie wyobrazaja sobie ich wychowywania
bez pomocy babc i dziadkow.

Jednak babcie i dziadkowie coraz czesciej pragna wolnosci i niezaleznosci.
Czy maja do tego prawo ? czy moga cieszyć sie spokojnym zyciem ?
Czy ich miejsce jest rzeczywiscie przy wnukach ?
Czy sa zobowiazani do stalej pomocy przy wnuczetach ?


Babcia to tez tesciowa.
Nie wszystkie sa sympatyczne i mile. [Obrazek: wink.gif]
Jakie sa Babcie Waszych dzieci ?

Na spotkaniach gdzie dominuja malzenstwa mlodych ludzi,
spotykam sie wielokroc ze zdaniem mlodych rodzicow,
ze babcia, dziadek "powinni,
maja obowiazek, musza" mlodym pomagac,
bo przeciez maja czas,
a mlodym przeciez jeszcze sie nalezy "cos" od zycia.
Potrzebuja jeszcze korzystac ze swej mlodosci ...
Chca korzystac jak inni – bez dzieci - party, dyskoteka,
spotkania ze znajomymi, i - odpoczynek "od wszystkiego"
bo sa przeciazeni obowiazkami ...
dziecko przyszlo na swiat niespodziewanie, nie mieli czasu sie „wyszumiec” ...
Uwierzcie, ze malo kto zwraca uwage na to, ze ich rodzice, tescie –
Wypelnili swoj obowiazek wychowujac wlasne dzieci,
Ze pora na ich wlasny odpoczynek, na wypelnienie swego czasu
tym na co oni sami maja ochote ...

Jesli macie ochote rozpoczac „ta burzliwa” dyskusje – zapraszam [Obrazek: th_0girl_cleanglasses1.gif]


[Obrazek: babcia.gif]

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



13-06-2014, 20:39:36
Post: #2
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
Ja niestety nie mogę się nacieszyć słowem babcia...jednej nawet nie poznałam a drugiej mało co pamiętam. A z kolei mam pra-babcie, która ma alzheimera i raczej jej ciepła też nie zaznam.
Zacytuj ten post w odpowiedzi
13-06-2014, 21:01:03
Post: #3
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
Bardzo to przykre, Moni ... szkoda, ze nie poznalas,
jak pieknym potrafi byc Ocean Serdecznosci....

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcRjDAyaI5PizMMHBwrpYAj...fMvh9zZlMY]

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
13-06-2014, 22:44:37
Post: #4
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
haha, aleś Boji temat nawinęła... zaczynam czasem powątpiewać czy ja na forum ezoterycznym się znajduje... bo coraz miej tematów ezoterycznych jest :P

Ja swojej jednej Babci nie znałam bo odeszła nim się narodziłam, a drugiej jakoś nie specjalnie lubiłam.

Instytucja Babcia kojarzy mi się z ciepłem miłością, bajkami czytanymi przez Babcię, lub dla Babci, z wszystkim tym z czym kojarzy mi się moja Mamusia.
Wiem, że ona może być wspaniałą babcią. Natomiast moja teściowa, cóż... jako matka nie dała popisu to i jako babcia nie da rady. Dzieci trzeba kochać bezwarunkowo, a wnuki o nieskończoność więcej :)

Czy babcia, musi coś? nie
Babcia może, jak najbardziej... ja wychodzę z założenia, że jeśli dziadki chcą pomagać i angażować się w pomoc poniekąd kształtowanie potomstwa, to czemu nie... ale nic na siłę. Wszystko można obgadać.
Dziadki mają jak najbardziej prawo do niezależności i wolności.

Znam rodzinę, gdzie matka siedzi w domu i zajmuje się pielęgnowaniem ogniska domowego, a jej teściowa chadza do pracy i narzeka, że synowa nie pracuje. Mało tego, teściowa narzeka, że raz w tygodniu zostanie poproszona o to by zająć się przez godzinę wnukami, ponieważ rodzice owych dzieci chcą skoczyć na większe zakupy. Jest problem... i narzekanie. Więc pytanie tutaj się nasuwa, czy rzeczywiście dziadki co poniektórzy w tym naszym pędzie życia społecznego chcą się zajmować swoimi wnuczętami.
Z mojej obserwacji pobliskiego otoczenia wynika, że jednak nie... ale tutaj ważną rolę odgrywają w moim odczuciu czynniki psychologiczne danych osób, ich stosunku do życia, i zwłaszcza samych siebie.

Najważniejsza rzecz to trzymać się i wciąż szukać, szukać twórczych dróg, szukać samotności, szukać czasu na bycie i działanie, szukać sensu istnienia; trzeba trwać, bo dzika natura daje obietnice, że po zimie zawsze nadchodzi wiosna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
13-06-2014, 22:55:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-06-2014 22:58:28 przez Amira.)
Post: #5
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
(13-06-2014 22:44:37)Strix napisał(a):  haha, aleś Boji temat nawinęła... zaczynam czasem powątpiewać czy ja na forum ezoterycznym się znajduje... bo coraz miej tematów ezoterycznych jest :P

Ja swojej jednej Babci nie znałam bo odeszła nim się narodziłam, a drugiej jakoś nie specjalnie lubiłam.

Instytucja Babcia kojarzy mi się z ciepłem miłością, bajkami czytanymi przez Babcię, lub dla Babci, z wszystkim tym z czym kojarzy mi się moja Mamusia.
Wiem, że ona może być wspaniałą babcią. Natomiast moja teściowa, cóż... jako matka nie dała popisu to i jako babcia nie da rady. Dzieci trzeba kochać bezwarunkowo, a wnuki o nieskończoność więcej :)

Czy babcia, musi coś? nie
Babcia może, jak najbardziej... ja wychodzę z założenia, że jeśli dziadki chcą pomagać i angażować się w pomoc poniekąd kształtowanie potomstwa, to czemu nie... ale nic na siłę. Wszystko można obgadać.
Dziadki mają jak najbardziej prawo do niezależności i wolności.

Znam rodzinę, gdzie matka siedzi w domu i zajmuje się pielęgnowaniem ogniska domowego, a jej teściowa chadza do pracy i narzeka, że synowa nie pracuje. Mało tego, teściowa narzeka, że raz w tygodniu zostanie poproszona o to by zająć się przez godzinę wnukami, ponieważ rodzice owych dzieci chcą skoczyć na większe zakupy. Jest problem... i narzekanie. Więc pytanie tutaj się nasuwa, czy rzeczywiście dziadki co poniektórzy w tym naszym pędzie życia społecznego chcą się zajmować swoimi wnuczętami.
Z mojej obserwacji pobliskiego otoczenia wynika, że jednak nie... ale tutaj ważną rolę odgrywają w moim odczuciu czynniki psychologiczne danych osób, ich stosunku do życia, i zwłaszcza samych siebie.

Kiedyś ktoś mi powiedział- "Babcia wynalazek XXI wieku".
No i miał rację :)
Ja swoją babcię właśnie uważam za taki wynalzek!
Najlepsza babcia pod słońcem! Jest właśnie taka jak z wyobrażenia Strix.

Moja mama jest najlepszą babcią dla swoich wnuków, jednak moja teściowa jest najlepszą babcią dla wnuków swojej córki...

Czy abbcie muszą się zajmowac wnukami?
Otóż... Nie muszą, ale mogą... Wbrew myśli- co rzucisz za siebie znajdziesz przed sobą....
(13-06-2014 22:55:16)Amira napisał(a):  Kiedyś ktoś mi powiedział- "Babcia wynalazek XXI wieku".
No i miał rację :)
Ja swoją babcię właśnie uważam za taki wynalzek!
Najlepsza babcia pod słońcem! Jest właśnie taka jak z wyobrażenia Strix.

Moja mama jest najlepszą babcią dla swoich wnuków, jednak moja teściowa jest najlepszą babcią dla wnuków swojej córki...

Czy abbcie muszą się zajmowac wnukami?
Otóż... Nie muszą, ale mogą... Wbrew myśli- co rzucisz za siebie znajdziesz przed sobą....

Aj... źle napisałam, a nie mogę edytować...
Na końcu miało być- w myśl powiedzenia- co rzucisz za siebie, znajdziesz przed sobą.
przepraszam... Zwalmy wszytsko na późną godzinę :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
14-06-2014, 16:18:10
Post: #6
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
Strix :
Cytat:haha, aleś Boji temat nawinęła... zaczynam czasem powątpiewać czy ja na forum ezoterycznym się znajduje...
bo coraz miej tematów ezoterycznych jest :P
[Obrazek: zhm.gif]

wszystko zalezy od tego co w Twym pojeciu jest ezoteryka ... - chyba, ze tylko wrozby i magie zaliczasz do ezoteryki ... [Obrazek: icon_wink.gif]

[Obrazek: Babcia.jpg]

Starsi ludzie bywaja czasem dziwni, a babcie to juz w szczegolnosci [Obrazek: icon_wink.gif]

Strix :
Cytat:Dzieci trzeba kochać bezwarunkowo, a wnuki o nieskończoność więcej

I tak jest ... w mniejszym czy wiekszym stopniu ...
Tak jak zaznaczyla Strix
- ważną rolę odgrywają w moim odczuciu czynniki psychologiczne danych osób,
ich stosunku do życia, i zwłaszcza samych siebie

Dam Wam przyklad wielkiej i slepej milosci babci do wnuka ...

Sama mialam okazje byc tak zbulwersowana postepkiem pewnej staruszki w autobusie,
ze przez kilka lat, (ze wzgledu na to ze nie jezdze czesto autobusem)
nie ustepowalam miejsca zadnej starszej "babci" ...
(az strach pomyslec, ze bylam taka wredna [Obrazek: wstyd.gif] "
Maz byl w szpitalu, ja nie prowadze samochodu ze wzgledow zdrowotnych,
wiec pozostal autobus.
Wracajac z zakupami z ryneczku, szczesliwa, ze bylo wolne miejsce,
wygodnie usiadlam i jechalam sobie ... [Obrazek: wink.gif]
Wsiadla starsza pani (staruszka) z dzieckiem (chlopiec z torba szkolna),
rozgladala sie, miejsc wolnych nie bylo ...
Mimo solidnego zmeczenia, obolalych stop, wstalam
i poprosilam ja, by usiadla.
Milo mi podziekowala i doszla do miejsca.
Zaslaniajac soba miejsce, kazala chlopcu usiasc.
Maly 7-8 letni grubasek rozparl sie na siedzeniu ... [Obrazek: 18.gif]
a staruszka kurczowo trzymala sie drazka, by nie upasc ...
Zaparlo mi (wowczas) dech w piersiach, ogarnele mnie zlosc na ta "babe" ...
A to byla troska o swego wnuka ... w oczach innych - brzydki epizod,
ale dla babci - milosc do wnuczka ...
Jak to ocenic ? - kazdy moze po swojemu, i ma do tego prawo ...
Tak wyglada nasze spogladanie na roznego rodzaju sprawy,
z kazdej strony bedzie to wygladac inaczej.
Kto bedzie chcial znalezc usprawiedliwienie, wytlumaczenie, wyjasnienie
czy zrozumienie dla postepowania dugiej osoby,
znajdzie z pewnoscia ... zalezy tylko od niego samego ...

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
14-06-2014, 20:07:03
Post: #7
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
Strix ...
dodam jeszcze odnosnie tego co jest ezoteryka ...
bo dziwnym mi sie wydaje, ze temat wydaje sie "nie ezoteryczny" ...
zerknij z ciekawosci : http://ezotop.pl/thread-7.html
bo psychologia, rozwoj duchowy, tajemnice umyslu,
to przeciez takze - Ezoteryka ...

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
14-06-2014, 21:47:35
Post: #8
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
offtopowac nie zamierzam i mówić czy ten temat jest dla mnie w jakikolwiek sposób powiązany z ezoteryką...

Boji, co do przykładu który zapodałaś, nie mniej wyrzutów sumienia z tego że byłaś zołzowata, ja też... raz nawet zwróciłam uwagę takiej babci, a prawa do zwrócenia uwagi sama sb udzieliłam ponieważ, ja ustąpiłam miejsca owej pani. Na szczęście była to rozsądna kobieta, i wnuczka wzięła na kolana. Więc to jest dla mnie jak najbardziej dopuszczalne.

Najważniejsza rzecz to trzymać się i wciąż szukać, szukać twórczych dróg, szukać samotności, szukać czasu na bycie i działanie, szukać sensu istnienia; trzeba trwać, bo dzika natura daje obietnice, że po zimie zawsze nadchodzi wiosna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
14-06-2014, 22:06:32
Post: #9
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
Ufff - ajuz myslalam, ze jedynie ja bylam taka zolzowata ;)
Pozdrawiam :)

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



19-06-2014, 13:32:12
Post: #10
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...

„Nigdy nie zestarzeje się serce, które kocha”

– powiedział Sokrates.

Cytat:
Kochana Babciu z … , chętnie Cię poznam i zaopiekuje się Tobą.
Moje obie babcie zmarły jak byłam mała i prawie w ogóle ich nie pamiętam.
Marze o tym żeby mieć babcię, miłą, ciepłą, która mnie przytuli i opowie historyjki ze swojej młodości
Babcię która zna wszystkie kulinarne sztuczki i od której będę mogła się czegoś nauczyć.
W zamian oferuję opiekę, ciepłe towarzystwo oraz pomocną dłoń.
Chciałabym mieć osobę do której mogłabym przyjść w Dzień Babci z kwiatkami i dać buziaka
Babciu jeśli chodź trochę jesteś podobna do w/w opisu to napisz do mnie bo czekam na Ciebie ...

Strix :
Cytat:Czy babcia, musi coś? nie
Babcia może, jak najbardziej...

Tu jest sedno sprawy ... powinnismy prosic o pomoc Babci a nie jej wymagac ...

Wnuczka przychodzi do dziadkow na wochenende, tydzien w szkole obfitowal w slabe oceny,
babcia powiedziala wnusi kilka slow na ten temat ...
i po dwudniowym pobycie dzieci - przychodzi corka z reprymenda do babci (swojej mamy),
ze nie po to wysyla dzieci do dziadkow na wochenende, aby babcia prawila moraly dziecku.
"Przeciez dziecko chce odpoczac od szkoly, a nie sluchac o "zlych ocenach i sensie nauki" ...
Coz w takiej sytuacji odpowiedziec ?
Czy Babcia sie jest wylacznie dla przyjemnosci wnuczat ?
Wydaje mi sie, ze warto bazowac na babcinej wiedzy,
jest to przeciez skarbnica wiedzy o przeszlosci ...
Nie ma potrzeby „nianczyc” nasze Babcie – one – dokad zdrowie na to pozwoli –
beda sobie radzic w zyciu. Ale nie nalezy Ich zadreczac obowiazkami.
One odchowaly wlasne dzieci i to nie raz w ogromnych trudach, wielokroc przy „wesolym mezusiu” [Obrazek: icon_wink.gif]
W naszych sercach powinna byc wdziecznosc do Nich.
Powinnismy Im umozliwic szczesliwe dotarcie do konca drogi ...
Przeciez nas to samo czeka !

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcRQyxjAFxn2cJHl0eFAVfM...SNBLm_DKZs]

Babcia od bajek, dziadek od zagadek

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-06-2014, 15:17:02
Post: #11
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
mnie się ptrzytrafiła magiczna babcia....
jej miłość do mnie stanowi nawiększe źródło światła w moim życiu, dosłownie.
Nieraz i nie dwa, jej świetlista miłosć prowadziła mnie, ratowała z opresji - w świecie astralnym, w świecie ducha.

A na poziomie życia - to moja największa przyjaciółka.
mało tego - otwarty, wspaniały umysł.
Wchłania zawsze energię Reiki jak gąbka, wierzy w dobre mysli, słowa, anioły.

moja babcia, to największy dar w moim życiu, nie mam pojęcia czym sobie na niego zasłużyłam, ale jestem po prostu pod ogromnym wrażeniem, jak można tak świetliście kochać - uczę się tego od niej od tylu lat i do kostek jej nie dorastam.
Skad się tacy ludzie biorą? Może jest jakaś planeta specjalna, z której pochodzą Babcie?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-06-2014, 17:28:23
Post: #12
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
Jestem - masz wielkie szczescie miec Taka Babcie.
Ale powiem Ci dlaczego Ona taka jest.
Od samego poczatku byla Twoja najcudowniejsza Babcia,
i jest tak dalej, gdyz Ty weszlas do Jej serca ... bez oporow, bez obaw ...
a Ona miekko i cieplutko objela Cie i dala Ci stale miejsce w swym sercu.
Zadna Babcia nie uczyni tego na sile.
Jesli wnuki nie odepchna Jej wyciagnietych dloni, przygarnie kazde z nich,
wowczas to moga czerpac wode ze studni wiedzy o przeszlosci,
moga sie uczyc tego, co Babcia zdolala okreslic za najwazniejsze w swym zyciu ...
zdobywac od Niej wiedze o Milosci, Wiedzy, Wierze i Zyciu.

Coz moga powiedziec Babcie, ktore takze pragna miec swe wnuki w swych sercach,
ale wnuki nie chca babcinego serca, tylko korzysci, pieniazkow, "ratowania skory" ...
Babcia bywa dobra do czasu, gdy Jej miejsca nie zastapia kolezanki czy koledzy ...
W Niemczech jest prawo, ze 13-letnia dziewczyna moze miec przepisywane srodki antykoncepcyjne.
Gdy zaczelam negowac ta sprawe w rozmowach z mymi corkami,
spotkalam sie z goraca krytyka ... wnusie przestaly odwiedzac Babcie.

Wiec - gdzie tu moze byc mowa o wiezach uczuciowych ?
to tak na marginesie ...

zacytuje Wam list jednej Babci ...

Cytat:

Pisze do Was "gorsza" babcia, czyli ta ze strony ojca dziecka. Jestem w trakcie czytania książki "Służące" o Murzynkach, które w latach 60. w Stanach Zjednoczonych służyły w domach białych Amerykanek. Niańczyły ich dzieci, przywiązywały się do nich, a dzieci często kochały je bardziej niż swoje mamy. Gdy tak to czytam, nachodzą mnie takie refleksje, że przez osiem lat wychowywania wnuka byłam traktowana jak te Murzynki. Synowa nie była zadowolona, że to ja zajmuję się jej synem. Nie miała innego wyjścia, ja byłam bliżej, a jej mama zajmowała się córką drugiej córki. Zazdrosna o uczucia dziecka uprzedzała je do mnie. Kazała mu pilnować, czy babcia czasem nie przysiadła na brzegu jego łóżka, sprawdzać, czy nie podała brudnego naczynia, bo "gorsze" babcie przeważnie są brudasami. A babcia chodziła z wnuczkiem na spacery, na basen, na lodowisko. Specjalnie dla wnuka kupiła działeczkę, żeby była piaskownica, basenik do kąpieli w upał. Jak tu nie kochać takiej babci, z którą przebywa się 12 godzin dziennie, a która zostawiła ciekawą pracę zawodową, przeszła na wcześniejszą emeryturę, oddała serce i duszę, i każdy grosz. Ale mama nie może znieść widoku "gorszej" babci, więc wieczorami mówi dziecku, że przez tę babcię jest chora, że jakby coś się stało rodzicom, to na pewno wychowywałaby go ta "lepsza" babcia, jej matka. I tak "gorsza" babcia po ośmiu latach idzie w odstawkę. Jest już niepotrzebna i jak te czarne służące ma ograniczany dostęp do wnuka. Mama potrafi także zmanipulować tatę i wmówić mu, jaka ta babcia jest wredna. A "gorsza" babcia, już niepotrzebna, myśli sobie teraz, jak mogła nie widzieć, że była źle traktowana. Może czasem gorzej od Murzynek, bo one dostawały jakieś wynagrodzenie, "gorsza" babcia pracowała za darmo, a nawet dopłacała, bo kupowała lekarstwa i jedzenie i nie doczekała się nawet słowa "dziękuję".

Cieszy się jednak, że wychowała takiego fajnego chłopaczka, który w wieku sześciu lat poszedł do szkoły i zbiera pochwały, szczególnie za to, że jest koleżeński, że cieszy się nie tylko swoimi sukcesami, ale także kolegów. Myślę, że tych lat spędzonych razem "gorszej" babci nie odbiorą, choć bardzo by chcieli. Nie jestem jedyną taką "gorszą" babcią. Nasi synowie być może dla spokoju odpuszczają. Ale w głowie się nie mieści, jak mogą uwierzyć w bzdury, które wmawiają im żony. Teraz "gorsza" babcia myśli, żeby nie dać się znowu wkręcić, bo będzie drugie. Nie jest to łatwe, bo serce "gorszej" babci nie jest gorsze od serca "lepszej" babci.

Serdecznie pozdrawiam wszystkie "gorsze" babcie. Trzymajcie się, pamiętajcie, że nie ma gorszej rzeczy niż, pomagając innym, zapomnieć o sobie. Ja dowiedziałam się o tym dopiero po latach.

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-06-2014, 17:48:30
Post: #13
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
bardzo smutna wypowiedź gorszej babci.
Szkoda, że tak jest, myślę, że bardzo często tak jest.
Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy czym jest miłość.
No ale co tu sie dziwić - w szkole tego nie uczą.
Więc trzeba praktykowac zrozumienie i wybaczenie.

tak czy inaczej - mam nadzieję, że moja miłość do mojej ukochanej babci zasili serca wszystkich niekochanych juz babć - przesyłam ten promień, niech wypełni ich serca po cichu :)

Masz rację Boji - rzeczywiście, nie pomyślałam o tym w ten sposób. ja po prostu umiejętnie przyjęłam ten dar, ofiarując taką samą miłosć. I tak siezasilamy miłością wiele wiele lat.
A w tym wszystkim jeszcze tkwi dziadek, tak samo przeze mnie uwielbiany :)


Tak na marginesie - miłość Babć jest nie z tego świata.....
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-06-2014, 18:39:26
Post: #14
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
Wspominalam "miedzy wierszami", ze bylam smiertelnie chora.
Jedno co mi dodawalo sily - checi do zycia - bo bylam niesamowicie umeczona choroba -
byly moje wnusie.
Potrafilam wowczas przygotowac pokoj, lawe tak, by dzieci mogly swobodnie sie bawic, malowac, rozrabiac ...
Taki dzien byl dla mnie najlepszym lekarstwem. noc mialam dobrze przespana,
usmiech na ustach, a smiech dzieciecy w uszach ...
I te najcudowniejsze raczki, delikatne paluszki, ktore glaskaly ma glowe i calowaly ma twarz ...


[Obrazek: SMALL_z.jpg]

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-06-2014, 19:03:06
Post: #15
RE: Babcia - najbardziej wykorzystywany czlonek rodziny ...
ojej Boji, jesteś niesamowita :)

Uwierz mi - te wnuczki NIGDY tego nie zapomną - na poziomie ducha tego się nigdy nie zapomina.
nawet jeśli umysł ucieknie na jakiś czas, to potem to wróci, to taki korzeń, który został w ich duszy, głęboko.
tego się po prostu nie da zapomnieć....
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz