Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Zatem jaki jest Twój mit, mit, w którym naprawdę żyjesz?"
27-11-2015, 21:24:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-11-2015 21:29:36 przez Strix.)
Post: #16
RE: "Zatem jaki jest Twój mit, mit, w którym naprawdę żyjesz?"
oj, oj... więc wyjaśnię Ci to w jakim błędzie tkwisz....
otóż kobiecość to umiejętność wyrażania siebie w sposób bezpośredni... wyznaczania granic w zgodzie z sobą... a Ty ( nie chcę generalizować i pisać że wszyscy mężczyźni) nie potraficie tych granic zaakceptować. Co za tym idzie nadajecie im etykietki, tak jak Ty na tym przykładzie użyłeś "szantażyk" bo to jest właśnie tok rozumowania Twojego/ Waszego ego :P
a pejczykiem nie pogardzę i z miłą chęcią Cię pomasuję nim :D
[Obrazek: 0bicz.gif]

Najważniejsza rzecz to trzymać się i wciąż szukać, szukać twórczych dróg, szukać samotności, szukać czasu na bycie i działanie, szukać sensu istnienia; trzeba trwać, bo dzika natura daje obietnice, że po zimie zawsze nadchodzi wiosna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
27-11-2015, 21:33:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-11-2015 21:45:40 przez infedro7 ♡.)
Post: #17
RE: "Zatem jaki jest Twój mit, mit, w którym naprawdę żyjesz?"
(27-11-2015 21:24:57)Strix napisał(a):  oj, oj... więc wyjaśnię Ci to w jakim błędzie tkwisz....
otóż kobiecość to umiejętność wyrażania siebie w sposób bezpośredni... wyznaczania granic w zgodzie z sobą... a Ty ( nie chcę generalizować i pisać że wszyscy mężczyźni) nie potraficie tych granic zaakceptować. Co za tym idzie nadajecie im etykietki, tak jak Ty na tym przykładzie użyłeś "szantażyk" bo to jest właśnie tok rozumowania Twojego/ Waszego ego :P

- heh, to jest piskorz* jeden jak sie wije aby tylko było na jej kopytko... ;)
- w sposób bezpośredni ?... i to według Cb ma usprawiedliwiać jakikolwiek szantaż kobiety nad Mężczyzną?... / jak na razie to u Cb widać iluzj'ego kochana... ;)
No to jak to nazwać jak nie szantażyk... Mła ? :blackheart:

Cytat:a pejczykiem nie pogardzę i z miłą chęcią Cię pomasuję nim :D
[Obrazek: 0bicz.gif] ---> no pięknie jeszcze do tego sadystka... :P
- nie gniewaj sie Strix ale ja taka Kobiecość*... to mam w głębokim poważaniu, skarbie... :D


... :heart: Angel

Bo Kto szuka ... Ten znajdzie... !!!:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



27-11-2015, 21:58:22
Post: #18
RE: "Zatem jaki jest Twój mit, mit, w którym naprawdę żyjesz?"
(27-11-2015 21:33:04)infedro7 ♡ napisał(a):  - heh, to jest piskorz* jeden jak sie wije aby tylko było na jej kopytko... ;)
- w sposób bezpośredni ?... i to według Cb ma usprawiedliwiać jakikolwiek szantaż kobiety nad Mężczyzną?... / jak na razie to u Cb widać iluzj'ego kochana... ;)
No to jak to nazwać jak nie szantażyk... Mła ? :blackheart:
infe nie iluzjoniuj mi tu. Nie wszyscy myślą i czują tak jak Ty,więc Twoje iluzje do iluzji są w najwyższym stopniu nieracjonalne i oznaczają pogardę dla doświadczenia innych ludzi, w tym i mojego :*
(27-11-2015 21:33:04)infedro7 ♡ napisał(a):  - nie gniewaj sie Strix ale ja taka Kobiecość*... to mam w głębokim poważaniu, skarbie... :D
... :heart: Angel
oj... lękasz się odważnych i pewnych siebie kobiet?
Misiaczku, a tak spotkać się chciałeś... no cóż muszę się obejść tylko moim wyimaginowanym wyobrażeniem o Tobie i Twoim czerwonym autku. Kocham Cię Pysiaczku :*

Najważniejsza rzecz to trzymać się i wciąż szukać, szukać twórczych dróg, szukać samotności, szukać czasu na bycie i działanie, szukać sensu istnienia; trzeba trwać, bo dzika natura daje obietnice, że po zimie zawsze nadchodzi wiosna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
27-11-2015, 22:08:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-11-2015 22:12:32 przez infedro7 ♡.)
Post: #19
RE: "Zatem jaki jest Twój mit, mit, w którym naprawdę żyjesz?"
(27-11-2015 21:58:22)Strix napisał(a):  - infe nie iluzjoniuj mi tu. Nie wszyscy myślą i czują tak jak Ty,więc Twoje iluzje do iluzji są w najwyższym stopniu nieracjonalne i oznaczają pogardę dla doświadczenia innych ludzi, w tym i mojego :*
- jaka pogarde przeca ja cie uwielbiam... :*
- co nie zmienia faktu ze wykrecasz kota ogonem i uchylasz sie od odp. na postawione wcześniej pytanie, skarbie...
>>>No to jak to nazwać jak nie szantażyk... Mła ? :blackheart:<<<

(27-11-2015 21:58:22)Strix napisał(a):  
(27-11-2015 21:33:04)infedro7 ♡ napisał(a):  - nie gniewaj sie Strix ale ja taka Kobiecość*... to mam w głębokim poważaniu, skarbie... :D
... :heart: Angel
oj... lękasz się odważnych i pewnych siebie kobiet?
Misiaczku, a tak spotkać się chciałeś... no cóż muszę się obejść tylko moim wyimaginowanym wyobrażeniem o Tobie i Twoim czerwonym autku. Kocham Cię Pysiaczku :*
- hehe... i tu mamy własnie kobiecość* w pełnej krasie... :)
- niestety nie lękam sie kochana... tylko najzwyczajniej w świecie nie pasują do mojej drogi życiowej...
- bo wg. mnie "kobitki z pejczykami" to zakompleksione istoty których Ego siega do Stratosfery i tyla... ;)


I ja Ciebie tez kocham, żabciu... :* :heart: Angel

Bo Kto szuka ... Ten znajdzie... !!!:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
27-11-2015, 22:21:23
Post: #20
RE: "Zatem jaki jest Twój mit, mit, w którym naprawdę żyjesz?"
ja Cb też inferusie uwielbiam, te nieskończone dysputy ping- ponga i wiele wiele innych;)
i uważam, że to nie szantażyk tylko jasne określenie norm.
Pozwolisz, że Zacytuję za ciocią
Cytat:Szantaż – przestępstwo przeciwko wolności, polegające na próbie zmuszenia osoby do określonego działania lub zaniechania pod groźbą bezprawną zastosowania przemocy lub ujawnienia pewnych, częściowo lub w pełni prawdziwych informacji, których ujawnienie byłoby w opinii szantażującego dużą dolegliwością dla ofiary.
reasumując:
- ja Cię nie zmusiłam, tylko jasno z literowałam swoją postawę.
- Nie zastosowałam groźby przemocy- to Ty ją wyimaginowałeś w postaci pejczyka.

I zaś Tw podejście- ok mogę być dla Ciebie zakompleksiona, jeśli to ma poprawić Tw nastrój :* Choć prawda jest taka, że to nic innego jak poszerzanie horyzontów, nauka wynikająca z doświadczenia...a z drugiej strony, jest to dzikość kobieca- czyli wyjście poza kanony grzecznej i miłej kobiety np. jak Medea?

Najważniejsza rzecz to trzymać się i wciąż szukać, szukać twórczych dróg, szukać samotności, szukać czasu na bycie i działanie, szukać sensu istnienia; trzeba trwać, bo dzika natura daje obietnice, że po zimie zawsze nadchodzi wiosna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
27-11-2015, 22:51:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-11-2015 23:01:24 przez infedro7 ♡.)
Post: #21
RE: "Zatem jaki jest Twój mit, mit, w którym naprawdę żyjesz?"
(27-11-2015 22:21:23)Strix napisał(a):  ja Cb też inferusie uwielbiam, te nieskończone dysputy ping- ponga i wiele wiele innych;)
i uważam, że to nie szantażyk tylko jasne określenie norm.
Pozwolisz, że Zacytuję za ciocią
Cytat:Szantaż – przestępstwo przeciwko wolności, polegające na próbie zmuszenia osoby do określonego działania lub zaniechania pod groźbą bezprawną zastosowania przemocy lub ujawnienia pewnych, częściowo lub w pełni prawdziwych informacji, których ujawnienie byłoby w opinii szantażującego dużą dolegliwością dla ofiary.
reasumując:
- ja Cię nie zmusiłam, tylko jasno z literowałam swoją postawę.
- Nie zastosowałam groźby przemocy- to Ty ją wyimaginowałeś w postaci pejczyka.

Hmm... no dobra cofam sie do tego posta i co tam czytamy :
(27-11-2015 20:23:20)Strix napisał(a):  
(27-11-2015 18:51:49)infedro7 ♡ napisał(a):  - a ja moga skarbie, cosik dodać... ? ;)
... :heart: :rolleyes:

możesz, pod jednym warunkiem, że będzie to pozbawione Tw mocnych stron do których wszystko sprowadzasz...podołasz? :P
- no własnie jest tu jasno postawiony warunek, a warunek jest jednak elementem szantażu w partnerstwie/małżeństwie/ wiec... co z tego że jasno określasz, skoro stawiasz warunek, i to taki który pozbawia mnie moich argumentów (?), przecież to jest jawna dyskryminacja wolności słowa drugiej partnerskiej osoby... ;)
- a wiec, nie chodzi mi o szantaż kryminalny który cytujesz... ale szantaż partnerski, którym wg. mnie są skalane niemal każde polskie małżeństwa/albo ich znaczna większość... i to jest ta zaraza która drąży stosunki międzyludzkie w rodzinach i małżeństwie w szerszym słowa tego znaczeniu, kochana... :*

Cytat:I zaś Tw podejście- ok mogę być dla Ciebie zakompleksiona, jeśli to ma poprawić Tw nastrój :* Choć prawda jest taka, że to nic innego jak poszerzanie horyzontów, nauka wynikająca z doświadczenia...a z drugiej strony, jest to dzikość kobieca- czyli wyjście poza kanony grzecznej i miłej kobiety np. jak Medea?
- nie no Tła chyba sama nie wie co pisze(?)... jakie wyjście poza kanony? , przecież Nauki Jezusa i tak zwane kanony(chociażby Dekalog) są jednakowe dla wszystkich ludzi, bez względu na rodzaj i płeć... wiec o co kaman moja droga (?)

Ps. - a poza tym ja pisałem o "paniach z pejczykami" / a nie o tobie... ;)

... :heart: Angel

Bo Kto szuka ... Ten znajdzie... !!!:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
27-11-2015, 23:12:19
Post: #22
RE: "Zatem jaki jest Twój mit, mit, w którym naprawdę żyjesz?"
(27-11-2015 22:51:09)infedro7 ♡ napisał(a):  Hmm... no dobra cofam sie do tego posta i co tam czytamy :
(27-11-2015 20:23:20)Strix napisał(a):  
(27-11-2015 18:51:49)infedro7 ♡ napisał(a):  - a ja moga skarbie, cosik dodać... ? ;)
... :heart: :rolleyes:

możesz, pod jednym warunkiem, że będzie to pozbawione Tw mocnych stron do których wszystko sprowadzasz...podołasz? :P
- no własnie jest tu jasno postawiony warunek, a warunek jest jednak elementem szantażu w partnerstwie/małżeństwie/ wiec... co z tego że jasno określasz, skoro stawiasz warunek, i to taki który pozbawia mnie moich argumentów (?), przecież to jest jawna dyskryminacja wolności słowa drugiej partnerskiej osoby... ;)
- a wiec, nie chodzi mi o szantaż kryminalny... ale szantaż partnerski, którym wg. mnie są skalane niemal każde polskie małżeństwa/albo ich znaczna większość... i to jest ta zaraza która drąży stosunki międzyludzkie w rodzinach i małżeństwie w szerszym słowa tego znaczeniu, kochana... :*
ok, pod warunkiem że szantaż partnerski zastąpimy emocjonalnym
bo nie istnieje coś takiego jak partnerski w ksiązkach ;) a zatem:
Cytat:mechanizm działania szantażu emocjonalnego, musimy uświadomić sobie, że aby w relacji mogło dojść do emocjonalnego szantażu, jedna osoba musi wejść w rolę szantażysty (czyli kata) druga zaś w rolę ofiary.
dalej
Cytat:Szantaż emocjonalny w związku dwojga ludzi ma miejsce wtedy, kiedy jedna osoba zmusza drugą do tego, by zrobiła ona coś wbrew sobie i w tym celu stosuje kary oparte na emocjach (szantażem emocjonalnym nie będzie więc sytuacja w której dochodzi do przemocy fizycznej). W sytuacji szantażu, kat doprowadza do tego, że jego ofiara zgadza się na jego żądania aby uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji emocjonalnych – poczucia winy, żalu, płaczu itd. W procesie manipulacji, szantażysta prezentuje szereg zachowań, które są dla ofiary nieprzyjemne i tym samym powoduje, że ofiara aby zredukować swoje napięcie emocjonalne zgadza się na warunki szantażysty. Dzieje się tak dlatego, że ofiara pozwala na to, by emocje szantażysty stały się dla niej ważniejsze niż jej własne i bierze za nie odpowiedzialność.
więc nie ma to miejsca tutaj... ani szantaż partnerski, ani emocjonalny. Ponieważ ja nie wchodzę w rolę, którą usilnie chcesz mi narzucić- szantażysty, a Ty nie poczuwasz się jako ofiara- no chyba, że się mylę w tej kwestii?
Piszesz, że pozbawiam Cię argumentów. Tak, ponieważ nie chcę by Twoje prawdy które są tylko i wyłącznie Tw zdominowały moje czy też innych użytkowników doświadczenia. Byłoby to irracjonalne- jak już pisałam o tym wcześniej :)
(27-11-2015 22:51:09)infedro7 ♡ napisał(a):  
Cytat:I zaś Tw podejście- ok mogę być dla Ciebie zakompleksiona, jeśli to ma poprawić Tw nastrój :* Choć prawda jest taka, że to nic innego jak poszerzanie horyzontów, nauka wynikająca z doświadczenia...a z drugiej strony, jest to dzikość kobieca- czyli wyjście poza kanony grzecznej i miłej kobiety np. jak Medea?
- nie no Tła chyba sama ie wie co pisze(?)... jakie wyjscie poza kanony? , przeciez Nauki Jezusa i takzwane kanony sa jednakowe dla wszystkich ludzi bez względu na rodzaj i płeć... wiec oco kaman moja droga... (?)
... :heart: Angel
[/quote]
i zaś spoglądasz z własnego pkt widzenia. Więc zacytuję ponownie siebie
Cytat:Nie wszyscy myślą i czują tak jak Ty,więc Twoje iluzje do iluzji są w najwyższym stopniu nieracjonalne i oznaczają pogardę dla doświadczenia innych ludzi, w tym i mojego :*
Jeśli mamy patrzeć na kobiecość pod kątem Jezusa,cóż... związał się on z Magdaleną, tą co została uznana na prostytutkę, a być może byłą ona ową dziką kobietą i mężczyźni którzy zdominowali kobiety już w tamtych czasach bali się jej, jej wolności?- a sam Jezus ją zaakceptował taką jaka była naprawdę- dzika :)
więc Pysiaczku wiem co piszę, i piszę to w zgodzie z sobą. Wymykam się tym kanonom które panują od pokoleń ;)

Najważniejsza rzecz to trzymać się i wciąż szukać, szukać twórczych dróg, szukać samotności, szukać czasu na bycie i działanie, szukać sensu istnienia; trzeba trwać, bo dzika natura daje obietnice, że po zimie zawsze nadchodzi wiosna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
28-11-2015, 19:51:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-11-2015 20:20:04 przez infedro7 ♡.)
Post: #23
RE: "Zatem jaki jest Twój mit, mit, w którym naprawdę żyjesz?"
(27-11-2015 23:12:19)Strix napisał(a):  
Cytat:możesz, pod jednym warunkiem, że będzie to pozbawione Tw mocnych stron do których wszystko sprowadzasz...podołasz? :P
- no własnie jest tu jasno postawiony warunek, a warunek jest jednak elementem szantażu w partnerstwie/małżeństwie/ wiec... co z tego że jasno określasz, skoro stawiasz warunek, i to taki który pozbawia mnie moich argumentów (?), przecież to jest jawna dyskryminacja wolności słowa drugiej partnerskiej osoby... ;)
- a wiec, nie chodzi mi o szantaż kryminalny... ale szantaż partnerski, którym wg. mnie są skalane niemal każde polskie małżeństwa/albo ich znaczna większość... i to jest ta zaraza która drąży stosunki międzyludzkie w rodzinach i małżeństwie w szerszym słowa tego znaczeniu, kochana... :*
Cytat:ok, pod warunkiem że szantaż partnerski zastąpimy emocjonalnym
bo nie istnieje coś takiego jak partnerski w ksiązkach ;)
- nie droga Strix ,,, niema żadnych warunków/czy do ciebie to nie dociera? że każdy warunek to pogwałcenie wolności i szacunku dla drugiej osoby...
- a wiec nie chodzi o szantaż emocjonalny tylko partnerski*... a wiesz dlaczego partnerski* , bo tylko miedzy prawdziwymi Partnerami jest zachowany szacunek i zaufanie, a z chwila gdy występuje szantaż szacunek i zaufanie *idą do kosza* :)
- a zatem: ... wszystko co tła ego Ci podpowiedziało wywalam do kosza, skarbie... ;)

Cytat:więc nie ma to miejsca tutaj... ani szantaż partnerski, ani emocjonalny. Ponieważ ja nie wchodzę w rolę, którą usilnie chcesz mi narzucić- szantażysty, a Ty nie poczuwasz się jako ofiara- no chyba, że się mylę w tej kwestii?
- kochana przecież ja Tb nic nie narzucam, po prostu wyciągam wnioski z tego co sama napisałaś... a napisałaś jasno i wyraźnie *pod jednym warunkiem* co automatycznie oznacza to, że chcesz wpłynąć na to kim jestem, a zatem ewidentny szantaż na bazie braku szacunku z Tła strony... ;)

Cytat:Piszesz, że pozbawiam Cię argumentów. Tak, ponieważ nie chcę by Twoje prawdy które są tylko i wyłącznie Tw zdominowały moje czy też innych użytkowników doświadczenia. Byłoby to irracjonalne- jak już pisałam o tym wcześniej :)
- ależ skarbie przecież ja własnie po to mówię o swoich prawdach by dowiedzieć się jakie są wasze prawdy, czyż nie... wiec i dlatego wcale nie zabraniam wam głosić swoich prawd a jedynie z nimi polemizuje. A jeśli uważacie że wasze prawdy są lepsze... no to udowodnijcie mi w końcu że faktycznie one są lepsze, a nie że się tak wam wydaje... ;)

(27-11-2015 22:51:09)infedro7 ♡ napisał(a):  I zaś Tw podejście- ok mogę być dla Ciebie zakompleksiona, jeśli to ma poprawić Tw nastrój :* Choć prawda jest taka, że to nic innego jak poszerzanie horyzontów, nauka wynikająca z doświadczenia...a z drugiej strony, jest to dzikość kobieca- czyli wyjście poza kanony grzecznej i miłej kobiety np. jak Medea?
- hehhh... wyjście poza kanony grzecznej Kobiety :rolleyes: , a wiesz skarbie czym to pachnie, czyli rozumiem że koniecznie chcesz być niegrzeczna* tak? No to teraz porównaj to chociażby z Dekalogiem danym od Boga*/Źródła , i zastanów się gdzie tam jest miejsce na niegrzeczność, moja kochana... :rolleyes: :huh:

(27-11-2015 23:12:19)Strix napisał(a):  
Cytat:- nie no Tła chyba sama ie wie co pisze(?)... jakie wyjscie poza kanony? , przeciez Nauki Jezusa i takzwane kanony sa jednakowe dla wszystkich ludzi bez względu na rodzaj i płeć... wiec o co kaman moja droga... (?)
... :heart: Angel
i zaś spoglądasz z własnego pkt widzenia. Więc zacytuję ponownie siebie
Cytat:Nie wszyscy myślą i czują tak jak Ty,więc Twoje iluzje do iluzji są w najwyższym stopniu nieracjonalne i oznaczają pogardę dla doświadczenia innych ludzi, w tym i mojego :*
- nie czuje pogardę tylko przedstawiam kontrargumenty które ukazują Tła iluzje w innym świetle , skarbie... :*

Cytat:Jeśli mamy patrzeć na kobiecość pod kątem Jezusa,cóż...
- chodziło mi o Nauki Jezusa a nie jego samego, i tak jest napisane... wiec nie przekręcaj złotko*... ;)

Cytat:związał się on z Magdaleną, tą co została uznana na prostytutkę, a być może byłą ona ową dziką kobietą i mężczyźni którzy zdominowali kobiety już w tamtych czasach bali się jej, jej wolności?- a sam Jezus ją zaakceptował taką jaka była naprawdę- dzika :)
- hehh... sama piszesz że *została uznana za prostytutkę* ale to przecież wcale nie znaczy ze nią naprawdę była, bo Ci co oceniali w tamtych czasach gdyby przenieśli się do Teraz to by widzieli Same prostytutki, czyż nie skarbie... ;)
- a Jezus ją zaakceptował owszem, ale nie dlatego że była dzika... tylko dlatego że miała czyste Serce, nie zajęte jeszcze pomysłami o dzikości* chociażby... nooo chyba że przez dzikość* masz na myśli bliski kontakt z Naturą, a nie Tła wymachiwanie pejczykiem którym się tak chełpisz... ;) :P

Cytat:więc Pysiaczku wiem co piszę, i piszę to w zgodzie z sobą. Wymykam się tym kanonom które panują od pokoleń ;)
- hmmm... no własnie że nie wiesz co piszesz skoro to co piszesz opiera sie na "domysłach prostytucji* i dzikości ... a nie na Czystości Serca, kochana... :)


... :heart: Angel


---pozdrawiam cieplutko... infe7

Bo Kto szuka ... Ten znajdzie... !!!:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
28-11-2015, 22:07:35
Post: #24
RE: "Zatem jaki jest Twój mit, mit, w którym naprawdę żyjesz?"
(28-11-2015 19:51:42)infedro7 ♡ napisał(a):  - no własnie jest tu jasno postawiony warunek, a warunek jest jednak elementem szantażu w partnerstwie/małżeństwie/ wiec... co z tego że jasno określasz, skoro stawiasz warunek, i to taki który pozbawia mnie moich argumentów (?), przecież to jest jawna dyskryminacja wolności słowa drugiej partnerskiej osoby... ;)
- a wiec, nie chodzi mi o szantaż kryminalny... ale szantaż partnerski, którym wg. mnie są skalane niemal każde polskie małżeństwa/albo ich znaczna większość... i to jest ta zaraza która drąży stosunki międzyludzkie w rodzinach i małżeństwie w szerszym słowa tego znaczeniu, kochana... :*
infe będąc nauczycielem też były postawione warunki których musiałeś przestrzegać, czyż nie? i tak samo ja określiłam warunek, na jakim ja poziomie chcę deliberować z Tb. Wyjścia były dwa, jak dla mnie:
1- mogłeś powiedzieć dziękuję, a nie tworzyć off top :)
2- mogłeś rozmawiać na dany temat, bez użycia słów: "matrix" vel "iluzja" vel "ego" i w ten sposób też byś przekazał swoją wiedzę i swój punkt. Czy to nie było by coś nowego? Trzeba iść z postępem... myślę, że w tym momencie, wyrażę opinię nie tylko swoją ale i innych Użytkowników ET- przejadły nam się te słowa. a jako podpunkt dorzucę: mi się najzwyczajniej w świecie nie che z Tb wymieniać poglądów właśnie poprzez Twoją sztywność i misję w wkładaniu wszędzie swojego pkt widzenia, swojej prawdy. Nie chcesz lub nie potrafisz zaakceptować zdania/ opinii innych, Twoje zawsze musi być na wierzchu. Wiem z góry, że to zaoponujesz, bo taki najzwyczajniej już jesteś. Więc niech Bóg/Źródło będzie z Tobą :*
(28-11-2015 19:51:42)infedro7 ♡ napisał(a):  - nie droga Strix ,,, niema żadnych warunków/czy do ciebie to nie dociera? że każdy warunek to pogwałcenie wolności i szacunku dla drugiej osoby...
- a wiec nie chodzi o szantaż emocjonalny tylko partnerski*... a wiesz dlaczego partnerski* , bo tylko miedzy prawdziwymi Partnerami jest zachowany szacunek i zaufanie, a z chwila gdy występuje szantaż szacunek i zaufanie *idą do kosza* :)
- a zatem: ... wszystko co tła ego Ci podpowiedziało wywalam do kosza, skarbie... ;)
warunki zawsze były, są i będą, czy to do Cb nie dociera Kochanie? Żyjesz w świecie obecnym według nich.
a wywalając wszystko do kosza najzwyczajniej przyznajesz się, do tego że nie akceptujesz mnie takiej jaką jestem... ;)
(28-11-2015 19:51:42)infedro7 ♡ napisał(a):  - kochana przecież ja Tb nic nie narzucam, po prostu wyciągam wnioski z tego co sama napisałaś... a napisałaś jasno i wyraźnie *pod jednym warunkiem* co automatycznie oznacza to, że chcesz wpłynąć na to kim jestem, a zatem ewidentny szantaż na bazie braku szacunku z Tła strony... ;)
Twoje wnioski są mylne... tak chcę wpłynąć, ponieważ wiem jaki obró by przybrała sprawa, chciałabym abyś spojrzał z inne pkt widzenia... ale ta sztywność o której pisała powyżej ogranicza...
(28-11-2015 19:51:42)infedro7 ♡ napisał(a):  - ależ skarbie przecież ja własnie po to mówię o swoich prawdach by dowiedzieć się jakie są wasze prawdy, czyż nie... wiec i dlatego wcale nie zabraniam wam głosić swoich prawd a jedynie z nimi polemizuje. A jeśli uważacie że wasze prawdy są lepsze... no to udowodnijcie mi w końcu że faktycznie one są lepsze, a nie że się tak wam wydaje... ;)
tak wiem, Twoje prawdy są Twoimi, a moje moimi. Ja Tw akceptuje, niestety odczuwam, że Ty tego nie potrafisz...
widzisz, cały widz polega na tym, że nie trzeba udowadniać... to się czuje i wie najzwyczajniej w świecie.
zacytuję Ci fragment pewnego wiersza:
Cytat:Kiedy doświadczam pustki
wówczas rozpoznaję co dla mnie jest ważne ...
nie szaleństwa świata,
udowadnianie swoich racji, prawd,
to przynosi tylko cierpienie i ból ...
tylko kiedy znikam doznaje ciszy i spokoju,
wyzwalam się od cierpienia
a w moim sercu zapala się potężne słońce…
i jestem zawieszona w potężnej siedzibie Boga,
która się rozciąga we wszystkich kierunkach.

Jestem niczym i wszystkim!


(28-11-2015 19:51:42)infedro7 ♡ napisał(a):  - hehhh... wyjście poza kanony grzecznej Kobiety :rolleyes: , a wiesz skarbie czym to pachnie, czyli rozumiem że koniecznie chcesz być niegrzeczna* tak? No to teraz porównaj to chociażby z Dekalogiem danym od Boga*/Źródła , i zastanów się gdzie tam jest miejsce na niegrzeczność, moja kochana... :rolleyes: :huh:
odrzuć myślenie stereotypowe, bo niestety Twoje domysły,a może i ego podsuwają Ci ten obraz...Bóg też jest niegrzeczny i dziki!- teraz już widzę tę pianę w Tobie zalewającą Cię, hahaha- już chcesz coś pisać aby mnie przywołać do porządku, pozwól, że wyjawię Ci mój tok rozumowania. Gdyby taki nie był, to by nie stworzył nas, ludzi. Umiłował nas swoją miłością (dzikością) na tyle, że dał nam wolną wolę. Chyba jednak doszliśmy do konsensusu, co? ;)
(28-11-2015 19:51:42)infedro7 ♡ napisał(a):  - nie czuje pogardę tylko przedstawiam kontrargumenty które ukazują Tła iluzje w innym świetle , skarbie... :*
skąd wiesz, że moja iluzja nie jest Twoją iluzją?

(28-11-2015 19:51:42)infedro7 ♡ napisał(a):  - hehh... sama piszesz że *została uznana za prostytutkę* ale to przecież wcale nie znaczy ze nią naprawdę była, bo Ci co oceniali w tamtych czasach gdyby przenieśli się do Teraz to by widzieli Same prostytutki, czyż nie skarbie... ;)
do tego właśnie zmierzałam. Ludzie nie rozumieją kobiet odważnych, pewnych siebie, otwartych. Zaraz przypinają łatkę, że to dziwka... a ona po porostu umie rozmawiać z mężczyznami, rozumie ich... to jest właśnie dzikość- nie zamykanie się na stereotypy,a raczej siebie w nich.
(28-11-2015 19:51:42)infedro7 ♡ napisał(a):  - a Jezus ją zaakceptował owszem, ale nie dlatego że była dzika... tylko dlatego że miała czyste Serce, nie zajęte jeszcze pomysłami o dzikości* chociażby... nooo chyba że przez dzikość* masz na myśli bliski kontakt z Naturą, a nie Tła wymachiwanie pejczykiem którym się tak chełpisz... ;) :P
będą z Ciebie jeszcze ludzie... widzisz zaczynasz poznawać moją prawdę, mój mit!
(28-11-2015 19:51:42)infedro7 ♡ napisał(a):  - hmmm... no własnie że nie wiesz co piszesz skoro to co piszesz opiera sie na "domysłach prostytucji* i dzikości ... a nie na Czystości Serca, kochana... :)
oj chyba jednak wiem co piszę, czyż nie?

Najważniejsza rzecz to trzymać się i wciąż szukać, szukać twórczych dróg, szukać samotności, szukać czasu na bycie i działanie, szukać sensu istnienia; trzeba trwać, bo dzika natura daje obietnice, że po zimie zawsze nadchodzi wiosna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
29-11-2015, 13:21:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-11-2015 13:27:30 przez karol3k11.)
Post: #25
RE: "Zatem jaki jest Twój mit, mit, w którym naprawdę żyjesz?"
Infe, Strix cisnie Cie tu na poszerzenie zdolności empatycznych jak mniemam. Ostatnio w gronie znajomych, jeden rzekl do mnie ze bylbym swietnym nauczycielem, bo zawsze potrafie wszystko tak wyjasnic, podać na tacy wrecz, ze wszystko jest zrozumiale i nie pozostaje nic do dodania. Mile slowa, tym bardziej ze sa potwierdzeniem efektow mojej pracy. Ot nawet moja sygnatura forumowa o tym mowi ;)
Masz wiedze, dzielisz sie nia. Ale ze nasza kochana moneta nie ma ani jednej ani trzech stron, a zawsze dwie (no, chyba ze komus sie ja uda na rancie postawic;p), to podstawowa roznica tkwi w motywach: przekazuje wiedze, lub chwale sie wiedza. Dwie sciezki zludnie podobne do siebie a prowadzace w realnie rozne miejsca.

Chociaz w Twoim sposobie dzielenia sie wiedza jest i ten rant monety - prostota, niezawodna i zawsze pewna swego ;)

pytanie głowne - jakby wygladala ta rozmowa bez podzialu na plec? jako duchowe istoty nie mamy jej nakreslonej jako takiej, ta dwoistosc to w koncu tylko wynik ziemskich doswiadczen..
Czy bezposredniosc to rzeczywiscie kobiecosc? wydaje mi sie ze wynika ona z otwartosci, braku blokad,fobii itp., szczerosci, w skrajnych przypadkach ekstrawersji. Wszyscy mamy te same możliwości, niezależnie od plci oraz tego co wymusza na nas zycie spoleczne ze wzgledu na ten podzial. (Tu przywolam Strix Twoj cytat 'ludzie ludziom zgotowali ten los' , oraz moj 'kazdy jest kowalem swojego losu' ;) )

>>Nie możesz człowieka nauczyć niczego. Możesz mu tylko pomóc odnaleźć to w sobie<<
Galileusz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  MEZCZYZNA - jaki powinien byc ... Boji 185 169.227 22-07-2020 09:41:24
Ostatni post: Mag Mocy
  kim jestem, jaki jest cel mojego istnienia metodagayalama 0 1.403 17-02-2019 21:59:59
Ostatni post: metodagayalama
Rainbow Powiedz jaki lubisz kolor, a powiem Ci jaki jesteś :) Magia Kolorów :) Iguanna 43 57.681 11-02-2016 14:13:55
Ostatni post: nikka
Rainbow Zakochanie a miłość... oto jest pytanie :) infedro7 ♡ 18 13.286 17-01-2016 04:04:00
Ostatni post: Mru