Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przyjaźń samego ze sobą-czyli dla tych, którzy są samotni ...
11-08-2014, 08:25:33
Post: #1
Przyjaźń samego ze sobą-czyli dla tych, którzy są samotni ...
Oczywiście. Człowiek przez swoją społeczną naturę i życie wśród ludzi jest skazany na dążenie ku innym. Na tej drodze dzieją się rzeczy rozmaite, czasem stanowiąc ciężar trudny do udźwignięcia.

Przyjaźń samego ze sobą, czy jest możliwa?
Wiem, że prawdopodobnie nie ma właściwszego słowa na pozytywny kontakt ze sobą, niż 'przyjaźń', ale co z tego, skoro znowu wychodzi dualizm, ja i coś jeszcze, co mną nie jest, z czym powinnam się skontaktować, zaprzyjaźnić i oswoić. Czy można zaprzyjaźnić się z własną nogą lub ręką, a co z innymi organami przez 'tradycje' uznanymi za grzeszne lub brudne?
Czy oczywisty sposób pomijania takiego aspektu życia, jakim jest życie tkanek biologicznych, nie jest podejrzane i wynika z braku możliwości panowania nad biologią, zaraz ktoś powie - że to zrozumiałe, a tak naprawdę chodzi o akceptacje, czy nawet polubienie dajmy na to odstających uszu lub krzywego nosa. Ale to właśnie te ukryte dla świadomości procesy je ukształtowały, i jak tu się z takimi przyjaźnić ;), nie posiadając cech masochisty?
Zawracanie kijem Wisły,to co ma przywrócić poczucie zjednoczenia i integracji z samym sobą, nie jest możliwe do utrzymania na dłuższy czas i nie ma takiej potrzeby, ale z takiej poczciwej, szlachetnej dobrej wiary i intencji , jak koncepcja przyjaźni ze sobą, biorą się kolejne problemy, np. znowu trzeba zasługiwać na coś, choćby we własnych oczach i dążyć do tego czegoś.
W imię czego się tak męczyć?
Zamiast wychodzić, wybiegać przed siebie ku sobie lub ku innym, cofnąć się do miejsca, które jest samym środkiem odczuwania siebie, to skutecznie funkcjonuje, przynajmniej u osób legitymizujących się poczuciem zdrowia psychicznego, odczuwając jakieś uczucie, emocje, bieg myśli w swoim wnętrzu odczuwam, że czuję je tylko ja.
Tak więc należy znaleźć miejsce nie - miejsce, poza akceptacją i jej brakiem, poza przyjaźnią i jej brakiem.
Jest to niekończący się wieczny powrót do siebie, jak zbieranie rozrzuconych okruchów, zamykający się w kolejnych cyklach doświadczenia, stanowiących fundament dla następnych cykli.
Czy tak ma wyglądać szczęście?
To pytanie wynikające ze starych nawyków myślenia, oraz pseudo zobowiązań wobec samych siebie, narzuconych przez presję społeczną.

Homo Homini:
Sam ze sobą na sam
Najlepiej się mam
Gdy znajdę się sam
Mam wrażenie, że wiem
Skąd wziął mi się ten stan
Zawdzięczam go wam.

I to byłoby na tyle.
:D

Pozdrawiam
Jola
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



11-08-2014, 16:36:45
Post: #2
RE: Przyjaźń samego ze sobą-czyli dla tych, którzy są samotni ...
Moze moja odpowiedz w sumie dotyczaca "presji spolecznych"
ktore potrafia deprymujaco wplywac na czlowieka,
bedzie wydawala sie dziwna ...
ale ja ta odpowiedz znalazlam w "Dzwoniacych cedrach Rosji".
Anastazja pieknie opisuje co potrafi czlowiek,
jak nieograniczone posiada mozliwosci wrodzone, dane nam przez Absolut,
i jak sa one przez nas, przez nasze systemy tlumione, wrecz wygaszane ...

Czy bedac samotnym mozna sie zaprzyjaznic samym z soba ?
Mysle, ze mozna ...
jednak potrzebny nam jest towarzysz - ktorym moze byc kotek, piesek ...
do ludzi mozna sie zrazic.
Znam ludzi, ktorzy wielokroc powtarzaja, ze "nienawidza" ludzi ...

Świat, który znaliśmy, skończył się w ciągu kwartału?
Krócej. W ciągu miesiąca.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
11-08-2014, 17:32:36
Post: #3
RE: Przyjaźń samego ze sobą-czyli dla tych, którzy są samotni ...
Moze nie wszyscy wiedza, albo sobie nie zdaja sprawy, ze nienawisc do innych ludzi, jest to nienawisc do samego siebie, a nienawisc do samego siebie jest samobojstwem.
Nienawisc to wieka moc, ktora ma wielka sile dzialania, sile zniszczcenia i my sami ja na siebie kierujemy:(
...glupota, nie wiedza nie ma poczatku, ale ma koniec...
moze sobie to ludzie uzmyslowia, co przedewszystkim sami sobie czynia poprzez niewiedze.

Poznales innych , jestes madry.
Poznales siebie jestes medrcem.
Jesli poznamy samych siebie, poznamy zycie.
Jolu :) mysle, ze zaprzyjaznic sie samym, ze soba, poznac samego siebie to dobry pomysl :)
Poznac samego siebie jest nielatwym zadaniem dla nas:exclamation::huh:

Narodzilam sie by ciemnosc rozswietlac dobrem:heart:
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
12-08-2014, 06:52:46
Post: #4
RE: Przyjaźń samego ze sobą-czyli dla tych, którzy są samotni ...
Boji:
powiem tak - każdy ma prawo do własnych 'psychomanipulacji' ;).
Jeśli ktoś nie dostrzega potrzeby zmiany sposobu rozumienia zagadnienia - to jego prawo. Chodzi po prostu o perspektywę z jakiej się patrzy, każda ma jakieś ograniczenia.

Cytat:Światło 77: Poznac samego siebie jest nielatwym zadaniem dla nas

Odrzucam koncepcje poznania samego siebie, w sensie wyczerpującego ustanowienia wiedzy o sobie, raz i na zawsze, kiedykolwiek.
Budowanie obrazu samego siebie jest niczym budowanie wieży Babel, i z takim też przeznaczeniem.
Ludzie lepiej znają swoją maskę niż siebie samych, wyobrażenia o sobie - tak, wiedza o sobie - nie.
Jest w tym obłuda, niektóre możliwości zdobycia wiedzy o sobie się świadomie odrzuca, ze względu na konsekwencje, choć ich doświadczenie to także sposób na poznanie siebie. Czyli poprzez aspekty pozytywne, świadomie przymykając oczy na inne, jednocześnie pozostawiając całą sferę wiedzy odłogiem. Bo komu tak naprawdę potrzeba wiedzieć, co to znaczy spełnić się w roli wielokrotnego mordercy, całe obszary takich ew. dośw. są zawarowane zakazami, kulturowymi, religijnymi, osobistymi. :D
Wiedza powstaje wokół doświadczeń, a więc jakie doświadczenia taka i wiedza, inne doświadczenia inna wiedza, kiedy jesteśmy sobą naprawdę i jakich siebie chcemy poznać?
Dlaczego wiedza ma dla nas takie znaczenie? Bo przez zaspokajanie ciekawości możemy czasem panować nad życiem, przestrzenią, oraz innymi.

Nienawiść - jeśli nienawiść do innych staje się nienawiścią do siebie to wówczas kiedy staje się patologiczna - nienawiść do okupanta, nienawiść do kata, to naturalne i zdrowe reakcje.

Wiadomo, o co biega - o stłumienie tej ciemniejszej sfery nieświadomych instynktów w człowieku, tysiące lat cywilizacji, a ona ciągle zaznacza swoją obecność, a wyparta pojawia się w snach, choćby w postaci koszmarów, czy zaburzeniach psychiatrycznych.
Zaakceptować istnienie tego zwierza w nas, oswoić, zintegrować z tym co świadome w człowieku. To najwłaściwszy kierunek, zamiast zaprzeczeń oczywistemu.

Przyjaźń: piszę o alternatywnym podejściu do samego siebie, bardziej otwartym, bezroszczeniowym, czymś w rodzaju 'jestem', i nic więcej nie jest potrzebne.
To, że wokół mnie są ludzie oraz inne istoty, z którymi potem tworzę bliskie mi relacje - nie ma nic do rzeczy.
:)

Pozdrawiam
Jola
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
27-08-2014, 06:21:27
Post: #5
RE: Przyjaźń samego ze sobą-czyli dla tych, którzy są samotni ...
Ktoś kiedyś powiedział:

Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta

i nikt tu nie wspomina o nienawiści - z wiekiem, świat postrzegamy inaczej, wiecej wiemy, więcej rozumiemy i stajemy się delikatniejsi, wiele jeszcze musimy się nauczyć właśnie od zwierząt, jeżeli chcemy dązyć do doskonałości i pokochania siebie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
27-08-2014, 06:59:06
Post: #6
RE: Przyjaźń samego ze sobą-czyli dla tych, którzy są samotni ...
Cytat: Światło: Moze nie wszyscy wiedza, albo sobie nie zdaja sprawy, ze nienawisc do innych ludzi, jest to nienawisc do samego siebie, a nienawisc do samego siebie jest samobojstwem.
Nienawisc to wieka moc, ktora ma wielka sile dzialania, sile zniszczcenia i my sami ja na siebie kierujemy
Światło nawiązała do nienawiści.

W.Szymborska napisała: Tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono.
Rozumiem to, że funkcjonując w życiu, nabieramy różnych wyobrażeń nie tylko w temacie innych ludzi, sytuacji, rzeczy,także na własny temat.
To akurat łatwo zauważyć, bo wtedy wypowiadają m.in. taki pogląd, któremu towarzyszy czasem nawet święte oburzenie, typu: ja nigdy to, czy owo...Jest ono miarą niewiedzy na swój temat.

Trudno kochać rekina, który pożywił się nogą surfera, albo stado szczurów grasujące w nocy po zapadłej dzielnicy...

Na proces starzenia należy patrzeć realnie, on sam z siebie może niczego pozytywnego nie wnosić w życie psychiczne jednostki. Tym bardziej, że mózg jak każdy organ ulega degeneracji, smutne lecz prawdziwe.
Utrata pamięci wiąże się ze stratą części osobowości, mogą pojawić się zaskakujące otoczenie zachowania.

Więcej optymizmu, nie zapominajmy, że sami jesteśmy zwierzętami, może więc należałoby częściej ufać własnym instynktom, a skoro jest możliwość posługiwania się wolną wolą, używać jej ku Dobru Wspólnemu, nie własnemu klanowi.
:)

Pozdrawiam
Jola
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Smutek, lęk, niepokój...czyli o naszych emocjach Yin 24 25.026 29-09-2016 13:17:43
Ostatni post: Boji
  Przyjaźń rastar 15 11.177 11-04-2014 14:45:31
Ostatni post: Jola.
  Bądź Sobą ... Boji 126 106.544 05-03-2014 21:44:56
Ostatni post: Boji